fbpx

Kamil Krzemień w imponującym stylu zakończył swój debiutancki sezon Mistrzostw Europy Supermoto. Polak sięgnął po zwycięstwo w finałowym wyścigu klasy S4 i tym samym zapewnił sobie miejsce na podium Grand Prix Węgier w Visoncie!

W miniony weekend na torze w Visoncie na Węgrzech rozegrany został finał sezonu 2026 Mistrzostw Europy Supermoto dla klasy S4. Licząca 1730 metrów pętla toru składa się z 1130 metrów asfaltu, 400-metrowego odcinka terenowego oraz 200-metrowej sekcji sky. Dla Kamila Krzemienia był to kolejny nowy obiekt w kalendarzu, ale jego techniczna konfiguracja sprzyjała jego stylowi jazdy. Duża liczba zakrętów utrudniała wykorzystanie przewagi mocniejszych motocykli, dzięki czemu startujący na seryjnej Husqvarnie Polak mógł skutecznie rywalizować z czołówką.

Co niezwykle istotne, cały program startów w Mistrzostwach Europy oraz przeróbki motocykla – tak by spełniały wymagania regulaminowe – Kamil Krzemień zorganizował samodzielnie. Jednocześnie, na tej samej Husqvarnie, startował w krajowym cyklu, w którym wywalczył tytuł mistrza Polski Supermoto. Krzemień całkowicie zdominował rywalizację w Polsce, wygrywając osiem z dziesięciu wyścigów klasy S4, a w pozostałych dwóch finiszując na drugim miejscu.

Tymczasem na Węgrzech Krzemień już od piątkowych treningów prezentował dobre tempo, a w deszczowych kwalifikacjach – pomimo trzech upadków – wywalczył trzecie pole startowe, swoje najlepsze w tym sezonie. W pierwszym wyścigu Polak przez początkową część dystansu utrzymywał się w okolicach czwartego miejsca. Z czasem coraz większym problemem stawało się jednak zużycie opon, a konieczność przestrzegania obowiązującego limitu nie pozostawiała zespołowi większego pola manewru. Krzemień zaczął tracić pozycje i ostatecznie finiszował na siódmym miejscu, zdobywając 14 punktów. W drugim starcie zajął ósmą pozycję i dopisał do swojego konta kolejnych 13 „oczek”.

Przed ostatnim wyścigiem Kamil wraz z zespołem zaryzykował i postawił na radykalną zmianę ustawień. Decyzja okazała się trafiona – Polak od początku jechał bardzo dobrym tempem i utrzymywał się w ścisłej czołówce. Tymczasem prowadzenie po starcie objął Francisco Gomez Requena, którego już w drugim zakręcie wyprzedził jednak Alex Gourdon Rafael. W połowie wyścigu Gomez Requena wrócił na fotel lidera, a za plecami czołowej dwójki trwała walka Krzemienia z Alessandro Sciarrettą i Alejandro Barco Iglesiasem o trzecią lokatę.

Gomez Requena jechał po pewne zwycięstwo i tytuł mistrza Europy, ale na ostatnim okrążeniu jego motocykl odmówił posłuszeństwa. Kamil wykorzystał sytuację i finiszował na drugim miejscu, przegrywając jedynie z Alexem Gourdonem Rafaelem. Po wyścigu wpłynął jednak protest dotyczący zgodności motocykla Hiszpana z regulaminem. Stwierdzone nieprawidłowości miały dotyczyć elektroniki, co ostatecznie doprowadziło do dyskwalifikacji zawodnika! Zwycięstwo w trzecim wyścigu przypadło więc Kamilowi Krzemieniowi, który o nieco ponad cztery sekundy wyprzedził Theo Gourdona Rafaela oraz Alessandro Sciarrettę.

Za zwycięstwo Polak otrzymał 25 punktów, co razem ze zdobyczami z dwóch wcześniejszych wyścigów dało mu 52 „oczka” i trzecie miejsce w klasyfikacji Grand Prix Węgier klasy S4. Rundę wygrał ostatecznie Sciarretta z dorobkiem 67 punktów, natomiast drugi był Barco Iglesias (54 pkt).

Mistrzem Europy klasy S4 w sezonie 2026 został Francisco Gomez Requena, choć rezultat finałowej rundy może jeszcze ulec zmianie. Zespół Alexa Gourdona Rafaela oprotestował decyzję o jego dyskwalifikacji i liczy na przywrócenie mu punktów za wygraną. To o tyle istotne, że właśnie ten finałowy wyścig na Węgrzech zadecydował o tytule w klasie S4! Dyskwalifikacja Alexa Gourdona Rafaela i utrata 25 „oczek” sprawiła, że mistrzostwo – z przewagą 23 pkt – zgarnął Gomez Requen!

Krzemień zakończył natomiast sezon w najlepszy możliwy sposób – pierwszym zwycięstwem w wyścigu i miejscem na podium całej rundy, a także z solidną, siódmą lokatą w klasyfikacji generalnej kategorii S4. Sukces reprezentanta barw Świata Motocykli cieszy tym bardziej, że od lat wspieramy jego starty na arenie międzynarodowej.

„To był kolejny weekend z przygodami i kolejny nowy tor, którego musiałem się nauczyć. Jego techniczna konfiguracja bardzo mi jednak odpowiadała. Mimo trzech wywrotek w deszczowych kwalifikacjach zdobyłem swoje najlepsze w tym roku trzecie pole startowe. W pierwszym wyścigu zaskoczyło nas zużycie opon, ale przed ostatnim startem zaryzykowaliśmy z ustawieniami i trafiliśmy idealnie. Długo jechałem drugi, później po błędzie spadłem na czwarte miejsce, jednak ostatecznie dotarłem do mety jako drugi. Po dyskwalifikacji zwycięzcy za nieregulaminowy motocykl przypadła mi wygrana, dzięki której awansowałem na trzecie miejsce w całym Grand Prix” – podsumował Kamil Krzemień, który już wkrótce planuje ogłosić też swoje plany na kolejny sezon.

ME Supermoto – GP Węgier 2026 – wyniki S4:

Mistrzostwa Europy Supermoto – klasyfikacja generalna S4:

Obejrzyj też:

KOMENTARZE