fbpx

Czy po tym, jak sięgnął po dublet na Węgrzech, Marc Marquez wrócił do walki o mistrzostwo MotoGP? A może był to jednorazowy przebłysk mistrza świata, który wciąż wraca do zdrowia po niedawnych operacjach? Jak po wydarzeniach z Balaton Parku odnajdzie się Aprilia, która musi załagodzić konflikt pomiędzy liderami mistrzostw? Odpowiedzi na te pytania możemy poznać podczas nadchodzącej, dziewiątej rundy sezonu MotoGP, która odbędzie się w weekend 19-21 czerwca na uwielbianym przez polskich kibiców torze Autodrom Brno w Czechach.

Wyścigi Grand Prix na ulicach w okolicach Brna odbywały się już od lat 60. ubiegłego wieku, a od 1987 roku rywalizacja przeniosła się na Automotodrom Brno. Od chwili jego powstania, układ toru pozostał w zasadzie nietknięty – obecnie obiekt ma długość 5403 metrów i 14 zakrętów. Do 1991 roku odbywało się tu GP Czechosłowacji, a po przerwie w sezonie 1992, w latach 1993-2020 rozgrywano tu GP Czech. Po przerwie, na którą wpłynęły problemy finansowe i konflikt ówczesnego właściciela obiektu z lokalnymi władzami, w minionym roku Automotodrom Brno wrócił do kalendarza Motocyklowych Mistrzostw Świata! I przyznać trzeba, że był to powrót triumfalny, bo przez trzy dni czeski obiekt odwiedziło ponad 219 tysięcy kibiców (5. wynik sezonu), z czego przeszło 95 tysięcy w samą tylko niedzielę (6. rezultat w sezonie).

W sezonie 2025 tor w Brnie przez trzy dni odwiedziło ponad 200 tysięcy kibiców. / fot. Monster Energy

Aprilia przekuje wściekłość w sukces?

Teraz, przed 35. rundą Grand Prix na torze w Brnie, w roli lidera mistrzostw do Czech przyjeżdża Aprilia, ale nastroje u producenta z Noale nie są najlepsze. W wyścigu na Balaton Parku Jorge Martin już w pierwszym zakręcie zgarnął z toru m.in. swojego team-partnera Marco Bezzecchiego i jeżdżącego na RS-GP w barwach Trackhouse Racing Raula Fernandeza. Co prawda „Bez” pozostał liderem mistrzostw z przewagą 20 punktów nad drugim „Martinatorem”, to szef wyścigowego ramienia Aprilii, Massimo Rivola na Węgrzech aż kipiał z wściekłości i zakazał swoim zawodnikom rozmów z mediami. Zdenerwowania nie krył też Bezzecchi, a Martinowi nie pozostało nic innego, jak tylko przeprosić rywali. Za ten incydent w swoim najbliższym wyścigu będzie musiał odbyć karę dwukrotnego przejazdu przez tzw. długie okrążenie. Obaj mogą jednak z optymizmem patrzeć na najbliższą rundę – Bezzecchi przed rokiem był tam trzeci w wyścigu i czwarty w sprincie, a Martin wyścig zakończył na 7. pozycji, mimo że był to jego pierwszy start po kontuzjach odniesionych w GP Kataru.

Marc Marquez wraca do gry?

Po tym, jak na Węgrzech zgarnął dublet po starcie z pole position, Marc Marquez do Brna przyjeżdża w roli jednego z głównych faworytów. Chociaż od czasu powrotu do ścigania na Mugello wielokrotnie uspokajał oczekiwania kibiców i dziennikarzy, to nad Balatonem wyraźnie blefował. Wielu już zastanawia się, czy Hiszpan tym samym wrócił do walki o tytuł mistrzowski, ale z ferowaniem wyroków warto się wstrzymać. Jeśli jednak w Brnie Marquez ponownie stanie co najmniej na podium, podobnych pytań nie da się już uniknąć. Warto pamiętać, że przed rokiem w Czechach Marquez zgarnął komplet punktów, a w kwalifikacjach sensacyjnie przegrał walkę o pole position po tym, jak upadł w przedostatnim zakręcie.

Warto będzie też zwrócić uwagę na innych zawodników Ducati – Pecco Bagnaia na Węgrzech co prawda nie zachwycił, ale od początku przyznawał on, że po prostu nie lubi tego toru i źle się na nim czuje. Na Mugello radził sobie naprawdę dobrze, a i Brno w zeszłym roku mu sprzyjało – wygrał kwalifikacje, a w wyścigu finiszował tylko pół sekundy za podium. Na powrót do czołówki liczy też Fabio di Giannantonio, który wciąż zajmuje trzecie miejsce w mistrzostwach. Na Mugello i Balaton Parku spowolniła go jednak kontuzja palca, który uszkodził po zderzeniu w Katalonii z odłamkami motocykla Alexa Marqueza w Katalonii. Na Węgrzech pokazał jednak wolę walki, bo pomimo tego, że w pierwszym zakręcie wyścigu „skosił” go Martin, to „Diggia” podniósł motocykl, dogonił rywali i finiszował na 12. miejscu. Przed rundą w Brnie, Di Giannantonio przeszedł operację kontuzjowanego palca i wydaje się, że wkrótce uraz ten przestanie mu doskwierać. Tymczasem nadal nie jest znana data powrotu Alexa Marqueza do ścigania, ale niektórzy sugerują, że może to nastąpić jeszcze w tym miesiącu…

Marc Marquez w GP Czech 2025 zgarnął dublet, wygrywając zarówno sprint, jak i niedzielny wyścig. / fot. Ducati

Sinusoida Acosty

Na weryfikację formy liczy z kolei Pedro Acosta, który nad Balatonem rzucił Marcowi Marquezowi nie lada wyzwanie. Hiszpan jeszcze w piątek wyglądał jak główny faworyt do triumfu, jednak w trybie wyścigowym to zawodnik Ducati dwukrotnie był lepszy. W niedzielę Acosta sprawił, że Marquez musiał się napocić – najpierw Pedro długo prowadził, a potem kilkukrotnie kontrował ataki starszego i bardziej doświadczonego rywala. Po wszystkim zawodnik KTM-a zauważał jednak, że jego forma nadal jest bardzo nierówna. Sytuacja, gdy w jeden weekend (Mugello) Pedro dużo traci, a zaledwie kilka dni później (Węgry) walczy o wygrane – musi zmienić się jak najszybciej, co zauważał sam zainteresowany.

Japońskie problemy

Odmienne nastroje panują z kolei u japońskich producentów. Honda po utracie Johanna Zarco z powodu kontuzji, nieoczekiwanie znalazła nowego lidera w postaci… debiutanta Diogo Moreiry. Brazylijczyk był najlepszym zawodnikiem jeżdżącym na RC213V na Mugello (dwa finisze w TOP10) i w sprincie na Węgrzech. W wyścigu nad Balatonem urzędujący mistrz świata Moto2 wywalczył szóste miejsce, co jest jego najlepszym finiszem w MotoGP. Przed nim na metę wpadł Luca Marini, który tym samym zgarnął swój najlepszy wynik w tym roku. Najsłabszym zawodnikiem Hondy pozostaje Joan Mir, który w ośmiu rundach zgromadził zaledwie 15 punktów i… upadał 11 razy (w tym po 4 razy w sprintach i wyścigach). Jeszcze gorzej jest w Yamasze, która mimo wszystko mocno skorzystała w węgierskim wyścigu z upadków rywali i miała trzech zawodników w punktach. Jej najlepszym zawodnikiem w „generalce” pozostaje Fabio Quartararo, który jest jednak dopiero piętnasty i wyraźnie sfrustrowany. Francuz przyznawał, że od dawna nie widzi u Yamahy żadnego postępu, a on sam wyraźnie nie może już doczekać się zmiany barw po sezonie 2026…

Pedro Acosta zanotował bardzo udany weekend na Węgrzech, ale czy uda się to powtórzyć w Czechach? / fot. Red Bull Content Pool

Doczekamy się kontraktów?

Jak wiadomo, po sezonie 2026 kończą się kontrakty większości stawki MotoGP. I chociaż znamy już większość przyszłorocznych składów, to wciąż są to dane nieoficjalne. Do momentu, aż producenci nie podpiszą umowy z Liberty Media na rywalizację w MotoGP w kolejnych sezonach – o ogłaszaniu kontraktów nie może być mowy. Ostatnio jednak podobno w końcu doszło na tej płaszczyźnie do porozumienia, w ramach którego od sezonu 2027 każdy zespół (bez względu na to, czy fabryczny, czy prywatny) ma dostawać 8 milionów euro od organizatora.

Skąd to nagłe przyspieszenie rozmów? W poniedziałek po rundzie w Brnie odbędą się pierwsze testy motocykli na sezon 2027 – z silnikami o pojemności 850 ccm, ograniczoną aerodynamiką, bez systemów obniżających zawieszenie oraz z oponami Pirelli. Testy będą miały niezwykle prywatny charakter i zostaną one zamknięte dla mediów. Do tego czasu zespoły muszą ogłosić swoje przyszłoroczne składy, jako że żaden producent nie dopuści do testów nowego motocykla zawodnika, który lada moment go opuści. Wiele wskazuje więc na to, że podczas tych prób może zabraknąć sporej części stawki, a testować będą tylko ci, którzy nie zmienią producenta – jak Marc Marquez, Marco Bezzecchi, Diogo Moreira czy Fermin Aldeguer.  

Stawka MotoGP podczas GP Czech 2025.

W sezonie 2026 wszystkie sesje treningowe, kwalifikacyjne, sprint oraz wyścigi można oglądać nie tylko poprzez oficjalną stronę MotoGP (po wykupieniu pakietu), ale także w Polsacie Sport Premium 2 oraz na stronie www.polsatsport.pl!

MotoGP GP Czech 2026 – harmonogram:

Piątek, 19 czerwca 2026

09:00 – 09:35 Trening wolny 1 Moto3
09:50 – 10:30 Trening wolny 1 Moto2
10:45 – 11:30 Trening wolny 1 MotoGP
13:15 – 13:50 Trening Moto3
14:05 – 14:45 Trening Moto2
15:00 – 16:00 Trening MotoGP

Sobota, 20 czerwca 2026

08:40 – 09:10 Trening wolny 2 Moto3
09:25 – 09:55 Trening wolny 2 Moto2
10:10 – 10:40 Trening wolny 2 MotoGP
10:50 – 11:05 Kwalifikacje 1 MotoGP
11:15 – 11:30 Kwalifikacje 2 MotoGP
12:45 – 13:00 Kwalifikacje 1 Moto3
13:10 – 13:25 Kwalifikacje 2 Moto3
13:40 – 13:55 Kwalifikacje 1 Moto2
14:05 – 14:20 Kwalifikacje 2 Moto2
15:00 Sprint (12 okrążeń) MotoGP

Niedziela, 21 czerwca 2026

09:40 – 09:50 Rozgrzewka MotoGP
11:00 Wyścig (18 okrążeń) Moto3
12:15 Wyścig (21 okrążeń) Moto2
14:00 Wyścig (24 okrążeń) MotoGP

Klasyfikacja generalna MotoGP przed GP Czech 2026:

  ZAWODNIK KRAJ TEAM PKT (STRATA)
1 Marco Bezzecchi ITA Aprilia Racing (RS-GP26) 180
2 Jorge Martin SPA Aprilia Racing (RS-GP26) 160 (-20)
3 Fabio di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati (GP26) 138 (-42)
4 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM (RC16) 132 (-48)
5 Marc Marquez SPA Ducati Lenovo (GP26) 108 (-72)
6 Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia (RS-GP26) 105 (-75)
7 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP26) 99 (-81)
8 Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia (RS-GP26) 93 (-87)
9 Alex Marquez SPA BK8 Gresini Ducati (GP26) 67 (-113)
10 Fermin Aldeguer SPA BK8 Gresini Ducati (GP25) 64 (-116)
11 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol (RC213V) 57 (-123)
12 Enea Bastianini ITA Red Bull KTM Tech3 (RC16) 48 (-132)
13 Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16) 48 (-132)
14 Franco Morbidelli ITA Pertamina VR46 Ducati (GP25) 40 (-140)
15 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1) 37 (-143)
16 Diogo Moreira BRA Pro Honda LCR (RC213V)* 36 (-144)
17 Johann Zarco FRA Castrol Honda LCR (RC213V) 34 (-146)
18 Joan Mir SPA Honda HRC Castrol (RC213V) 15 (-165)
19 Alex Rins SPA Monster Yamaha (YZR-M1) 12 (-168)
20 Jack Miller AUS Pramac Yamaha (YZR-M1) 11 (-169)
21 Iker Lecuona SPA BK8 Gresini Ducati (GP26) 9 (-171)
22 Toprak Razgatlioglu TUR Pramac Yamaha (YZR-M1)* 9 (-171)
23 Maverick Viñales SPA Red Bull KTM Tech3 (RC16) 6 (-174)
24 Augusto Fernandez SPA Yamaha Factory Racing (YZR-M1) 4 (-176)

Zdjęcia: MotoGP, Monster Energy, Ducati, Red Bull Content Pool 

KOMENTARZE