fbpx

Pedro Acosta był najszybszy w piątkowej, popołudniowej sesji MotoGP na torze Balaton Park, wyprzedzając drugiego Fabio di Giannantonio o cztery dziesiąte sekundy. Trzeci był Raul Fernandez, którego młodszy brat Adrian właśnie został zdyskwalifikowany z sześciu pierwszych rund sezonu Moto3 za nieprzepisowe ingerencje jego zespołu w silnik!

Łabędzi śpiew na Balaton Parku?

Coraz więcej wskazuje na to, że obecna runda Grand Prix Węgier jest drugą i ostatnią na torze Balaton Park. Zawodnicy ponownie zwracali uwagę na to, że obiekt sprawia wrażenie toru tymczasowego, a kluczowe miejsca wymagające zmian – ze względów bezpieczeństwa – pozostały nietknięte. Główne obawy budzi szykana pod koniec okrążenia (zakręty 12/13), gdzie w przypadku uślizgu na wejściu w nią, zawodnik wraca na prawidłową linię przejazdu wprost pod nadjeżdżających rywali. Sytuacja taka miała miejsce podczas ubiegłorocznego wyścigu MotoGP i upadku Enei Bastianiniego. Od dawna zaznaczano też, że tor jest po prostu za mały i za ciasny na motocykle MotoGP, a zawodnicy często porównywali ściganie tutaj do jeździe po parkingu pod sklepem.

To jednak nie koniec problemów z Balaton Parkiem. Promotorem rundy MotoGP nad Balatonem była dotychczas HUMDA – Węgierska Agencja Rozwoju Mobilności, odpowiedzialna za sporty motorowe w tym kraju. Niedługo po kwietniowych wyborach parlamentarnych na Węgrzech – przegranych przez ówczesnego premiera Victora Orbana i jego partię Fidesz – okazało się, że HUMDA postawiona została w stan likwidacji. Powodem były ogromne długi i znikające w tajemniczych okolicznościach pieniądze. W ostatniej chwili promocję węgierskiej rundy MotoGP przekazano Hungaroring Sport Zrt., właścicielowi i promotorowi Hungaroringu, na którym od lat ściga się Formuła 1.

 

Wiele wskazuje na to, że tegoroczna runda będzie ostatnią na Balaton Parku, a od przyszłego sezonu stawka przeniesie się na Hungaroring. Albo i nie, ponieważ poprzednia umowa na organizację GP Węgier MotoGP podpisana została na 10 lat z HUMDA. Obecny kontrakt z promotorami Hungaroringu podpisana została na razie wyłącznie na organizację tegorocznego GP, więc w obecnej sytuacji niczego nie można być pewnym. „Ten tor jest jakby prowizoryczny, ale trudno dziwić się, że nie wprowadzono na nim zmian, skoro ścigamy się tu po raz ostatni” – miał zaznaczać Pecco Bagnaia.

Pytanie, czy sama zmiana promotora i lokalizacji okażą się wystarczające, by uratować obecność GP Węgier w kalendarzu MotoGP. Na razie węgierska runda nie cieszy się w zasadzie żadną popularnością – przed rokiem przez trzy dni tor odwiedziło zaledwie 80 tysięcy kibiców, co było drugim najgorszym wynikiem po Grand Prix Kataru. Jeśli wierzyć oficjalnym danym, w niedzielę tor odwiedziły tylko 32 tysiące fanów. Co gorsza, w tym roku na trasie z Budapesztu na tor nie ma w zasadzie żadnych reklam promujących wydarzenie, a za kulisami mówi się, że w przedsprzedaży udało się sprzedać zaledwie 7 tysięcy biletów!

Pustki na trybunach widać chociażby na poniższym nagraniu:

Adrian Fernandez zdyskwalifikowany z sześciu rund sezonu!

Głośnym echem w paddocku w piątkowe południe odbiła się informacja o tym, że Adrian Fernandez został zdyskwalifikowany z sześciu pierwszych rund sezonu klasy Moto3! Sędziowie dopatrzyli się, że jego zespół Leopard Racing nielegalnie ingerował w silniki w motocyklu Hiszpana. Podobno team nie tylko naruszył plomby, o czym oficjalnie poinformowała FIM (Międzynarodowa Federacja Motocyklowa), ale też dokonywał nielegalnych modyfikacji jednostki napędowej. Leopard nadal nie odniósł się do sprawy… 

Fernandez po karze stracił łącznie dwa finisze na podium i w sumie 77 punktów, jakie wywalczył w pierwszych sześciu rundach sezonu. Na koncie zostały mu tylko punkty z Mugello, ale 13 „oczek” zamiast 90 sprawia, że z walki o mistrzostwo wypadł aż na 19. pozycję w „generalce”. Za kulisami wielu wskazuje, że to i tak najmniejszy wymiar kary, bo za tak jawne oszukiwanie, team Leopard powinien być ukarany także finansowo, a może nawet czasową dyskwalifikacją.  

Surowa kara dla Adriana Fernandeza za nielegalne ingerencje jego teamu Leopard w silniki!

Acosta najszybszy, Lecuona wraca do MotoGP

Ostatecznie piątek nad Balatonem na pierwszym miejscu zakończył Pedro Acosta, który przed rokiem finiszował w węgierskim wyścigu na drugim miejscu. Hiszpan stracił zaledwie 0,3 sek do rekordu tego obiektu, przy okazji wyprzedzając najbliższego rywala – Fabio di Giannantonio – aż o cztery dziesiąte sekundy. Trzeci Raul Fernandez był aż o pół sekundy wolniejszy od zawodnika KTM-a. W piątce znaleźli się jeszcze Fermin Aldeguer oraz drugi z zawodników Trackhouse Racing Ai Ogura.

Z szóstym wynikiem dzień zakończył lider mistrzostw i zwycięzca niedzielnego wyścigu na Mugello – Marco Bezzecchi, którego strata do lidera wyniosła blisko siedem dziesiątych sekundy. Tuż za Włochem uplasował się, wciąż dochodzący do siebie po kontuzji, Marc Marquez. Hiszpan przed rokiem zgarnął na Balaton Parku dublet, ale przed weekendem uspokajał kibiców i dziennikarzy, że tym razem nie ma mowy o walce nie tylko o wygraną, ale nawet o podium. „Jeśli będę w walce w czołówce, to będzie tylko oznaczać, że moi rywale robią coś nie tak” – żartował obrońca tytułu podczas czwartkowej konferencji prasowej.

W czołowej dziesiątce, która zapewniła sobie bezpośredni awans do Q2, w piątek znaleźli się jeszcze: debiutant Diogo Moreira, który kontynuuje dobre występy z Mugello, a także wicelider mistrzostw Jorge Martin – który rok temu na Węgrzech sięgnął po swój najlepszy finisz w sezonie (czwarte miejsce) oraz broniący honoru Yamahy Jack Miller.

O włos od bezpośredniego awansu do Q2 wydawał się być Toprak Razgatlioglu, który przed rokiem wygrał tu wszystkie trzy wyścigi World Superbike i w ten weekend celuje w finisz w TOP 10. Na ostatnim kółku zblokował go jednak nieco Fabio Quartararo i Turek ostatecznie był dwunasty. W Q1 walczyć będzie też Pecco Bagnaia, który po dobrym weekendzie we Włoszech, tym razem piątek zakończył na 14. lokacie. W końcówce sesji Włoch wyratował się przed upadkiem, a do awansu zabrakło mu dwóch dziesiątych sekundy.

Na uwagę zasługuje z kolei 17. rezultat Ikera Lecuony, zastępującego w ten weekend kontuzjowanego Alexa Marqueza. Hiszpan zna ten tor z WSBK, ale w MotoGP ostatni raz jeździł w 2023 roku i to na Hondzie. W piątkowe popołudnie, na kilkanaście minut przed końcem treningu, był nawet w TOP 10 i wielu zastanawiało się, czy uda mu się wskoczyć bezpośrednio od Q2. Ostatecznie zabrakło trzech dziesiątych sekundy, ale Iker i tak pokonał kilku etatowych zawodników MotOGP, w tym jeżdżącego na Ducati Franco Morbidellego.

W sezonie 2026 wszystkie sesje treningowe, kwalifikacyjne, sprint oraz wyścigi można oglądać nie tylko poprzez oficjalną stronę MotoGP (po wykupieniu pakietu), ale także w Polsacie Sport Premium 2 oraz na stronie www.polsatsport.pl!

>> Sprawdź harmonogram GP Włoch 2026 <<

GP Węgier 2026 – wyniki treningu MotoGP:

TOP10 wchodzi do Q2, reszta walczy w Q1.

  ZAWODNIK KARJ TEAM CZAS/STRATA
1 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM (RC16) 1’36.827s
2 Fabio Di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati (GP26) +0.413s
3 Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia (RS-GP26) +0.501s
4 Fermin Aldeguer SPA BK8 Gresini Ducati (GP25) +0.613s
5 Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia (RS-GP26) +0.654s
6 Marco Bezzecchi ITA Aprilia Racing (RS-GP26) +0.675s
7 Marc Marquez SPA Ducati Lenovo (GP26) +0.733s
8 Diogo Moreira BRA Pro Honda LCR (RC213V)* +0.881s
9 Jorge Martin SPA Aprilia Racing (RS-GP26) +0.907s
10 Jack Miller AUS Pramac Yamaha (YZR-M1) +0.933s
  Q1:      
11 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1) +1.044s
12 Toprak Razgatlioglu TUR Pramac Yamaha (YZR-M1)* +1.098s
13 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol (RC213V) +1.122s
14 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP26) +1.159s
15 Enea Bastianini ITA Red Bull KTM Tech3 (RC16) +1.176s
16 Joan Mir SPA Honda HRC Castrol (RC213V) +1.197s
17 Iker Lecuona SPA BK8 Gresini Ducati (GP26) +1.222s
18 Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16) +1.238s
19 Maverick Viñales SPA Red Bull KTM Tech3 (RC16) +1.282s
20 Franco Morbidelli ITA Pertamina VR46 Ducati (GP25) +1.509s
21 Alex Rins SPA Monster Yamaha (YZR-M1) +1.846s
22 Cal Crutchlow GBR Castrol Honda LCR (RC213V) +2.907s

Zdjęcia: Red Bull, MotoGP

KOMENTARZE