fbpx

Marka MV Agusta znów znalazła się w tarapatach. Po burzliwej przygodzie z KTM, która zakończyła się powrotem w ręce rodziny Sardarov, firma liczyła na podpisanie umowy z chińskim CFMoto. Okazuje się jednak, że współpraca prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Co się dzieje w Varese?

Nieudany deal z CFMoto

Po tym jak KTM musiał sprzedać swoje udziały w marce MV Agusta, ta zaczęła szukać nowego partnera. W radzie nadzorczej spółki cały czas pozostawał Hubert Trunkenpolz, który był odpowiedzialny za kontakty z KTM. Miał również być odpowiedzialny za porozumienie z CFMoto. Co prawda na tym etapie niczego nie obiecywano, ale rozmowy były w zaawansowanym stadium.

Jak informuje portal GPOne, w czerwcu 2026 r. Trunkenpolz i pracownicy szwajcarskiej firmy inwestycyjnej Circular Economy polecieli do Chin, by rozpocząć rozmowy z CFMoto. Producent miał być zainteresowany zakupem 49 proc. udziałów z możliwością dalszego odkupu. W trakcie tej wizyty podpisano memorandum, ale coś poszło nie tak.

Po odłączeniu od KTM nowym prezesem marki MV Agusta został Luca Martin, który w pierwszych wywiadach opowiadał o odważnych planach firmy. Przedstawiciele Circular Economy AG mieli przedłożyć mu długoterminowy plan CFMoto na rozwój i restrukturyzację MV Agusty. Od tego czasu nie było jednak żadnych postępów i rozmowy zostały zerwane.

Problemy z finansowaniem i rezygnacja Trunkenpolza

Na tym kłopoty MV Agusty się nie kończą. W lipcu, a więc po tym jak porozumienie z Chińczykami nie doszło do skutku, Trunkenpolz zrezygnował ze stanowiska w radzie nadzorczej. Na domiar złego firma nie otrzymała planowanego i ogłaszanego zastrzyku finansowego w wysokości 35 mln euro.

To wszystko doprowadziło do zatrzymania produkcji. Jak informują różne media, fabryka miała kłopoty już od kwietnia ze względu na rosnące zobowiązania wobec dostawców. Problemy z terminowymi płatnościami doprowadziły do przerwania dostaw niektórych komponentów. Już 14 stycznia 2026 r. włoskie ministerstwo pracy wydało decyzję o ochronie zatrudnienia w MV Agusta w związku z ograniczeniem czasu pracy.

Sprostowania i tajemniczy inwestor

Po artykule GPOne pojawiła się publikacja w holenderskim Nieuwsmotor. Jej autorzy powołują się na anonimowe źródła, które potwierdzają, że od miesięcy nie wyprodukowano żadnego silnika. Tymczasem przedstawiciel marki na kraje Beneluksu twierdzi, że jest inaczej. Według niego MV Agusta ma już nowego inwestora i wkrótce przedstawi szczegóły.

GPOne wskazuje, że rodzina Sardarov miała również poprosić o pomoc Andreasa Leuthe, związanego wcześniej z Italjet i Norton Motorcycles. Stworzył zespół, którego zadaniem było znalezienie kupca na całkowite przejęcie marki MV Agusta. Jej wartość jest szacowana na mniej niż 100 mln euro.

Problemy z dostępnością motocykli

Pomimo zapewnień prezesa marki MV Agusta, przedstawiciele salonów mają skarżyć się na brak dostaw. Problem dotyczy zarówno motocykli, jak i części. W niektórych przypadkach MV Agusta była w stanie dostarczyć zaledwie 1 motocykl przez cały rok. Według nieoficjalnych informacji produkcja ma być wznowiona w październiku. Z kolei w Szwajcarii dostawy wygasły jeszcze w 2025 r. Zdarzają się jednak pozytywne głosy, bo są osoby, które twierdzą, że otrzymały ponad 100 motocykli.

W efekcie dochodzi do sytuacji, że dealerzy sprzedają motocykle między sobą. Krążą również pogłoski, że przedstawiciele salonów z krajów niemieckojęzycznych osobiście jeździli do fabryki, by zabrać motocykle.

Co dalej z MV Agusta?

Według nieoficjalnych informacji produkcja motocykli ma ponownie ruszyć w październiku. Wkrótce mielibyśmy również poznać nowego inwestora. Według portalu Motorcycles Data, choć sytuacja nie brzmi najlepiej, to od stycznia do lipca liczba rejestracji motocykli MV Agusta na świecie miała wzrosnąć o 3,9 proc. Mówimy tu jednak o liczbie zaledwie 1238 sztuk.

Do tego MV Agusta przegrała proces z Circular Economy AG. Szwajcarzy pozwali Włochów za zerwanie rozmów z CFMoto i wygrali w pierwszej instancji. Nie ma jednak żadnych konkretów dotyczących ich roszczeń. Są też pogłoski o tym, że zarząd marki chciałby przeprowadzić pozasądowe postępowanie w związku z niewypłacalnością.

Nie należy też zapominać o funduszu inwestycyjnym Patritalia, który chciał kupić Ducati, deklarował, że jest również zainteresowany przejęciem MV Agusty. Na razie jednak nie zgłoszono żadnej oferty. Pozostaje więc czekać na dalszy rozwój wydarzeń i oficjalne informacje.

KOMENTARZE