fbpx
A password will be e-mailed to you.

1993-2000

Z archiwum ŚM: Witek Spirydowicz – polski Arlen Ness. Numer 9/1995

W pismach motocyklo­wych, polskich i za­granicznych, lansuje się po­gląd, że motocykliści to wielka światowa rodzina. Ludzie nie związani w ża­den sposób z „branżą” rów­nież patrząc na mo­tocyklistów z boku kierują się uogólnieniami. W praktyce jednak ta motocyklowa ro­dzina nie jest jednym zwar­tym monolitem. Wprawdzie kochamy wszyscy dwa koła i pęd powietrza, lecz różni­my się nieraz zdecydowanie co do tego, czego oczekuje­my od naszego motocykla.... Czytaj cały...

Z archiwum „Świata Motocykli”: Yamaha XJ 600. Numer 9/1995

Na początku lat 80. osią­gnięcia Yamahy w kla­sie średniej były znaczące. Co prawda pod względem konstrukcyjnym XZ 550 nie była tak udana, jak XJ 550, ale brylowała wśród konku­rencji znakomitymi osiąga­mi i nowinkami technicznymi. Tworząc zupełnie nową wówczas klasę motocykli sportowo-turystycznych o pojemności skokowej sil­ników 600 ccm, inżyniero­wie z Nakajo oparli się na bardziej udanym wzorcu z serii XJ. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Mój Junak, cz. 10. Przeróbki prądnicy. Numer 4/1995

Na apel o nadsyłanie po­mysłów, jak poradzić sobie z kapryśnymi prądami w Junaku, otrzymaliśmy sporej objętości pakiet li­stów. Prawdę mówiąc, nie liczyliśmy na aż tak szeroki oddźwięk wśród czytelni­ków „Świata Motocykli”. Jak widać problem jest sta­ry, jeśli nie jak świat, to przynajmniej jak Junak. Dlatego uznaliśmy za sto­sowne podzielić się z wami doświadczeniami innych użytkowników Junaków.... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Modsi są wśród nas. Numer 9/1995

Zawsze uważałem ruch motocyklowy za raczej skonsolidowaną grupę, za­ryzykowałbym tu nawet określenie: społeczną. Ow­szem, zdarzały się oczywi­ście pewne wyjątki, niejako potwierdzające regułę. Chodzi tu np. o harleyowców, traktujących użytkowników innych motocykli jako niż­szą kastę jeźdźców. A i tego nie należałoby uogólniać, gdyż w Polsce bardzo czę­sto zanim ktoś dosiadł wy­marzonego H-D, przechodził kolejne etapy finanso­wo-pojemnościowe, ujeż­dżając po drodze przeróżne inne motocykle: polskie, niemieckie, radzieckie etc. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Trasa pana Marka – na wschodnich rubieżach. Numer 8/1995

A więc kontynuujemy se­rial, turystyczny rozpo­częty artykułem „W drogę”. Zastanawiam się, czy wśród rzeszy czytelników „ŚM" będą w tym roku motocykli­ści, którzy przejadą którą­kolwiek z tras opisanych w naszym miesięczniku. Jeśli tak, to oczywiście ogromnie zachęcam do po­dzielenia się z innymi czy­telnikami swoimi wrażenia­mi i spostrzeżeniami. Wszelkie ciekawe informa­cje mogą być przecież wy­korzystane przez potencjal­nych, a jeszcze niezdecydowanych co do swojej tożsa­mości motocyklowej właści­cieli dwóch kółek. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: nowe bezwidelcowe zawieszenia, cz. 3. Numer 8/1995

System Telelever BMW można potraktować ja­ko dalszy krok w rozwoju idei Hossacka. To jakby ktoś zrezygnował z górnego wahacza, a kulowy przegub umieścił w ramie, której zresztą tu nie ma. Oczywi­ście, żeby nie zablokować resorowania, trzeba wpro­wadzić zmienną odległość pomiędzy ruchomą dolną półką a nieruchomą górną, i temu właśnie służy tele­skop.... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Kawasaki GPZ 1100. Numer 8/1995

Kiedy w 1980 r., podczas wystawy IFMA w Kolo­nii, odbyła się europejska premiera nowego modelu Kawasaki klasy wyższej, fachowcy z prasy motocyklowej i fani jednośladów po­dzielili się na dwa obozy. Jedni podziwiali tak modną wówczas kanciastą styliza­cję następcy modelu Z 1 R, podkreśloną prostokątnym reflektorem, inni z zapałem krytykowali nowy produkt koncernu z Akashi, zarzu­cając jego twórcom brak koncepcji ogólnej linii po­jazdu i brzydotę niektórych detali motocykla. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Ułani na motocyklach. Numer 8/1995

Wydaje mi się, że nie tylko w naszej prasie motocyklowej następuje ja­kiś nawrót fascynacji rolą motocykla jako sprzętu wo­jennego. Z wielu publikacji można by wysnuc wniosek, że alianci wygrali II wojnę światową głównie dlatego, że Harley-Davidson dostar­czył 88 tysięcy motocykli na różne fronty, a Rosjanie po­trafili jakoś rozwiązać rów­nanie R 71 = M 72. W rze­czywistości II WŚ nie była tak bardzo sportowym przedsięwzię­ciem, choć można przy­puszczać, że trzecia byłaby jeszcze mniej.... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Ducati 748 SP – Mniej równa się więcej. Numer 8/1995

Nie musisz koniecznie urodzić się i wychować w Teksasie, by uważać, że większy znaczy lepszy, czyli w przypadku motocy­kli – że nic nie może zastą­pić centymetrów sześciennych. Nieważne są takie wskaźniki, jak stosunek mocy do masy, prowadze­nie czy chociażby radość z jazdy. Wielu motocykli­stów (w tym także dzienni­karzy!) przekonuje się na­wzajem, że maksymalna prędkość, moment obroto­wy i moc silnika, wszystkie zależne od wielkości silni­ka, są tym, co w motocyklu najważniejsze.... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Naga broń – skąd wziął się naked bike? Numer 8/1995

Wprawdzie producenci motocykli praktycznie już od zarania dziejów mo­toryzacji starali się przycią­gać potencjalnych odbior­ców coraz lepszymi osiąga­mi swych maszyn, lecz wy­raźny skok jakościowy w tej dziedzinie nastąpił do­piero wtedy, gdy motocykl przestał być tanią alterna­tywą samochodu, a stał się pojazdem dla entuzjastów, których pociąga przyjem­ność czerpana z jazdy mo­tocyklem, a nie jego niższa cena. Ta radykalna zmiana spojrzenia na motocykl na­stąpiła w Europie Zachod­niej na przełomie lat 60. i 70. ... Czytaj cały...

Z archiwum ŚM: Harley-Davidson model F. Praelektra. Numer 8/1995

Gdy wśród nowocze­snych pojazdów na uli­cy pojawia się motocykl wy­produkowany przed osiemdziesięcioma laty (dzisiaj to już sto, przyp. red.), świadko­wie takiego zjawiska reagu­ją zazwyczaj bardzo podob­nie. Zdziwienie, że „to” jeszcze jeździ to chyba pierwszy odruch, jakiemu ulegają. Przyzwyczajeni do zupełnie innego wyglądu otaczających nas pojazdów, traktują zabytkowy wehikuł jak coś raczej do oglądania niż do jeżdżenia. ... Czytaj cały...