fbpx
A password will be e-mailed to you.

– Poza odcinkiem około 100 km, kiedy jechaliśmy przez piękne wydmy, trasa była w całości pokryta kamieniami i skałami. Było piekielnie trudno. Trzeba było być ostrożnym, jechać bardzo technicznie i delikatnie. Na niektórych odcinkach dało się uzyskać pełną moc, ale w większości była to droga przez mękę – mówił na mecie wycieńczony Rafał Sonik.REKLAMA Krakowski […]

– Poza odcinkiem około 100 km, kiedy jechaliśmy przez piękne wydmy, trasa była w całości pokryta kamieniami i skałami. Było piekielnie trudno. Trzeba było być ostrożnym, jechać bardzo technicznie i delikatnie. Na niektórych odcinkach dało się uzyskać pełną moc, ale w większości była to droga przez mękę – mówił na mecie wycieńczony Rafał Sonik.


REKLAMA

Krakowski rajdowiec prowadził przez pierwsze 53 km trasy mającej swój początek i koniec w miejscowości Tibniya. Do zmiany sytuacji doszło po feralnym zderzeniu, z drugim z Polaków – Łukaszem Łaskawcem.

– Musiałem nagle skręcić przed dziurą między wydmami, a jadący za mną Łukasz chyba zbyt późno ją zauważył. Nagle poczułem, że coś wskakuje na mnie z lewej strony i to był Łukasz ze swoim quadem. Odbiliśmy się od siebie, przez chwilę rolowaliśmy, by potem przez kilkanaście minut zbierać się z ziemi i naprawiać uszkodzenia. W moim przypadku niestety nie tylko ucierpiała nawigacja, ale również rama, która pękła i jazda przez kolejne 250 km nie była łatwa – relacjonował zdobywca Pucharu Świata z 2010 roku.

Obaj Polacy szczęśliwie dotarli do mety, ale w wyniku feralnego zderzenia, Rafał Sonik stracił prowadzenie w rajdzie na rzecz młodszego rodaka. Obu zawodników, rywalizujących w Egipcie o końcowe zwycięstwo w całym cyklu, dzieli aktualnie 1 minuta i 31 sekund.


REKLAMA



REKLAMA


W klasyfikacji mistrzostw świata motocyklistów świetnie poradził sobie Jakub Przygoński, który dotarł na metę z drugim czasem. W Open Trophy również trwa polska dominacja. We wtorek najszybszy był Jacek Czachor przed Markiem Dąbrowskim. Pierwszy z wymienionych ma już kwadrans przewagi i jest coraz bliżej końcowego triumfu w pojedynku z rodakiem.

Wszystko wskazuje na to, że półmetek czekający zawodników w środę będzie jeszcze trudniejszy. 420 kilometrów odcinka specjalnego po surowej pustyni może okazać się decydującym testem dla wielu rajdowców we wszystkich kategoriach.

KOMENTARZE

REKLAMA