Po koszmarnych kontuzjach, kolejnych operacjach i miesiącach walki o powrót do sprawności, w pewbym momencie wizja sięgnięcia przez Marca Marqueza po sto wygranych wydawała się czymś nierealnym. Hiszpan jednak po raz kolejny udowodnił, że jedyne, czego można być pewnym w jego przypadku to tego, że nigdy się nie poddaje. I choć dopiero wraca do zdrowia po kolejnym urazie – w GP Węgier sięgnął po setny triumf w karierze. Postanowiliśmy więc przeanalizować wszystkich jego 100 wygranych i przekonać się, na jakich torach, z kim i z jaką przewagą wygrywał w Grand Prix.
Na skróty:
Jest 6 czerwca 2010 roku. Na torze Mugello włoscy kibice są zdruzgotani, bo zaledwie dzień wcześniej ich faworyt, idol, mistrz Valentino Rossi złamał prawą nogę i nie wystartuje w wyścigu MotoGP. Wszystkie gadżety z numerem #46 wyprzedają się na pniu, a słowa wsparcia dla Włocha – dla którego to pierwszy tak poważny uraz w karierze – płyną z całego motorsportowego świata. Mało kto zwraca uwagę na to, że w ten sam weekend swoją drogę ku wielkości rozpoczyna ktoś inny – Marc Marquez. To właśnie dzień po wypadku Rossiego, ten zaledwie 17-letni chłopak z Carvery sięgnął po wygraną w wyścigu klasy 125 ccm, na mecie dosłownie o włos pokonując bardziej doświadczonych rywali. Dokładnie 16 lat i jeden dzień później, już jako 9-krotny mistrz świata, Hiszpan znów finiszował na pierwszym miejscu – tyle że w wyścigu MotoGP na Węgrzech – i zgarnął tym samym swoje jubileuszowe, setne zwycięstwo w karierze.

Marc Marquez razy 100
MM93 w Motocyklowych Mistrzostwach Świata zadebiutował w 2008 roku i chociaż jeszcze w debiutanckim sezonie wywalczył pierwsze podium, na wymarzoną wygraną musiał poczekać ponad dwa lata. Triumf na Mugello w sezonie 2010 był jednak przełomowy, bo po nim sięgnął jeszcze po dziewięć wygranych i został mistrzem świata klasy 125 ccm.
Po tytule i 10 zwycięstwach w najmniejszej kategorii, Marc spędził dwa sezony w klasie Moto2. Już w debiucie był na dobrej drodze po mistrzostwo, ale zatrzymała go kontuzja – diplopia, której nabawił się po wypadku w Malezji. To sprawiło, że Marquez ostatecznie nie awansował do MotoGP już na sezon 2012, a został w pośredniej klasie i wywalczył mistrzostwo. Po drodze, w ciągu dwóch lat, 14-krotnie stawał na najwyższym stopniu podium Moto2.
Marc Márquez — wygrane sezon po sezonie · 2008–2026
125cc · Moto2 · MotoGP
★ = tytuł mistrzowski · *2026 = 8 rund · źródło: FIM/Dorna
Potem MM93 jak tajfun wszedł do MotoGP, już w debiucie stając na podium, a w drugiej rundzie – wygrywając. Do tej pory to do Marc dzierży rekord najmłodszego zwycięzcy wyścigu i najmłodszego czempiona klasy królewskiej – oba te rekordy odberał w 2013 roku Freddiemu Spencerowi. Potem Marquez tylko się rozkręcał, nie tylko sięgając po kolejne tytuły mistrzowskie, ale i bijąc następne rekordy. W 2014 roku wygrał pierwszych 10 wyścigów sezonu, potem dorzucając do puli jeszcze trzy triumfy. Sezon 2019 zamknął z dorobkiem 12 zwycięstw.
Nikt nie spodziewał się, że po wygraniu GP Walencji 2019 (to był jego 82. triumf w karierze) na kolejne zwycięstwo przyjdzie mu poczekać blisko dwa lata. Ostatnich jego 18 wygranych okupionych było wieloma kontuzjami i bólem, a aż 11 z nich wywalczył w mistrzowskim sezonie 2025. Ppotem znów przyszło mu walczyć z własnym ciałem.

W całej swojej karierze Marc wziął udział w 291 wyścigach (stan po GP Węgier 2026), co oznacza, że wygrał nieco ponad 34% wszystkich swoich startów (nie wliczając sprintów). Niemalże identycznie wygląda procentowy udział wygranych Marqueza, gdyby policzyć tylko starty w klasie królewskiej – triumfował 74-krotnie w 213 startach (ok. 34%). Liczba wygranych w MotoGP plasuje Hiszpana na drugim miejscu w tabeli wszech czasów – lepszy, ze 115 wygranymi, jest tylko Valentino Rossi.
O wiele trudniej będzie Marquezowi pobić rekord miejsc na podium, który także należy do „Doktora”. Marc aż 166 wyścigów kończył w czołowej trójce i jest drugi w tabeli wszech czasów. Do Rossiego brakuje mu jednak… aż 69 finiszów w TOP 3. To do Włocha należy też rekord 23 wyścigów z rzędu ukończonych na podium, podczas gdy najdłusza taka seria Marqueza wynosi 12. Co ciekawe jednak, obaj mają podobną średnią wyścigów ukończonych na podium – u Rossiego to 54%, a u Marqueza 57%.
Wygrane i podia sezon po sezonie · 2008–2026
Słupki skumulowane · ciemny = wygrana · jasny = pozostałe podia (P2+P3)
166 podiów · 100 zwycięstw · Źródło: FIM/Dorna
Najlepiej z pole position
Marquez aż po 59% swoich wygranych sięgał po starcie z pole position, a zaledwie 18% triumfów stanowią te wywalczone w momencie, gdy stał poza pierwszą linią na polach startowych. Jednocześnie tylko dwa razy Marc triumfował, gdy startował z pola dalszego niż dziewiąte (a więc spoza trzeciego rzędu).
Pierwsza taka sytuacja miała miejsce w GP Portugalii 2010 w klasie 125 ccm, do którego oficjalnie ruszał z 11. pola (po odwołaniu kwalifikacji, pod uwagę wzięto łączne wyniki treningów). Po tym, jak wyścig przerwano z powodu lekkich opadów deszczu – Hiszpan przewrócił się w drodze na pola startowe… Naprawa uszkodzonego motocykla trwała zbyt długo, a Marc w konsekwencji wystartował nie z drugiego, a aż z 16. pola. Nie przeszkodziło mu to jednak w tym, by już w pierwszym zakręcie przebić się na 5. miejsce, a potem – po walce z Nico Terolem – sięgnąć po wygraną.

Druga sytuacja? Wyścig o GP Walencji 2012 w klasie Moto2, do którego Marquez przystepował już jako czempion pośredniej kategorii. Za wjechanie w Simone Corsiego w trakcie kwalifiakcji, Hiszpana karnie przesunięto z 2. pola startowego aż na sam koniec stawki – na 33. miejsce. Marquez jednak świetnie wystartował, mijał rywali jak tyczki, a na trzy okrążenia przed metą dogonił lidera i wyprzedził go, sięgając po historyczny triumf.
Pozycja startowa a wygrana · cała kariera i MotoGP
Rozkład 100 zwycięstw według miejsca na siatce startowej
Pole position — porównanie klas
źródło: FIM/Dorna · dane: arkusz Pozycja startowa
Oficjalne statystyki to jedno, a problemy na starcie – drugie. W tym miejscu koniecznie trzeba przypomnieć wyścig Moto2 o GP Japonii 2012, do którego Marc ruszał z drugiego pola. A w zasadzie miał ruszać, bo przez przypadek wbił w swoim Suterze luz. W efekcie po prostu został na swoim polu startowym, a rywale w zasadzie tylko cudem byli w stanie go ominąć. Potem jednak Marc zrobił to, co widzieliśmy już dwa lata wcześniej w Portugalii, a także mieliśmy zobaczyć w przyszłości. Marquez w końcu ruszył, wyprzedzał kolejnych rywali i jeszcze przed upłynięciem połowy wyścigu – został jego liderem.
W podobnym stylu MM93 musiał gonić podczas GP Australii 2024, kiedy na starcie wyścigu MotoGP zaliczył uślizg na zrywce ze swojego kasku. W efekcie spadł aż na 16. pozycję, ale znowu – wyprzedzał, gonił, walczył i… wywalczył wygraną.

Ważne, żeby w lewo!
Najwięcej zwycięstw, bo aż 9, Marc odniósł na torze Sachsenring w Niemczech. To właśnie na tym obiekcie był niepokonany w latach 2010-2021, sięgając tam łącznie po jedenaście zwycięstw z rzędu (w 2020 roku GP Niemiec nie odbyło się). Co ciekawe, chociaż Marquez od lat uchodził za króla na obiektach Circuit of the Americas oraz MotorLand Aragon, to częściej niż tam wygrywał… na Misano – aż 9-krotnie. Czołową trójkę torów z największą liczbą wygranych MM93 dopełnia obiekt w Aragonii, a ten w Teksasie jest dopiero czwarty – tuż przed Assen. Tylko na tych pięciu obiektach Hiszpan wygrywał więcej niż pięć razy (we wszystkich klasach).
Wygrane na mapie · wszystkie klasy 2010–2026
Kliknij marker, by zobaczyć szczegóły · wielkość koła = liczba zwycięstw · 125cc + Moto2 + MotoGP
125cc + Moto2 + MotoGP · źródło: FIM/Dorna · mapa: © OpenStreetMap
125cc + Moto2 + MotoGP razem' : 'brak zwycięstwa'; marker.bindPopup( '
' + winsHtml + '
Ciekawie rozkłada się z kolei współczynnik wygranych wyścigów MotoGP na poszczególnych obiektach. Chociaż Marc wygrał wszystkie swoje starty na Balaton Parku i Indianapolis, to warto pamiętać, że wziął tam udział tylko w dwóch wyścigach. Gdyby brać pod uwagę obiekty, co do których próba jest bardziej reprezentantywna, niekwestionowanym torem numer jeden jest Sachsenring. Marc wygrał aż 90% wyścigów w Niemczech, w których wystartował w klasie królewskiej!

Od dawna utarło się też przekonanie, że Marquez zdecydowanie lepiej radzi sobie na tzw. torach lewoskrętnych, czyli na tych, na których zawodnicy jadą w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Takie obiekty to chociażby Sachsenring, Balaton Park czy Laguna Seca. I faktycznie coś jest na rzeczy, bo o ile w klasach 125 ccm i Moto2 rozbieżności między oboma typami torów nie były znaczące, wszystko zmieniło się w MotoGP. Marquez wygrał 35 z 58 swoich wyścigów na torach „w lewo”, co daje średnią na poziomie 60%. Na obiektach prawostronnych współczynnik triumfów wynosi 25% (39/155 wygranych).
Współczynnik wygranych na torach · MotoGP
Procent zwycięstw spośród wszystkich startów · △ = mała próba (<4 starty)
△ = 1–4 starty · źródło: FIM/Dorna
Z kim i o ile wygrywał Marquez?
Na swojej drodze Marquez pokonywał wielu zawodników – niektórych sporadycznie, a niektórych wręcz seriami. Postanowiliśmy więc sprawdzić, kto najczęściej finiszował na drugim miejscu, gdy Marc triumfował. Okazuje się, że aż 11 razy za plecami Hiszpana na metę wyścigu MotoGP… wpadał Valentino Rossi. To najczęściej pokonywany przez niego zawodnik w całej karierze. Dziewięciokrotnie za MM93 finiszował jego wieloletni team-partner Dani Pedrosa, a po osiem drugich miejsc (przy triumfie Marca) zdobywali Jorge Lorenzo – oraz Andrea Dovizioso, który w sezonach 2016-2019 jako jeden z niewielu potrafił pokonywać Hiszpana.
Najczęściej pokonani rywale (P2 gdy Márquez wygrywał)
5 zawodników z MotoGP · po jednym z Moto2 i 125 ccm
Wyłącznie główne wyścigi Grand Prix · Źródło: FIM/Dorna

W statystykach potwierdzenie znajduje też to, co od lat powtarzał Jorge Lorenzo – że jako jedyny był w stanie pokonać w walce o tytuł Marqueza, gdy ten był w swoim tzw. primie. Sprawdziliśmy bowiem, kto najczęściej wygrywał, gdy Marquez finiszował na drugiej pozycji. I okazuje się, że w tej statystyce wygrywa właśnie "Por Fuera" z jedenastoma wygranymi, a drugi jest Andrea Dovizioso.
Kto wygrywał, gdy Márquez był drugi
5 zawodników z MotoGP · po jednym z Moto2 i 125 ccm
Wyłącznie główne wyścigi Grand Prix · zero P2 w 125 ccm · Źródło: FIM/Dorna
Po swoje rekordowe wygrane pod względem przewagi, Marquez sięgnął już na początku kariery – w swoim trzecim sezonie w Grand Prix, w 2010 roku kiedy to startował w klasie 125 ccm. Jego najmniejszym zapasem nad najbliższym rywalem były niecałe cztery setne sekundy w wyścigu na Mugello, a największym – ponad 17 sekund na Sachsenringu. Średnio Marc wygrywał z ponad 2,5 sekundową przewagą, ale gdy odrzucić skrajne wyniki – wynik ten maleje do niecałych 2 sekund.
Z jak dużą przewagą wygrywał Márquez?
Rozkład 100 zwycięstw według przewagi nad P2 (w sekundach)
14 zwycięstw poniżej 0,5 s · 13 powyżej 5 s · źródło: FIM/Dorna
Mistrz świata i "comebacków"
Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć też o upadkach Marqueza, które na dobre zdefiniowały jego karierę. Bardzo szczegółowo wszystkie z nich przeanalizowaliśmy wraz z Mariuszem "Smokiem" Rakowskim w innym artykule. W trakcie całej kariery Marc wziął udział w blisko 300 rundach Grand Prix, spośród których wystartował w 291 wyścigach. Z części startów musiał wycofać się z powodu kontuzji, jak z powodu podwójnego widzenia w 2011 roku, po złamaniu ręki w 2020 roku, czy po fatalnej serii upadków na Sachsenringu w sezonie 2023. W tych blisko 300 startach MM93 upadał aż 298 razy, co daje mu średnio jeden upadek na każde GP, w którym wystartował. Warto też zwrócić uwagę, jak przekłada się liczba upadków w poszczególnych sezonach na liczbę zdobywanych w nich zwycięstw.
Zwycięstwa a upadki sezon po sezonie · 2008–2026
Słupki = zwycięstwa (oś lewa) · linia = upadki (oś prawa, wyżej = więcej) · *2026 = 8 rund
źródło: FIM/Dorna · MotoGP.com · *2026 = 8 rund

Najważniejsze w tym wszystkim nie jest jednak to, że Marquez upadał. Najważniejsze jest to, że za każdym razem potrafił się z nich podnosić i wracać jeszcze silniejszym. Jego karierę w MotoGP zdefiniowały trzy takie „comebacki”, a przed każdym z nich wielu po prostu zakończyłoby swoją przygodę z wyścigami.
Pierwsza niezwykle długa wyrwa w karierze Hiszpana miała miejsce w 2020 roku, kiedy to podczas inauguracyjnego wyścigu w Jerez złamał prawą kość ramienną. Potem, próbując zbyt szybko wrócić do ścigania, wpadł w spiralę kolejnych operacji, komplikacji i przerwy, która trwała ponad sezon. Marc jednak w końcu wrócił, a niedługo później – stanął na najwyższym stopniu podium. Bez wątpienia jednak triumf na Sachsenringu w 2021 roku nie był ot, kolejną wygraną. To było zwycięstwo odniesione po 581 dniach od poprzedniego triumfu, okupione serią operacji i wielomiesięczną rekonwalescencją. Kiedy Marc w tamtym sezonie dorzucił do puli jeszcze dwie wygrane, wielu myślało, że dawny Marquez powrócił, a kolejny tytuł to tylko kwestia czasu.

W sezonie 2022 Marc zdecydował się jednak na kolejną operację kontuzjowanego dwa lata wcześniej ramienia, tym razem już w klinice Mayo w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że złamana kość ramienna nigdy nie zrosła się prawidłowo, dlatego teraz trzeba było ją… złamać i prawidłowo ustawić. Kiedy forma fizyczna w końcu przestała sprawiać mu kłopoty, Marquez natrafił na coraz to większe problemy z motocyklem. Honda z roku na rok była coraz mniej konkurencyjna i coraz bardziej kapryśna. Niejednokrotnie wysadzała Marqueza z siodła, doprowadzając do kolejnych urazów i nawrotu diplopii. Hiszpan zdecydował więc, że na sezon 2024 przesiądzie się na satelickie Ducati w barwach Gresini Racing, rezygnując przy tym z wynagrodzenia i próbując po prostu wrócić na szczyt. Udało się podczas GP Aragonii, kiedy sięgnął po swoje pierwsze zwycięstwo od 1043 dni!

Trzeci powrót trwał zdecydowanie krócej. W 2025 roku, zaledwie tydzień po wywalczeniu dziewiątego mistrzostwa świata w karierze, Marquez upadł (po uderzeniu przez Marco Bezzecchiego) w wyścigu o GP Indonezji. Marc złamał łopatkę i opuścił końcówkę sezonu. Mało tego, początek tego roku także nie był dla niego udany, a Marc pomimo triumfów w sprintach – w niedzielę nie był w stanie finiszować nawet na podium. Hiszpan po cichu znów miał kłopoty z prawym ramieniem, w którym jeszcze w trakcie sezonu 2025 wygięła się jedna ze śrub. W efekcie uciskała ona na nerw promieniowy i powodowała ogromne problemy podczas jazdy. Zanim Marc zdążył udać się na zaplanowaną operację, przewrócił się w sprincie we Francji i złamał prawą kostkę. Kilka tygodni później wrócił jednak i… znów wygrał. Na torze Balaton Park zwycięstwo smakowało szczególnie – było setnym w karierze i zarazem pierwszym od 266 dni.

Przed nim tylko Rossi i Agostini
Wygrywając po raz setny w karierze, Marquez dołączył do elitarnego grona zaledwie trzech zawodników, któremu udała się ta sztuka. Na liście wszechczasów przed nim są tylko Giacomo Agostini oraz Valentino Rossi. Marcowi wygranie stu wyścigów zajęło 16 lat, a Włochom – odpowiednio ponad 7 i 12 lat. Warto jednak pamiętać, że za czasów „Ago” można było rywalizować w kilku klasach jednocześnie, więc tak imponujący wynik absolutnie nie dziwi.
Ciekawiej wygląda statystyka tego, jak dużo czasu Agostiniemu i Rossiemu zajęło dojście od zwycięstwa numer 101 do swojego ostatniego triumfu. 15-krotny mistrz świata, który pierwszą „setkę” zgarnął w zaledwie siedem lat, na kolejne 22 triumfy pracował ponad cztery lata. W przypadku „Doktora” wywalczenie ostatnich 15 triumfów wymagało niemalże ośmiu lat (bez dwóch dni).
Droga do 100 zwycięstw i co dalej · trzy legendy Grand Prix
Agostini #1 25.04.1965 · #100 30.07.1972 · #122 29.08.1976
Rossi #1 18.08.1996 · #100 27.06.2009 · #115 25.06.2017
Márquez #1 06.06.2010 · #100 07.06.2026
W porównaniu z nimi, 16 lat Marqueza spędzonych na zdobywaniu stu triumfów, nie jest wynikiem imponującym. Warto jednak mieć na uwadze, że żaden z Włochów nie miał tak długich wyrw czasowych pomiędzy kolejnymi triumfami, jak urzędujący mistrz świata MotoGP. U Hiszpana trzy, wspomniane wcześniej, długie przerwy między zwycięstwami trwały łącznie 1890 dni, czyli ponad 5 lat. Najdłuższy okres między wygranymi Rossiego to niecałe 3 lata (993 dni) między triumfem na Sepang w 2010 roku, a wygraną w Assen w 2013 roku. Tymczasem u Agostiniego był to niecały rok (335 dni) między GP Finlandii 1975 klasy 500 ccm, a Dutch TT kategorii 350 ccm w kolejnym sezonie.
Co jeszcze wywalczy Marc Marquez?
Czas pokaże, czy Marc Marquez będzie w stanie zbliżyć się do liczby wygranych Agostiniego i Rossiego, a kto wie – może i ich pokonać? W tym wszystkim główną niewiadomą pozostaje kondycja fizyczna Hiszpana. MM93 ma na koncie niezwykle długą listę kontuzji i jeszcze bardziej imponującą historię powrotów po urazach.
Droga do 100 zwycięstw · 2010–2026
Skumulowana liczba wygranych w czasie · szare strefy = przerwy bez wygranej · ★ = tytuł mistrzowski
★ = sezon mistrzowski · źródło: FIM/Dorna
Po ostatniej wygranej na Węgrzech, zawodnik Ducati zaznaczał jednak, że ma nadzieję, że ten najnowszy „comeback” jest jego ostatnim w karierze. Bo chociaż ma zaledwie 33 lata, Marc jest coraz bliżej wyścigowej emerytury. W przeszłości wielokrotnie podkreślał, że nie ma zamiaru ścigać się do czterdziestki, a informacje, jakoby w umowie na rok 2027 chciał mieć klauzulę pozwalającą mu przejść na emeryturę w dowolnym momencie – tylko podsycają plotki.
Na razie pewne jest to, że Marc Marquez po ośmiu rundach sezonu 2026 jest piąty w klasyfikacji generalnej i traci ponad 70 punktów do lidera Marco Bezzecchiego. Kolejna runda odbędzie się na torze w Brnie, na którym przed rokiem Hiszpan zgarnął dublet.

Zdjęcia: Ducati, Red Bull Content Pool, Monster Energy, HRC, MotoGP





