fbpx

W 84. edycji słynnego, 24-godzinnego wyścigu Bol d’Or na francuskim torze Paul Ricard, po zwycięstwo sięgnęli obrońcy tytułu w motocyklowych mistrzostwach świata wyścigów długodystansowych – ekipa Yoshimura SERT Motul w składzie Gregg Black, Xavier Simeon i Sylvain Guintoli.

Zespół Yoshimura SERT Motul startował do rywalizacji z pole position. Jadący na pierwszej zmianie Gregg Black świetnie ruszył i to on prowadził na początku wyścigu. Potem ekipa sukcesywnie powiększała przewagę nad rywalami, jednak nie ustrzegła się błędów. Mały wypadek przytrafił się teamowi, gdy tylko zaczął padać deszcz. Potem na poboczu wylądował też na GSX-R1000R Xavier Simeon, ale szybko wrócił do rywalizacji po nadprogramowym pit-stopie.

Ostatecznie ekipa Yoshimura SERT prowadziła przez 615 z 704 przejechanych okrążeń! Tym samym pobito rekord tej imprezy pod względem liczby okrążeń pokonanych przez triumfatorów. Dotychczasowy rekord ustanowił skład F.C.C. TSR Honda France, przejeżdżając w 2018 roku 698 okrążeń.

Jakby tego było mało, team Suzuki wyjeżdża z Francji z maksymalną zdobyczą wynoszącą 65 punktów. Nie tylko wygrali zmagania, ale też startowali do nich z pole position i prowadzili po 8 oraz 16 godzinach jazdy. Tym samym Yoshimura SERT Motul prowadzi w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 141 „oczek” i przewagą 36 punktów. Do zdobycia zostało już tylko 45 punktów, więc ekipa położyła już w zasadzie jedną rękę na tytule mistrzowskim.

Drugie miejsce padło łupem składu MotoAin, debiutującego w tym roku w FIM EWC. Zespół zaliczył w zasadzie bezproblemowy wyścig w składzie Randy de Puniet, Robin Mulhauser i Roberto Rolfo. Co prawda w samej końcówce zaliczyli niegroźny upadek, ale i tak minęli metę na drugim miejscu. Ich strata do liderów wyniosła 19 okrążeń.

Podium uzupełnili z kolei motocykliści BMRT 3D Maxxess Nevers, którzy przy okazji zapisali się w historii. Wszystko przez to, że był to skład Superstockowy! Po raz ostatni team startujący w tej kategorii stanął na głównym podium także podczas Bol d’Or, ale… siedem lat temu! Jadący na Kawasaki, Anthony Loiseau, Jonathan Hardt i Julien Pilot prowadzili w swojej klasie w zasadzie przez cały wyścig, prowadząc przez 621 z 681 przejechanych okrążeń. I przy okazji zapewnili już sobie mistrzostwo w Superstockach w sezonie 2021!

Bol d’Or zebrał jednak spore żniwo także wśród innych ekip, które uznawane były za faworytów francuskich zmagań. Przez nocne upadki i awarie silników, z walki odpadli kluczowi gracze z początku wyścigu: Webike SRC Kawasaki France Trickstar, BMW Motorrad World Endurance Team, F.C.C. TSR Honda France, czy wreszcie YART–Yamaha Official EWC Team, jadąca w wyjątkowych, białych barwach.

Ogromną wolą walki wykazali się zawodnicy ekipy LRP Poland. Barwy ekipy Bartłomieja Lewandowskiego reprezentowali wracający po kontuzji Kamil Krzemień oraz Austriacy: Stefan Kerschbaumer i Julian Puffe. Pomimo ogromnych problemów, ale dzięki ogromnemu poświęceniu zawodników i zespołu – team dotarł na metę Bol d’Or! Team LRP Poland wywalczył osiemnaste miejsce w łącznej klasyfikacji, a ósme w kategorii EWC.

Niestety, pechowo zakończyła się rywalizacja we Francji dla obu składów Wójcik Racing Team. Yamahy R1 z numerem 77, która dwa lata temu ukończyła Bol d’Or na kapitalnej, drugiej pozycji, dosiadali Gino Rea i Sheridan Morais, a także debiutujący w barwach zespołu Dan Linfoot. W nocy, po 10 godzinach jazdy i przejechaniu blisko 300 okrążeń, team musiał wycofać się z dalszej rywalizacji po awarii silnika.

Podobny los spotkał załogę #777, którą w klasie Superstock reprezentowali Marek Szkopek, Michał Filla oraz Florent Tourne. Po awarii uszczelki pod głowicą w ich Yamasze, także i oni musieli wycofać się z walki zaraz po ekipie #77.

Czwarta i ostatnia runda sezonu 2021 FIM EWC odbędzie się już w dniach 7-9 października na czeskim torze Autodrom Most. To efekt odwołania, po raz drugi z rzędu, wielkiego finału na Suzuce.

Wyniki 24-godzinnego wyścigu na Paul Ricard (Bol d’Or 2021):

Wyniki Bol d'Or 2021

KOMENTARZE