fbpx

Stawka MotoGP w końcu udaje się na zasłużony, zimowy odpoczynek! W Jerez de la Frontera zakończyły się dwudniowe, oficjalne testy, będące pierwszym przygotowaniem do sezonu 2022. Rok 2021 na czele zakończył Pecco Bagnaia, a Ducati zdaje się być na razie głównym faworytem przed startem przyszłorocznej rywalizacji…

Najlepszy czas dwudniowych prób uzyskał Pecco Bagnaia, który dopiero co świętował triumf w finale sezonu 2021 w Walencji. Włoch zatrzymał stoper na wyniku 1’36.872 i był niezwykle zadowolony z tego, jak sprawuje się nowy model Desmosedici. „Ducati poprawiło już i tak bardzo dobry motocykl” – zaznaczał i dodawał, że pojechał szybciej, niż w majowych kwalifikacjach, choć używał pośredniej mieszanki opon i miał do pełna zatankowany motocykl.

Nowe Desmosedici GP22 ma nowy silnik, nowe owiewki, wlot powietrza i… dłuższy wydech. Zmiany widoczne są gołym okiem, a pierwsze wrażenia zawodników są dobre. Odzwierciedlają to też wyniki, bo Pecco miał ponad cztery dziesiąte przewagi nad drugim zawodnikiem! Mało tego, w dziesiątce znalazło się czterech z ośmiu reprezentantów producenta z Borgo Panigale. Czwarty był Johann Zarco, a piąty rezultat padł łupem Enei Bastianiniego, który przesiada się z modelu GP19 na GP21. 
W łącznej tabeli wyników drugi czas wywalczył Taka Nakagami, sprawdzający najnowszą Hondę RC213V. Pod nieobecność kontuzjowanego Marka Marqueza, japoński producent ma utrudnione zadanie. Niemniej jednak pierwsze wrażenia tak duetu LCR Honda, jak i Pola Espargaro co do kompletnie nowej maszyny są dobre. HRC mocno wzięło sobie do serca uwagi zawodników, a w boksie LCR-a było w pewnym momencie aż sześć motocykli do dyspozycji dla dwóch tylko kierowców.

Yamaha dostarczyła z kolei na testy nowe zawieszenie, a także nowe owiewki i zmodyfikowany silnik. Fabio Quartararo nie ukrywał jednak, że nie jest do końca zadowolony. Wyniki osiągane na nowej M1-ce zbyt mocno zbliżone są do tych, jakie uzyskiwał na tegorocznej maszynie. Francuz nie ukrywa, że liczy na więcej mocy i lepszą przyczepność tyłu. Na razie zajął trzecie miejsce w łącznej tabeli wyników i w TOP10 był jedynym zawodnikiem Yamahy.Zadowoleni z prób byli tymczasem reprezentanci Suzuki, którego nowy silnik zdaje się być krokiem w dobrą stronę. Nie zabrakło też testów nowych owiewek, czy wahacza. Nadal sporo pracy wymaga jednak elektronika, tak by współgrała z nową jednostką napędową. „Suzuki ma moc, jakiej oczekiwaliśmy. Teraz trzeba to wszystko złożyć w całość” – przyznawali zgodnie Alex Rins oraz Joan Mir.Na ósmym miejscu w łącznej tabeli wyników uplasował się najszybszy z zawodników Aprilii Maverick Viñales. Hiszpan nadal pracuje nad tym, by jak najlepiej dopasować się do nowego dla siebie motocykla. Nie zabrakło testów nowego zbiornika paliwa oraz zawieszenia, ale niestety, producent z Noale nadal nie dostarczył swoim zawodnikom czegoś „ekstra”. „Chciałem czegoś nowego, moja Aprilia to w 99% ten sam motocykl, z jakim kończyłem sezon w Walencji” – przyznawał z kolei Aleix EspargaroNowy pakiet aero sprawdzali z kolei zawodnicy KTM-a, do których dołączył też kierowca testowy austriackiego producenta Dani Pedrosa. Etatowi reprezentanci, Brad Binder i Miguel Oliveira przyznawali z kolei, że znaleźli kilka dobrych, ale i gorszych rozwiązań. Na pewno RC16 wymaga dalszej pracy, bo jednak KTM liczył w minionym sezonie na nieco więcej. Wśród debiutantów najszybszy w łącznej tabeli wyników był Fabio di Giannantonio, który w ekipie Gresiniego dysponuje modelem Ducati Desmosedici GP21. Na koniec prób, Włoch stracił nieco ponad 1,6 sekundy do lidera. Zaraz za nim uplasowali się zawodnicy KTM Tech3 Raul Fernandez oraz mistrz świata Moto2 Remy Gardner. Australijczyk, podobnie jak Pol Espargaro, jeździł w trakcie testów poobijany – Remy po upadku jeszcze w Algarve, a Espargaro po potężnym high-side’dzie w Walencji.

Przedostatni, z blisko 2,5-sekundową stratą do lidera był kolejny pierwszoroczniak, reprezentant nowej ekipy VR46 Racing – Marco Bezzecchi. Bezza ma mieć do dyspozycji model Desmosedici GP21, podobnie jak jego team-partner Luca Marini.

Ostatni, trzy sekundy za Bagnaią, był z kolei Darryn Binder, który przeskoczył do MotoGP bezpośrednio z Moto3. W barwach teamu WithU Yamaha RNF dosiada on motocykla w tegorocznej specyfikacji, w przeciwieństwie do jego team-partnera Andrei Dovizioso, który dostanie fabryczną M1-kę. 

Kolejne zimowe testy MotoGP odbędą się dopiero w przyszłym roku. W dniach 5-6 lutego zawodnicy testować będą na Sepang, a potem (11-13 lutego) przeniosą się na nowopowstały tor Mandalika w Indonezji, na którym w ten weekend odbywa się finał sezonu World Superbike.

Łączne wyniki testów MotoGP w Jerez:

  ZAWODNIK KRAJ TEAM CZAS
1 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP) 1’36.872
2 Takaaki Nakagami JPN LCR Honda (RC213V) +0.441s
3 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1) +0.452s
4 Johann Zarco FRA Pramac Ducati (GP) +0.484s
5 Enea Bastianini ITA Gresini Ducati (GP) +0.530s
6 Alex Rins SPA Suzuki Ecstar (GSX-RR) +0.551s
7 Pol Espargaro SPA Repsol Honda (RC213V) +0.624s
8 Maverick Viñales SPA Aprilia Racing (RS-GP) +0.750s
9 Joan Mir SPA Suzuki Ecstar (GSX-RR) +0.762s
10 Jack Miller AUS Ducati Lenovo (GP) +0.845s
11 Alex Marquez SPA LCR Honda (RC213V) +0.888s
12 Franco Morbidelli ITA Monster Yamaha (YZR-M1) +1.012s
13 Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16) +1.070s
14 Luca Marini ITA VR46 Ducati (GP) +1.153s
15 Andrea Dovizioso ITA WithU Yamaha RNF (YZR-M1) +1.157s
16 Miguel Oliveira POR Red Bull KTM (RC16) +1.213s
17 Aleix Espargaro SPA Aprilia Racing (RS-GP) +1.277s
18 Jorge Martin SPA Pramac Ducati (GP) +1.280s
19 Fabio Di Giannantonio ITA Gresini Ducati (GP)* +1.656s
20 Raul Fernandez SPA KTM Tech3 (RC16)* +1.819s
21 Lorenzo Savadori ITA Aprilia Test Rider (RS-GP) +1.852s
22 Remy Gardner AUS KTM Tech3 (RC16)* +1.856s
23 Sylvain Guintoli FRA Suzuki Test Rider (GSX-RR) +2.168s
24 Dani Pedrosa SPA Red Bull KTM (RC16) +2.313s
25 Mika Kallio FIN Red Bull KTM +2.404s
26 Marco Bezzecchi ITA VR46 Ducati (GP)* +2.440s
27 Darryn Binder RSA WithU Yamaha RNF (YZR-M1)* +3.069s

zdjęcia: Ducati Lenovo Team, KTM Media, MotoGP/Dorna Sports, Red Bull Content Pool, VR46 Racing, Suzuki Racing, Monster Energy Yamaha MotoGP,

KOMENTARZE