historia

Na początku była… prasa | Polskie czasopisma motocyklowe do 1993 roku

Dziś świat mediów to prasa, radio, telewizja, internet, internet i jeszcze raz internet. 120 lat temu, gdy pojawił się na ziemiach polskich pierwszy motocykl, czy 80 lat temu, gdy nasi dziadkowie dobrze już znali rozkosz jazdy motocyklem, a nawet jeszcze 25 lat temu, gdy wielu z nas rozpoczynało swoją przygodę z motocyklami, głównym medium motocyklistów była prasa.  ... Czytaj cały...

Żużlowa legenda wraca do gry | Motor Lublin

Włodek Szwendrowski wkłada do torby ciężkie rękawice, których ojciec używa w warsztacie, wychodzi ze Żmigrodu i udaje się w kierunku Nowej Drogi. Doskonale zna każdy zakamarek „ulicy szoferów”, jak nazywano Żmigród. W tym malowniczym, ale nie cieszącym się zbyt dobrą sławą zaułku pełnym charakternej ferajny, pierwszą w mieście szkołę jazdy założył lwowiak, Ludwik Zambelli... To początek wielkiej historii żużlowego klubu z Lublina.... Czytaj cały...
Youngtimer Yamaha XS 11 Ultramaratończyk

Z ręki do ręki – Yamaha XS 11 | Youngtimer

Ten z pozoru niezbyt okazały motocykl jest dla naszej redakcji przedmiotem szczególnym. Towarzyszy nam praktycznie od momentu powstania „Świata Motocykli”. Przewijał się na jego łamach przez ostatnie ćwierćwiecze, oblatując pod twardym tyłkiem jego właściciela – Marka Harasimiuka - całą Europę oraz chyba wszystkie drogi główne, powiatowe i gminne naszego kraju. Zasłużył na wyjątkowe miejsce.... Czytaj cały...

Pomarańczowy sportowiec – BMW R 90S

To nie prawda, że BMW zawsze robiło nudne i nijakie motocykle. Po prostu w pewnym momencie Państwo obrazili się na motorsport. A było się za co obrażać, gdy pod koła (by być bardziej dosadnym) doskonałego modelu RS 500 Type 255 Komppressor rzucono kłody... Na kolejny, sportowy motocykl BMW trzeba było czekać przeszło 30 lat, gdy na świat przyszło R 90S.... Czytaj cały...

Gotowy do porażki | Victoria KR9 Fahrmeister

Zarządzający Victoria Werke nie bali się eksperymentowania w dziedzinie konstrukcji. I bardzo dobrze. Bez eksperymentowania nie byłoby postępu - to truizm - ani błędów czy porażek, choć i spektakularnych zwycięstw. Na jedne i drugie nie każdy jest gotowy. Gdy w 1934 roku na berlińskich targach prezentowano model KR8, w Norymberdze wiedziano, że będzie on wymagał dopracowania. Kolejne lata miały gorzki smak porażki.... Czytaj cały...