Joanna to najlepsza zawodniczka motocrossowa w naszym kraju. W Polsce nie ma sobie równych, a na świecie powoli toruje sobie drogę do sukcesu. Tegoroczne plany są ambitne, ale także możliwe do zrealizowania dzięki ciężkim treningom i dobremu wsparciu.

Joanna Miller w polskim świecie motocrossowym jest rozpoznawalna przez każdego. Talent, upór i ciężka praca pozwoliły na osiąganie rzeczy z pozoru niemożliwych. Tak niemożliwych, jak starty w Mistrzostwach Świata z sukcesami, bycie mechanikiem dla samej siebie na wszystkich zawodach, i jak wyjazd do Indonezji na pierwszą rundę Mistrzostw Świata w sezonie 2017.


REKLAMA

Może jednak po kolei….
Sezon 2016 był świetny zarówno pod kątem startów, przygotowań i sponsorów. Z tego powodu na sezon 2017 powstał #MillerTeam19, gdzie pod jednym znakiem skupiły się wszystkie osoby wspierające. Częścią #MillerTeam19 jest oczywiście Joanna i jej sponsorzy, ale także wszyscy kibice. Czas od zakończenia sezonu 2016 aż do teraz upływał pod znakiem szukania chętnych do wsparcia i przygotowań fizycznych. Udało się znaleźć grupę wspaniałych firm, które dołączyły do #MillerTeam19. Dzięki nim Joanna może być spokojna o sezon 2017.

Przygotowania…
Ostatnie 5 tygodni zawodniczka spędziła na zgrupowaniu w Hiszpanii wraz z całą ekipą DUUST KTM. Dobre przygotowanie organizmu wraz z Human Therapy przed wyjazdem, pozwoliły na ciężkie, ale efektywne treningi na motocyklu. Wszystko to pod okiem znakomitego trenera Justin'a Morris’a, który współpracował i współpracuje z zawodnikami Mistrzostw Świata. Wszystko to odbywało się na bardzo wymagających torach, gdzie trenowana była zarówno wytrzymałość, jak i technika. Każdy pokonywał swoje bariery strachu, aby jechać jeszcze szybciej.

Indonezja?!
Dzięki staraniom DUUST na tydzień przed wylotem udało się potwierdzić wypożyczenie
motocykla w Indonezji. Szybkie pakowanie zaraz po ostatnim treningu w Hiszpanii, powrót do domu i załatwianie z drogi wszystkiego. Jak zwykle nieocenione okazały się firmy współpracujące – każda postarała się zrobić wszystko „na wczoraj”. Kask i gogle wysłał 4ride, SM Stickers zrobiło numery startowe, a KW RaceWear koszulki. Wszystko było prawie gotowe prócz biletów, okazały się zbyt drogie. Joanna miała więc lecieć sama, tymczasem z pomocą przyszedł Polski Związek Motorowy. Pomógł przy znalezieniu i zakupie biletów. Swoją cegiełkę dołożyły też takie firmy jak Penrite, Poltarex, Bridgestone, Acerbis Polska oraz 24MX. Wszystko jest już prawie dopięte na przysłowiowy ostatni guzik. Pogoda w Indonezji dopisuje. Jest 30 stopni C i 96% wilgotności, więc wyścigi będą bardzo ciężkie i wymagające.
Teraz czekamy tylko na wylot we wtorek 28.02. oraz na wyścigi 04-05 marca.

 

Trzymajcie kciuki i dołączcie również do #MillerTeam19, obserwując oficjalną stronę Joanny na Facebook'u!

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Pierwsze Kawasaki Vulcan VN 800 kupiłem po 14 latach przerwy…
Ciągle porównujemy motocykle klasy adventure do SUV-ów. Koledzy z redakcji Moto.pl…