fbpx

Po nieco zaskakujących wynikach sobotniego sprintu, niedziela na Mugello zapowiadała się pasjonująco. Włoch startujący z pole position, prawdopodobny pojedynek włoskich marek Aprilii i Ducati o wygraną i wreszcie – rekordowa liczba kibiców, którzy odwiedzili tor położony w samym sercu Toskanii. Mało tego, włoskie Grand Prix raz jeszcze obfitowało w szereg specjalnych malowań (kasków i motocykli), […]

Po nieco zaskakujących wynikach sobotniego sprintu, niedziela na Mugello zapowiadała się pasjonująco. Włoch startujący z pole position, prawdopodobny pojedynek włoskich marek Aprilii i Ducati o wygraną i wreszcie – rekordowa liczba kibiców, którzy odwiedzili tor położony w samym sercu Toskanii. Mało tego, włoskie Grand Prix raz jeszcze obfitowało w szereg specjalnych malowań (kasków i motocykli), co nieco utrudniało zadanie podczas wyścigu.

Na zgaśnięcie czerwonych świateł najlepiej zareagowali, ruszający z pole position, Marco Bezzecchi oraz drugi na polach startowych Raul Fernandez. Włocha jednak wyniosło w jedynce nieco za szeroko, co od razu wykorzystał Jorge Martin i to on został liderem. Jeszcze gorzej poszło z hamowaniem do pierwszego zakrętu Fernandezowi, który omal nie wyjechał w żwir i spadł na sam koniec stawki. W czołówce znaleźli się jesze obaj zawodnicy fabrycznego składu Ducati oraz Fermin Aldeguer.

Już jednak w czwartym zakręcie Bezzecchi skutecznie zaatakował Martina i został nowym liderem. Martin próbował skontrować na wejściu w jedynkę na drugim okrążeniu, ale przesadził z hamowaniem, wyjechał za szeroko, a wracając – na milimetry wcisnął się między Pecco Bagnaię a Marca Marqueza. Na początku trzeciego kółka doszło do kolejnej zmiany lidera – Bagnaia wyprzedził Bezzecchiego, a potem duet ten stopniowo zaczął odjeżdżać od trzeciego Martina oraz tracącego do niego coraz więcej Marqueza i naciskającego go Pedro Acosty.

Na kolejne przetasowania w ścisłej czołówce przyszło nam poczekać aż do 14 okrążenia, kiedy to Bezzecchi opóźnił hamowanie do pierwszego zakrętu i odebrał Bagnaii pozycję lidera. W tym momencie Marco narzucił piekielnie mocne tempo, w kilka chwil odjeżdżając zawodnikowi Ducati na ponad sekundę. Wkrótce słabnący rytm Pecco wykorzystał też Martin, skutecznie go atakując i wskakując na drugą lokatę.

Od momentu objęcia prowadzenia na 10 okrążeń przed metą, Marco Bezzecchi nie oglądał się za siebie i coraz bardziej odjeżdżał rywalom. Na ostatnim kółku miał ponad trzy sekundy zapasu nad najbliższym rywalem, dzięki czemu bez problemu minął metę na pierwszym miejscu! To czwarta wygrana „Beza” w tym roku, a zarazem pierwsza w karierze MotoGP na torze Mugello. Mało tego, zawodnik Aprilii jeszcze nigdy nie finiszował na Mugello w klasie królewskiej nawet na podium. 

Ostatecznie na drugiej pozycji finiszował Jorge Martin, zapewniając Aprilii kolejny w tym roku dublet. Aprilia, która pierwszy raz wygrała na Mugello, była o krok od zajęcia całego podium. Na finiszu emocjonujący pojedynek o najniższy stopień podium stoczyli Pecco Bagnaia oraz Ai Ogura, który w końcówce odrobił ponad 3-sekundową stratę do Włocha. Choć Japończyk zaatakował na wejściu w ostatni zakręt, to Bagnaia lepiej wyszedł na prostą i na finiszu był o 0,034 sek lepszy.

Marco Bezzecchi wygrywa pierwszy raz w karierze na Mugello, podobnie jak i Aprilia.

Ostatecznie na piątej lokacie finiszował Fabio di Giannantonio, odrabiając straty po słabym starcie, po którym wypadł poza czołową dziesiątkę. Jednocześnie Włoch o niecałe cztery dziesiąte sekundy rozminął się z podium, w samej końcówce utrzymując się za Ogurą. Solidne, szóste miejsce wywalczył Pedro Acosta, który w końcówce zaliczył jeszcze kolizję z Ogurą. Siódmy był z kolei wracający po kontuzji Marc Marquez, który przyznawał, że na razie nie jest jeszcze w stanie fizycznie walczyć o coś więcej niż TOP5, ale szczęśliwie – problemy z nerwem promieniowym to już tylko złe wspomnienie. Dziesiątkę uzupełnili z kolei goniący Raul Fernadnez, który wyścig przegrał już w pierwszym zakręcie, a także Fermin Aldeguer oraz debiutant Diogo Moreria.

Ostatnie punkty wywalczyli jeszcze Brad Binder, duet fabrycznego składu HRC Joan Mir Luca Marini, a także Franoc Morbidelli oraz najlepszy zawodnik Yamahy – Jack Miller. Co prawda to debiutant Toprak Razgatlioglu minął metę na 15. miejscu, ale otrzymał karę oddania pozycji za przekroczenie limitów toru na ostatnim okrążeniu.

Kolejna runda MotoGP odbędzie się już w kolejny weekend 5-7 czerwca na torze Balaton Park na Węgrzech. Przed rokiem po wygraną w sprincie i wyścigu sięgnął tam Marc Marquez. Teraz w roli lidera na tor pod Budapesztem jedzie Marco Bezzecchi, który ma 17 punktów przewagi nad drugim Jorge Martinem i 37 pkt nad trzecim Fabio di Giannantonio.

Przeczytaj też:

MotoGP Mugello 2026 – wyniki wyścigu:

  ZAWODNIK KRAJ TEAM CZAS/STRATA
1 Marco Bezzecchi ITA Aprilia Racing (RS-GP26) 40m 57.347s
2 Jorge Martin SPA Aprilia Racing (RS-GP26) +3.559s
3 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP26) +5.098s
4 Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia (RS-GP26) +5.132s
5 Fabio Di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati (GP26) +5.453s
6 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM (RC16) +7.467s
7 Marc Marquez SPA Ducati Lenovo (GP26) +10.762s
8 Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia (RS-GP26) +13.380s
9 Fermin Aldeguer SPA BK8 Gresini Ducati (GP25) +14.644s
10 Diogo Moreira BRA Pro Honda LCR (RC213V)* +21.366s
11 Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16) +21.479s
12 Joan Mir SPA Honda HRC Castrol (RC213V) +21.795s
13 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol (RC213V) +22.059s
14 Franco Morbidelli ITA Pertamina VR46 Ducati (GP25) +29.789s
15 Jack Miller AUS Pramac Yamaha (YZR-M1) +32.289s
16 Toprak Razgatlioglu** TUR Pramac Yamaha (YZR-M1)* +31.920s
17 Maverick Viñales SPA Red Bull KTM Tech3 (RC16) +32.717s
18 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1) +34.335s
19 Michele Pirro ITA BK8 Gresini Ducati (GP25) +40.553s
  Enea Bastianini ITA Red Bull KTM Tech3 (RC16) DNF
  Alex Rins SPA Monster Yamaha (YZR-M1) DNF
  Cal Crutchlow GBR Castrol Honda LCR (RC213V) DNF

Zdjęcie: Aprilia

KOMENTARZE