Motocykle

Wspominamy dawne dzieje. TOP 11 motocykli z lat 80.

Motocykle lat 80-tych to kawał motocyklowej historii. Co prawda na świecie motoryzacja wyglądała zupełnie inaczej niż w naszym kraju i całym bloku wschodnim, ale nawet u nas, w komunistycznej Polsce można było znaleźć motocykle, które na stałe odcisnęły się w świadomości motocyklistów. WSK, Romet - to oczywiście sprzęty, które były w swoim czas przestarzałe, ale nie ma co się oszukiwać, wielu z nas ma z nimi świetne wspomnienia. Dlatego znajdziecie je na szczycie naszej listy.... Czytaj cały...
Harley-Davidson XA

Bokser marki Harley-Davidson | Amerykański Niemiec – Harley-Davidson XA

Stany Zjednoczone bardzo poważnie traktują wojny. Zwłaszcza, jeżeli same zostają napadnięte. A tak się stało 7 grudnia 1941 roku. Po ataku na Pearl Harbor, następnego dnia amerykański Kongres wypowiedział oficjalnie wojnę Japonii. Kilka dni później również Niemcom i Włochom. Od tego momentu większość amerykańskich firm pracowała na potrzeby armii. Tak zaczęła się historia Harleya XA.... Czytaj cały...
Youngtimer Yamaha XS 11 Ultramaratończyk

Z ręki do ręki – Yamaha XS 11 | Youngtimer

Ten z pozoru niezbyt okazały motocykl jest dla naszej redakcji przedmiotem szczególnym. Towarzyszy nam praktycznie od momentu powstania „Świata Motocykli”. Przewijał się na jego łamach przez ostatnie ćwierćwiecze, oblatując pod twardym tyłkiem jego właściciela – Marka Harasimiuka - całą Europę oraz chyba wszystkie drogi główne, powiatowe i gminne naszego kraju. Zasłużył na wyjątkowe miejsce.... Czytaj cały...

Pomarańczowy sportowiec – BMW R 90S

To nie prawda, że BMW zawsze robiło nudne i nijakie motocykle. Po prostu w pewnym momencie Państwo obrazili się na motorsport. A było się za co obrażać, gdy pod koła (by być bardziej dosadnym) doskonałego modelu RS 500 Type 255 Komppressor rzucono kłody... Na kolejny, sportowy motocykl BMW trzeba było czekać przeszło 30 lat, gdy na świat przyszło R 90S.... Czytaj cały...

Gotowy do porażki | Victoria KR9 Fahrmeister

Zarządzający Victoria Werke nie bali się eksperymentowania w dziedzinie konstrukcji. I bardzo dobrze. Bez eksperymentowania nie byłoby postępu - to truizm - ani błędów czy porażek, choć i spektakularnych zwycięstw. Na jedne i drugie nie każdy jest gotowy. Gdy w 1934 roku na berlińskich targach prezentowano model KR8, w Norymberdze wiedziano, że będzie on wymagał dopracowania. Kolejne lata miały gorzki smak porażki.... Czytaj cały...