Artie Starrs – nowy prezes Harley-Davidson – zaprezentował szczegóły strategii marki na kolejne lata. Oprócz ogólników są też pierwsze informacje dotyczące potencjalnych nowych motocykli. Marka planuje nie tylko budżetowy model Sprint, ale również powrót 883 Sportster, o którym mówił już wcześniej Jochen Zeitz. Chce też zmienić sposób, w jaki są sprzedawane największe i najdroższe motocykle.
Na skróty:
Kiedy wróci Harley-Davidson 883 Sportster?
Podczas prezentacji Artie Starrs zapowiedział, że Harley-Davidson 883 Sportster wróci w 2027 r. Jednak już teraz podano pierwsze szczegóły dotyczące motocykla. Najważniejszym z nich jest oczywiście cena, która ma wynosić ok. 10 tys. dolarów. Tyle samo kosztuje obecnie w USA model Nightster 975. Motocykl będzie miał silnik chłodzony powietrzem, ale na razie nie wiadomo, czy Harley sięgnie po jednostkę Evolution, czy może opracuje coś zupełnie innego.
– Jesteśmy podekscytowani możliwością ogłoszenia, że nasz ikoniczny Harley-Davidson Sportster wróci w 2027 r. To najbardziej wyczekiwany motocykl zarówno wśród motocyklistów, jak i dilerów. Wróci lepszy niż kiedykolwiek – powiedział Starrs. – Przez ostatnie lata nasz zespół wykonał niesamowitą pracę i dotarliśmy z kosztami do punktu, gdzie czujemy się pewnie co do proponowanej ceny – dodał.
Na slajdzie dotyczącym Sportstera pojawiło się hasło „całkiem czyste płótno dla wyrażenia swojej ekspresji”, a to oznacza, że w bazowej wersji nie ma co liczyć na fajerwerki. Można się natomiast spodziewać, że Harley będzie mocno zachęcał użytkowników, by personalizowali motocykl, co jest zgodne z filozofią marki.
Co z motocyklem Harley-Davidson Sprint?
W ubiegłym roku Harley zapowiedział, że pojawi się budżetowy model Sprint, który ma bazować na platformie od Hero MotoCorp. Choć obiecywano, że zostanie zaprezentowany jeszcze pod koniec 2025 r., to nic takiego się nie wydarzyło. Wiadomo tylko, że prace są w toku, ale zmieniła się cena. Wcześniej mówiono, że będzie kosztował ok. 6 tys. dolarów, a obecnie jest mowa o cenie poniżej 10 tys. dolarów.
To ciekawa deklaracja, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że 883 Sportster również ma mieścić się w tym przedziale cenowym. Może tu zadziałać strategia podobna do tych stosowanych przez kina i restauracje, gdzie np. różnica w cenie pomiędzy średnim i dużym popcornem jest na tyle niewielka, że warto skusić się na większy wariant.
20 nowych motocykli i puste miejsca do zapełnienia
Oprócz Sportstera i Sprinta Harley ma szykować 20 nowych modeli, które pokaże w ciągu następnych 3 lat. Choć nie wiadomo, jakie konkretnie modele są szykowane, to w prezentacji były luki pomiędzy Nightster i Sportster S, Sportster S i Pan America, Street Bob i Low Rider S oraz w Grand American Touring.
Gama modelowa Harleya ma się również poszerzyć o bardziej zubożone wersje już istniejących modeli. Idea jest taka, że klient będzie wybierał, jakie chce mieć wyposażenie i dodatki. Dlatego całkiem możliwe, że np. Harley wprowadzi model sprzedaży systemów elektronicznych podobny do tego, który stosuje KTM.
Na deser zostawiamy koncepcyjny motocykl RMCR, który został zaprezentowany podczas kilku dużych imprez w USA i spotkał się z pozytywnym odbiorem. To cafe racer zbudowany na bazie platformy Revolution Max 1250.
– Motocykl spotkał się z niesamowitym odzewem ze strony naszej społeczności. Możecie spodziewać się go na rynku. Jesteśmy bardzo podekscytowani tym, jaka będzie odpowiedź klientów – powiedział Starrs. Jeżeli RMCR faktycznie trafi do sprzedaży, to należy się spodziewać, że będzie droższy niż Sportster S.
Przeczytaj również: NOWA STRATEGIA HARLEY-DAVIDSON I WYNIKI Q1 2026. SPRZEDAŻ W GÓRĘ, ZYSK W DÓŁ







