fbpx

Czy żużlowa reprezentacja Polski po raz dziesiąty sięgnie po Drużynowy Puchar Świata? Już w najbliższą sobotę 29 sierpnia na PGE Narodowym Biało-Czerwoni staną do walki z reprezentacjami Australii, Danii i Wielkiej Brytanii, i spróbują obronić tytuł wywalczony trzy lata temu we Wrocławiu.

Zdjęcia: Monster Energy, SGP

Żużlowy, drużynowy Puchar Świata wraca po trzyletniej przerwie. Po sezonie 2017 klasyczną rywalizację reprezentacji zastąpił Speedway of Nations, ale w 2023 roku DPŚ powrócił do kalendarza. Zdecydowano wówczas, że zawody będą rozgrywane cyklicznie co trzy lata, a w dwóch pozostałych sezonach najlepsza żużlowa nacja wyłaniana będzie w zmaganiach par.

Poprzedni finał odbył się w 2023 roku na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu i zakończył zwycięstwem Polaków wywalczonym w dramatycznych okolicznościach. O losach złota zadecydowały ostatnie metry ostatniego biegu, na których Maciej Janowski wyprzedził Roberta Lamberta. Biało-Czerwoni wygrali wówczas z dorobkiem 33 punktów, pokonując Wielką Brytanię o dwa „oczka”, a Danię o cztery. Ostatnia była Australia, która zgromadziła 27 pkt.

Dla Polaków był to dziewiąty w historii triumf w Drużynowym Pucharze Świata i jednocześnie drugi z rzędu, jako że wygrali oni też ostatnią edycję przed sześcioletnią przerwą, rozegraną w 2017 roku w Lesznie. Teraz, przed własną publicznością, staną przed szansą na rekordowe, dziesiąte złoto.

Jak wyglądał bieg, który dał Polakom złoto w 2023 roku?

Jakie są zasady Drużynowego Pucharu Świata na żużlu?

W finale DPŚ wystąpią cztery reprezentacje, a każda z nich przystąpi do zawodów w pięcioosobowym składzie. Czterech podstawowych zawodników otrzyma numery od 1 do 4, natomiast żużlowiec z numerem 5 będzie pełnił funkcję rezerwowego. Menedżer drużyny może posłać go na tor w miejsce dowolnego reprezentanta w każdym momencie turnieju.

Turniej finałowy zostanie rozegrany na dystansie 20 biegów. W każdym wystąpi po jednym zawodniku z Polski, Wielkiej Brytanii, Danii i Australii. Za zwycięstwo przyznawane będą trzy punkty, za drugie miejsce dwa, za trzecie jeden, a ostatni zawodnik nie powiększy dorobku swojej drużyny – dokładnie tak, jak w innych meczach żużlowych. Zwycięży reprezentacja, która po wszystkich wyścigach zgromadzi najwięcej punktów.

Każdy żużlowiec może wystartować w turnieju maksymalnie pięć razy. Szósty start jest możliwy wyłącznie w ramach rezerwy taktycznej, z której drużyna może skorzystać, gdy traci co najmniej sześć punktów do prowadzącej reprezentacji. W czterech ostatnich biegach o obsadzie poszczególnych wyścigów zdecydują menedżerowie. Jako pierwszy zawodnika wskaże szkoleniowiec ostatniej drużyny, natomiast opiekun liderów dokona wyboru jako ostatni.

Jeżeli po 20 biegach na czele tabeli co najmniej dwie reprezentacje będą miały tyle samo punktów, o mistrzostwie zdecyduje dodatkowy wyścig. W przypadku remisu na pozostałych pozycjach nie będzie już dogrywki – wyżej sklasyfikowana zostanie drużyna z większą liczbą zwycięstw biegowych. Jeśli to nie przyniesie rozstrzygnięcia, kolejno porównywana będzie liczba drugich, trzecich i czwartych miejsc, przy czym dojechanie do mety na czwartej pozycji będzie uznawane za lepszy rezultat niż wykluczenie lub nieukończenie wyścigu. Ostatecznym kryterium pozostanie ranking FIM.

Regulamin określa również zasady na wypadek przerwania zawodów. Jeżeli turnieju nie uda się wznowić przed zakończeniem 16. biegu, finał będzie musiał zostać rozegrany ponownie od początku. Po odjechaniu co najmniej 16 wyścigów możliwe będzie natomiast uznanie dotychczasowych wyników za końcowe.

Polacy powalczą o trzecie z rzędu, a dziesiąte w ogóle, złoto w Drużynowym Pucharze Świata! / fot. Monster

Polacy powalczą o rekordowe 10. złoto

Reprezentacja Polski, jako gospodarz i obrońca tytułu, miała zapewniony bezpośredni awans do finału. Trener Stanisław Chomski do stawki powołał wszystkich czterech polskich, stałych uczestników tegorocznego cyklu SGP oraz świeżo upieczonego indywidualnego mistrza Polski Macieja Janowskiego. To właśnie „Magic” trzy lata temu zapewnił Polakom złoto w DPŚ.

Kapitanem Biało-Czerwonych będzie lider klasyfikacji generalnej Grand Prix i sześciokrotny indywidualny mistrz świata Bartosz Zmarzlik. Podstawowy skład uzupełnią: aktualny mistrz Europy Patryk Dudek oraz zwycięzca ubiegłorocznego SGP Challenge Dominik Kubera. Z numerem 5 wystąpi natomiast Kacper Woryna, który w tym sezonie wygrał Grand Prix Niemiec i na dwie rundy przed końcem cyklu zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji generalnej SGP. Nie oznacza to, że czeka go wyłącznie rola rezerwowego. Regulamin pozwala trenerowi wprowadzić go za dowolnego zawodnika, a jego tegoroczne wyniki sprawiają, że może być jednym z czarnych koni tego turnieju.

Australia głównym faworytem?

Jednymi z największych rywali Polaków będą Australijczycy. „Kangury” to aktualni mistrzowie Speedway of Nations, którzy dzięki triumfowi w 2025 roku również otrzymali bezpośrednie miejsce w finale. Na triumf w Drużynowym Pucharze Świata czekają jednak od 2002 roku. Trzy lata temu we Wrocławiu zajęły czwarte miejsce, ale do zwycięskich Polaków straciły zaledwie sześć punktów.

Kapitanem Australii będzie Brady Kurtz, zajmujący obecnie drugą pozycję w klasyfikacji generalnej SGP i będący głównym rywalem Zmarzlika w walce o tytuł indywidualnego żużlowego mistrza świata. Kurtza wspierać będą byli zwycięzcy warszawskich rund Grand Prix – mistrz świata z 2017 roku Jason Doyle oraz Max Fricke. Podstawowy skład uzupełni debiutujący w DPŚ Ryan Douglas, natomiast numer 5 otrzymał Rohan Tungate, który zapewnił już sobie miejsce w przyszłorocznym cyklu SGP. Australijczycy przystąpią do finału bez kontuzjowanego Jacka Holdera.

Zmarzlik i Kurtz walczą o mistrzostwo SGP. Który z nich poprowadzi swoją drużynę narodową do złota DPŚ? / fot. SGP

Duńczycy zaskoczą?

Reprezentacja Danii wywalczyła awans do finału, zwyciężając w drugim półfinale rozegranym 7 sierpnia w Rydze. Początek zawodów nie zapowiadał jej sukcesu, ponieważ w czterech pierwszych biegach Duńczycy zdobyli tylko trzy punkty. Później jednak odmienili losy turnieju i wygrali z dorobkiem 40 „oczek”, wyprzedzając Szwecję oraz Łotwę.

Menedżer Nicki Pedersen postawi w Warszawie na ten sam skład, który powalczy o pierwszy duński triumf w DPŚ od 2014 roku. Kapitanem drużyny będzie Michael Jepsen Jensen, a wraz z nim w podstawowej czwórce znaleźli się Mikkel Michelsen, Leon Madsen oraz zwycięzca tegorocznej rundy SGP w Malilli Anders Thomsen. Rezerwowym został aktualny wicemistrz Danii Frederik Jakobsen.

Wielka Brytania osłabiona brakiem Bewleya

Stawkę finału uzupełni Wielka Brytania, która na wygraną w klasycznej rywalizacji drużynowej czeka od 1989 roku! Brytyjczycy awans do tegorocznego finału zapewnili sobie już 1 maja, kiedy to wygrali pierwszy półfinał w Landshut. Brytyjczycy zdobyli wówczas 39 punktów i o dziewięć wyprzedzili reprezentacje Czech oraz Niemiec.

Kapitanem zespołu będzie trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej SGP Robert Lambert. Brytyjczyk ma na koncie 119 punktów i wciąż liczy się w walce o indywidualne mistrzostwo świata. Obok „Lambo” wystąpią Charles Wright, Adam Ellis i Leon Flint, natomiast numer 5 otrzymał Tom Brennan. Wielka Brytania przystąpi do finału bez kontuzjowanego Dana Bewleya, który doznał złamania kości udowej podczas majowego meczu ligi duńskiej i wciąż dochodzi do siebie.

Finał DPŚ w Warszawie – kiedy i gdzie oglądać?

Finał Drużynowego Pucharu Świata odbędzie się w sobotę 29 sierpnia na tzw. jednodniowym torze zbudowanym na PGE Narodowym w Warszawie. Początek rywalizacji zaplanowano na godz. 19:00, natomiast strefa kibica przed stadionem zostanie otwarta już o godz. 13:00. Bilety nadal są dostępne w sprzedaży.

Polscy kibice będą mogli oglądać zawody na żywo w Eurosporcie 3 oraz za pośrednictwem serwisów HBO Max i Player.

Polacy pokonali Brytyjczyków w samej końcówce ostatniego biegu finału DPŚ 2023 / fot. SGP

Finał DPŚ 2026 – składy:

Polska

1. Bartosz Zmarzlik – kapitan
2. Maciej Janowski
3. Dominik Kubera
4. Patryk Dudek
5. Kacper Woryna

Menedżerowie: Stanisław Chomski i Dariusz Cieślak

Wielka Brytania

1. Robert Lambert – kapitan
2. Charles Wright
3. Adam Ellis
4. Leon Flint
5. Tom Brennan

Menedżer: Oliver Allen

Dania 

1. Mikkel Michelsen
2. Leon Madsen
3. Michael Jepsen Jensen – kapitan
4. Anders Thomsen
5. Frederik Jakobsen

Menedżer: Nicki Pedersen

Australia

1. Ryan Douglas
2. Brady Kurtz – kapitan
3. Jason Doyle
4. Max Fricke
5. Rohan Tungate

Menedżer: Mark Lemon

KOMENTARZE