Czy wprowadzenie nowych przepisów dotyczących procedury startowej faktycznie zwiększy bezpieczeństwo na początku wyścigów MotoGP? Już od rundy w Assen zawodnicy nie będą mogli korzystać z systemów obniżających przednie zawieszenie na starcie, a od Sachsenringu zwiększona zostanie odległość między polami startowymi…
Na skróty:
O tym, że w MotoGP szykują się zmiany dotyczące bezpieczeństwa – mówiono od dawna. W sezonie 2027, poza nowym dostawcą opon i pojemnością silników, ograniczona zostanie aerodynamika oraz zakazane zostaną systemy obniżające zawieszenie. Po tym, co wydarzyło się po restarcie wyścigu o GP Katalonii oraz na starcie zmagań o GP Węgier – zaczęto zastanawiać się nad szybszym wprowadzeniem części przepisów.
Koniec z dragsterami na starcie
Ostatecznie zdecydowano, że już od nadchodzącej rundy o GP Holandii zawodnicy nie będą mogli korzystać na starcie wyścigu z systemu obniżającego przód zawieszenia. Mechanizm ten poprawia przyspieszenie poprzez redukcję unoszenia się przedniego koła. Problem polega na tym, że aby doszło do dezaktywacji systemu, zawodnik musi bardzo mocno zahamować, co w efekcie często doprowadzało do wypadków takich jak w Barcelonie czy na Balaton Parku. Warto jednak zaznaczyć, że system obniżający tył motocykla – pozostaje w użytku.
Zawodnicy MotoGP testowali starty bez przedniego systemu już podczas rundy w Brnie, ale ich zdania co do zmian były podzielone. Próby ponadto były opcjonalne, więc nie każdy zdecydował się na przetestowanie takiego rozwiązania. Ci, którzy to zrobili, zaznaczali, że po czterech latach korzystania z systemu potrzebują więcej czasu, by zrozumieć zachowanie motocykla bez tego mechanizmu. „Natychmiastowe zakazanie tego systemu nie jest najbezpieczniejsze. Przydałoby się więcej prób podczas kolejnej rundy lub dwóch” – mówił lider mistrzostw Marco Bezzecchi.

Systemy obniżające przód motocykla na starcie zakazane już od rundy w Assen. / fot. Ducati
Na całkowicie inną kwestię zwracał uwagę Pedro Acosta. Hiszpan zauważał, że zbanowanie przedniego mechanizmu, a pozostawienie systemu obniżającego tył – potencjalnie może stworzyć kolejne niebezpieczne sytuacje. W przypadku zblokowania się przedniego systemu – dalsza jazda jest jeszcze możliwa. Problemem może być sytuacja, gdy tył nie odblokuje się podczas hamowania do pierwszego zakrętu. „Z opuszczonym tyłem nie da się skręcać, bo przód jest wtedy tak jakby w powietrzu” – przyznawał.
„Albo banujemy oba systemy, albo żadnego” – zaznaczał Acosta po sobotnich kwalifikacjach w Czechach i dodawał, że jeśli to do niego należałaby decyzja, zakazałby obu mechanizmów ze skutkiem natychmiastowym „To najbardziej nienaturalna rzecz, jaką można było zamontować w motocyklu”.

Według Pedro Acosty problemem może być teraz… system obniżający tył zawieszenia. / fot. KTM
Większe odległości na starcie
Drugą zmianą, która z kolei wejdzie w życie od lipcowego GP Niemiec, jest modyfikacja odległości na polach startowych we wszystkich trzech klasach. Co prawda po wypadku w Katalonii zawodnicy domagali się przesunięcia – na niektórych torach – pól startowych bliżej pierwszego zakrętu, ale organizatorzy zdecydowali się na inny ruch.
Od rundy na Sachsenringu odległość między każdym zawodnikiem zostanie zwiększona z trzech do czterech metrów, co oznacza, że odstęp między poszczególnymi rzędami również wzrośnie — z 9 do 12 metrów. W każdym rzędzie nadal znajdować się będzie po trzech zawodników, mimo że przez moment rozważano skopiowanie systemu Formuły 1 z dwoma kierowcami w jednej linii.

Poglądowy schemat nowych odległości na starcie MotoGP, które wejdą w życie od GP Niemiec 2026.
Ostatnia zmiana ogłoszona przez Komisję Grand Prix jest w tym momencie najmniej istotna. Od sezonu 2028 każdy producent MotoGP będzie mógł zaopatrywać w swoje motocykle maksymalnie sześciu zawodników. W praktyce oznacza to, że producent będzie mógł współpracować maksymalnie z dwoma zespołami satelickimi (poza fabrycznym). Sytuacja taka już teraz ma miejsce w MotoGP. Ducati, poza teamem fabrycznym, dostarcza motocykle także do ekip Gresini Racing oraz VR46, podczas gdy pozostali producenci (Aprilia, KTM, Honda i Yamaha) zaopatrują po jednym teamie fabrycznym i jednym satelickim.
Kolejna runda MotoGP odbędzie się już w najbliższy weekend 26-28 czerwca na torze Assen w Holandii. Przed rokiem po pole position sięgnął tam Fabio Quartararo, ale w sprincie i wyścigu triumfował Marc Marquez.
Przeczytaj też:
- Marc Marquez wygrywa GP Czech i wraca do walki o mistrzostwo
- Marco Bezzecchi wykluczony z wyścigu o GP Czech! Co wydarzyło się w sprincie?
- Magiczna setka. Jak wygrywa Marc Marquez?
- Za limitem jest mistrzostwo. Marc Márquez sprawdzał to na własnym ciele 297 razy
- Czy show w MotoGP stało się ważniejsze niż bezpieczeństwo?
Zdjęcia: Ducati, KTM





