fbpx
A password will be e-mailed to you.

1993-2000

Z archiwum ŚM: Zündapp DBK 250 – choćby na koniec świata. Numer 6/1996

Drugi bieg włączony. Biegnę kręcąc rolką gazu. Koniec chodnika i nic. Aha, trzeba wyciągnąć zapałkę z przerywacza i pobiec w drugą stronę. Najpierw nieśmiałe „bam, bam” i powoli silnik zaczyna równo pracować. Wskakuję na siodełko i rozpędzam się, ale już trzeba zwalniać. Niestety przepustnica zawiesiła się, a ja nie mogę wyłączyć sprzęgła… ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Yamaha XV 535 Virago. Numer 6/1996

Yamaha Virago jest jeżdżącym dowodem na rozkwit sztuki maskowania. W zasadzie to niewiele jest w nim części, które nie byłyby zasłonięte, bądź nie udawały czegoś innego od tego, czym są w rzeczywistości. Taki na przykład tłumik można znaleźć pod wahaczem, a dwie grube rury z prawej strony są tylko atrapą. Głowice są osłonięte z obu stron chromowanymi ekranami. Dopiero po ich odkręceniu uzyskuje się dostęp do świec zapłonowych. Dwa jajowate twory przy zbiorniku paliwa, kojarzące się z filtrami powietrza, kryją układ zapłonowy i przekaźniki (lewy) oraz wlot do filtra powietrza (prawy). Ale prawdziwym majstersztykiem iluzji jest zbiornik paliwa, który tak naprawdę znajduje się pod siodłem kierowcy! ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Suzuki GS 550. Numer 6/1996

W połowie lat siedem­dziesiątych Suzuki było zmuszone do zmiany swoich koncepcji w konstrukcjach motocyklowych. Coraz ostrzejsze przepisy dotyczące ochrony środowiska, niepowo­dzenie handlowe silnika Wankla (RE 5) i zmiana gustów nabywców wymusiły na firmie podjęcie prac nad nowoczesnymi czterosuwami. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Honda XL600V Transalp – z nosem w obłokach. Numer 6/1996

To określenie pasu­je jak ulał do tych, którzy zdecydowali się wybrać spośród innych motocykli właśnie Transalpa. I to nie tylko z tego powodu, że siedząc wysoko oglądają in­nych z „ptasiej" perspektywy. Raczej z satysfakcji z uda­nego wyboru. Bo Transalp obywa się bez wszelakich „fajerwerków” technicz­nych. Jest wszelako takim motocyklem, który swojemu właścicielowi daje to, co najpiękniejsze – przyjemność z jazdy. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: „gumowy łańcuch”. Numer 5/1996

W taki żartobliwy spo­sób określa się czę­sto element przenie­sienia napędu, który przenosi moment obrotowy z wałka zdawczego skrzyni biegów na tylne koło. Nazwa ta jest oczywiście błęd­na, specjalny pasek zębaty, wy­konany z tworzywa sztucznego wzmacnianego kevlarowymi włóknami nie ma żadnych ogniw i w żadnym calu nie jest nawet podobny do łańcucha. Stanowi jednolity element i do złudzenia przypomina raczej samochodowe paski rozrządu. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Honda Rebel 250 – buntownik bez powodu. Numer 5/1996

To tak, jak gdyby ktoś powiedział ci: „jedź tam, gdzie zachodzi słońce”. Tam, za horyzontem, odnajdziesz siebie. Obudź wreszcie w sobie ten skrywany bunt!”. Obraz drugi: szybko wciągasz na nogi kowbojki, czerwona chustka na szyję, skórzana kurtka z frędzlami. Kluczyk w stacyjce. Raz, dwa. Silnik miękko wkręca się na obroty. Wyruszasz w poszukiwaniu nieznanego.... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Single. Numer 5/1996

Singiel lub, mówiąc po polsku, jednocylindrówka (chodzi tu oczywiście o czterosuw dużej pojemności), to motocykl w swej najprostszej, tradycyjnej postaci. Wszak już pradziadek dzisiejszych jednośladów, pojazd Gottlieba Daimlera, napędzany był właśnie jednocylindrowym silnikiem. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Kawasaki Z 440 / Z 440 LTD. Numer 5/1996

Od 1974 r. oferowany był w Europie Kawasaki Z 400, który cieszył się stosunkowo niezłą opinią i sprzedawał się nie gorzej niż inne motocykle tej klasy. Nigdy nie był rynkowym hitem, ale, tak jak podobne mu motocykle, padł ofiarą ówczesnej fali podziwu dla wielocylindrowych motocykli dużych pojemnościach skokowych.... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Turystyczna wyduma. Numer 5/1996

Nazywam się Tadeusz Król, mam 32 lata i mieszkam w Tarnowie. Moim hobby, jak się na pewno domyślacie, są motocykle oraz tury­styczne wyprawy motocyklem w małej grupie, najwyżej trzech pojazdów. Swój turystyczny moto­cykl zbudowałem sam, wykorzystując elementy, w które bez pro­blemów można zaopatrzyć się w większości sklepów motocy­klowych lub klubów motocyklo­wych. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Suzuki GSX-R 750 – test premierowy. Numer 5/1996

To była dawno oczeki­wana zmiana pokoleń. Po legendarnym już GSX-R 750 z roku 1985 pozostało tylko wspomnienie. ,,Król umarł, niech żyje król" chciałoby się zawołać i jak się okazuje nie bez powodu. GSX-R750 model '96 wydaje się być najbardziej rasowym sportowym motocyklem spośród oferowanych w salonach dealerów w naszym kraju. Mieliśmy okazję przetestować pierwszy w Polsce egzemplarz GSX-R 750, zanim jeszcze trafił do homologacji. ... Czytaj cały...