Czy Le Mans znów napisze scenariusz, którego nie da się przewidzieć? Rok temu francuskie Grand Prix przyniosło jeden z najbardziej zaskakujących wyścigów sezonu i historyczne zwycięstwo Johanna Zarco, a w 2026 roku znów może być ciekawie, bo prognozy na niedzielę zapowiadają deszcz. Aprilia przyjeżdża do Francji jako lider tegorocznego układu sił, Ducati ostatnio wróciło do wygrywania, KTM ma sporo do udowodnienia, a japońskie marki mogą liczyć na to, że nieprzewidywalna pogoda przynajmniej częściowo wyrówna szanse.
Na skróty:
Le Mans gościło Grand Prix już 38 razy, a od 2000 roku jest stałym punktem kalendarza Motocyklowych Mistrzostw Świata. Nitka Bugatti ma tylko 4,1 km, ale rzadko daje czas na oddech: mocne hamowania, ciasne nawroty i szybkie zmiany kierunku sprawiają, że łatwo tu zarówno zaatakować, jak i przesadzić. Do tego dochodzi pogoda — w nowoczesnej erze MotoGP połowa wyścigów na Le Mans zaczynała się w deszczu albo mokre warunki pojawiały się już w trakcie rywalizacji.
Podobnie było przed rokiem, gdy opady tuż przed startem wyścigu MotoGP całkowicie zmieniły układ sił. Po okrążeniu rozgrzewkowym wszyscy zawodnicy zjechali do alei serwisowej po motocykle przygotowane na mokry tor, procedura startowa została opóźniona, a wyścig skrócono do 26 okrążeń. Chwilę później część stawki znów zdecydowała się na zmianę motocykla, tym razem wracając do ustawień na slicki, co tylko pogłębiło chaos strategiczny.
7 different winners in our last 7 visits to Le Mans! 🏆
Will the streak go on this weekend? 🤔#FrenchGP🇫🇷 pic.twitter.com/ik4Lm6zJOv
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) May 6, 2026
W takich warunkach najwięcej spokoju zachował Johann Zarco, który postawił na deszczowe opony, przetrwał zamieszanie i dał francuskim kibicom zwycięstwo, na które czekali od 1954 roku. Wtedy w Reims triumfował Pierre Monneret, a przez kolejne dekady żaden Francuz nie potrafił wygrać domowej rundy w klasie królewskiej. Zarco przerwał więc serię trwającą ponad 70 lat i zrobił to w miejscu, które od lat uchodzi za jeden z najlepszych punktów sezonu MotoGP.
Dla Zarco tegoroczny powrót do Le Mans będzie więc czymś więcej niż kolejną rundą sezonu. Zawodnik LCR Hondy przyjedzie na domowy tor jako obrońca jednego z najbardziej emocjonalnych zwycięstw ostatnich lat, ale też po solidnym weekendzie w Jerez, gdzie – po deszczowych kwalifikacjach – startował z pierwszego rzędu i ukończył niedzielny wyścig na siódmym miejscu. To nadal nie czyni Hondy faworytem, ale pokazuje, że HRC ma w nim zawodnika, który w trudnych warunkach potrafi wykorzystać każdą szansę.
A historic home victory! 🏆
Last year, Zarco became the first French rider to win at Le Mans since 1954 ✨
#FrenchGP🇫🇷 pic.twitter.com/LjyEsRyXQM
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) May 7, 2026
Fabio Quartararo również wie, jak rozgrzać trybuny w Le Mans. Francuz trzykrotnie zdobywał tu pole position, a w 2021 roku stanął na podium, ale obecna Yamaha wciąż jest motocyklem w budowie. Po teście w Jerez w fabrycznym składzie Yamahy zagościło nieco więcej optymizmu, choć oczekiwania pozostają ostrożne. Suchy weekend mógłby brutalnie obnażyć ograniczenia nowej M1-ki, ale jeśli prognozowany deszcz rzeczywiście wróci w niedzielę, Quartararo może znaleźć się w sytuacji, w której talent i instynkt znaczą więcej niż możliwości techniczne.
Na papierze faworytem nie jest jednak żaden z Francuzów, tylko Aprilia. Marco Bezzecchi i Jorge Martin przyjeżdżają do Le Mans jako liderzy klasyfikacji generalnej. Seria niedzielnych zwycięstw Bezzecchiego skończyła się w Jerez, ale drugie miejsce wystarczyło, by powiększyć przewagę w mistrzostwach do 11 punktów nad Martinem. W dodatku Bezzecchi już wie, jak wygrywać na Le Mans — zrobił to w 2023 roku jeszcze na Ducati ekipy VR46.
Martin też ma tu swoje rachunki do dopisania. W 2024 roku wygrał we Francji sprint i wyścig główny z pole position, a w tym sezonie punktuje regularnie, nawet gdy weekend nie układa się idealnie. Aprilia imponuje nie tylko liderami, bo w Jerez wszystkie cztery RS-GP finiszowały w czołowej szóstce. Ai Ogura i Raul Fernandez dowieźli świetne wyniki dla Trackhouse Racing, a to pokazuje, że nie mówimy już o pojedynczym błysku, tylko o motocyklu, który działa powtarzalnie. Jorge Lorenzo w jednym z wywiadów zauważał, że Aprilia jedzie jak przyklejona do asfaltu, podczas gdy Ducati wygląda trochę jak traktor.
🏁 Next stop: MICHELIN Grand Prix of France 🇫🇷
The #FrenchGP is always special for @Michelin, racing at home, at Le Mans, in front of an incredible crowd.
A technical track that demands precision, stability and consistent grip, where changing conditions make tire management key. pic.twitter.com/o5lfBVyjdZ— Michelin Motorsport (@Michelin_Sport) May 5, 2026
I właśnie to bolońska marka ma za sobą weekend pełen kontrastów. Sprint w Jerez przyniósł zespołowi fabrycznemu dublet, ale niedziela zakończyła się podwójnym zerem: Marc Marquez upadł już na drugim okrążeniu, a Francesco Bagnaia odpadł przez problem techniczny. Marquez wygrywał w Le Mans w MotoGP trzykrotnie, w latach 2014, 2018 i 2019. Jeśli zwycięży teraz, będzie to jego 100. wygrana w Grand Prix we wszystkich klasach. Bagnaia natomiast musi w końcu zacząć regularnie jeździć w czołówce, bo na razie jest cieniem samego siebie z mistrzowskich sezonów.
Najlepszym zawodnikiem Ducati w tabeli jest obecnie Fabio Di Giannantonio, który po wywalczeniu w Jerez kolejnego w tym roku podium – wskoczył na trzecie miejsce w klasyfikacji. Alex Marquez przyjeżdża do Le Mans po zwycięstwie w Hiszpanii, dzięki któremu przerwana została passa Bezzecchiego. Franco Morbidelli w deszczowym sprincie niespodziewanie wywalczył finisz w TOP3, a Fermin Aldeguer wraca na tor, na którym rok temu zdobył swoje pierwsze podium w MotoGP. Mało tego, Ducati wygrało pięć z sześciu ostatnich wyścigów w Le Mans i to z różnymi zawodnikami: Danilo Petruccim, Jackiem Millerem, Eneą Bastianinim, Bezzecchim i Martinem. Teraz potrzebuje przede wszystkim bezbłędnej niedzieli.
Le Mans, but make it viral 🤩
Relive the #FrenchGP 🇫🇷 moments that took over the timeline 👀#MotoGP pic.twitter.com/JfiPYu9BON
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) May 5, 2026
KTM także liczy na przełom. W Jerez najlepszym zawodnikiem „Pomarańczowych” był Enea Bastianini, ale ósme miejsce nie jest poziomem, którego spodziewano się po producencie, która jeszcze niedawno miała Pedro Acostę na czele mistrzostw. Acosta dojechał dziesiąty, Brad Binder jedenasty, a Maverick Viñales nie zdąży wrócić na domową rundę Tech3 — zastąpi go Jonas Folger. Dla Niemca to powrót do MotoGP po raz pierwszy od 2023 roku, gdy zastępował Pola Espargaro. Hiszpan, nadworny tester KTM-a, także jest obecnie kontuzjowany, stąd konieczność skorzystania z pomocy Folgera, na co dzień testującego drogowe motocykle KTM-a.
Francuskie Grand Prix ma wszystkie składniki, by wywrócić tabelę do góry nogami: tor, który nagradza odwagę, pogodę, która lubi zmieniać reguły gry, i publiczność, która potrafi ponieść swoich. Zarco wraca jako zwycięzca sprzed roku, Quartararo szuka przełomu na Yamasze, Aprilia broni pozycji lidera, Ducati próbuje odzyskać kontrolę, a KTM musi udowodnić, że może walczyć w czubie. Le Mans rzadko bywa spokojne — i właśnie dlatego ta runda może być jednym z najważniejszych punktów pierwszej części sezonu 2026.
Przeczytaj też:
- Producenci MotoGP walczą z Liberty Media. O co chodzi w tym konflikcie?
- Koniec z dzikimi kartami w MotoGP. Czy ktoś będzie za nimi płakał?
- Dlaczego Marc Marquez nie stracił wygranej w sprincie w Jerez?
- KTM chce, by Maverick Vinales stanął na głowie. Co dalej z jego karierą?
- Yamaha musi zrozumieć, że jest wolna – Fabio Quartararo
- Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?
- Transferowa cisza przed burzą. Jak mogą wyglądać składy w 2027 roku?
- Jakie rekordy MotoGP może pobić Marc Marquez w sezonie 2026?
- Jak działają kary w sezonie 2026 MotoGP?
W sezonie 2026 wszystkie sesje treningowe, kwalifikacyjne, sprint oraz wyścigi można oglądać nie tylko poprzez oficjalną stronę MotoGP (po wykupieniu pakietu), ale także w Polsacie Sport Premium 2 oraz na stronie www.polsatsport.pl!
MotoGP GP Francji 2026 – program TV:
Piątek, 8 maja 2026 |
||
| 09:00 – 09:35 | Trening wolny 1 | Moto3 |
| 09:50 – 10:30 | Trening wolny 1 | Moto2 |
| 10:45 – 11:30 | Trening wolny 1 | MotoGP |
| 13:15 – 13:50 | Trening | Moto3 |
| 14:05 – 14:45 | Trening | Moto2 |
| 15:00 – 16:00 | Trening | MotoGP |
Sobota, 9 maja 2026 |
||
| 08:40 – 09:10 | Trening wolny 2 | Moto3 |
| 09:25 – 09:55 | Trening wolny 2 | Moto2 |
| 10:10 – 10:40 | Trening wolny 2 | MotoGP |
| 10:50 – 11:05 | Kwalifikacje 1 | MotoGP |
| 11:15 – 11:30 | Kwalifikacje 2 | MotoGP |
| 12:45 – 13:00 | Kwalifikacje 1 | Moto3 |
| 13:10 – 13:25 | Kwalifikacje 2 | Moto3 |
| 13:40 – 13:55 | Kwalifikacje 1 | Moto2 |
| 14:05 – 14:20 | Kwalifikacje 2 | Moto2 |
| 15:00 | Sprint (13 okrążeń) | MotoGP |
Niedziela, 10 maja 2026 |
||
| 09:40 – 09:50 | Rozgrzewka | MotoGP |
| 11:00 | Wyścig (20 okrążeń) | Moto3 |
| 12:15 | Wyścig (22 okrążeń) | Moto2 |
| 14:00 | Wyścig (27 okrążeń) | MotoGP |
Zdjęcia: Red Bull









