Musimy zacząć nietypowo: dziękujemy! To dzięki Wam na Warsaw Motorcycle Show pracowało nam się tak dobrze! W sumie ciężko to nazwać pracą, bo kiedy człowiek dobrze się bawi, to trochę odpoczywa! Dziękujemy za liczną frekwencję na naszym stoisku! Za ciepłe słowa i krytykę, która jest dla nas niezwykle ważna! Bo przecież Świat Motocykli to nasze […]

Musimy zacząć nietypowo: dziękujemy!

To dzięki Wam na Warsaw Motorcycle Show pracowało nam się tak dobrze! W sumie ciężko to nazwać pracą, bo kiedy człowiek dobrze się bawi, to trochę odpoczywa! Dziękujemy za liczną frekwencję na naszym stoisku! Za ciepłe słowa i krytykę, która jest dla nas niezwykle ważna! Bo przecież Świat Motocykli to nasze wspólne dobro! Jeszcze raz dziękujemy!

</center
Warsaw Motorcycle Show to obecnie największa impreza tego typu w naszym kraju. Niezmiernie cieszy fakt, że już po raz drugi nie zawiodła frekwencja. W Nadarzynie pojawiło się naprawdę dużo osób. Przerosło to nasze najśmielsze oczekiwania! Nie możemy jednak zapomnieć o wystawcach, tych również nie brakowało!

Nowa Tenere, wreszcie w Polsce!

Yamaha Tenere była zdecydowanie jednym z najbardziej obleganych motocykli nie tylko na stoisku Yamahy, ale również na całych targach. Nie ma co się dziwić – czekali na nią wszyscy! Myślę, że nikt się nie zawiódł. Yamaha prezentuje się bardzo dobrze, a cena? Ta powala na kolana: 40 999 zł! Jakieś pytania?

Oprócz terenowej nowości Yamahy, na stoisku producenta pojawiły się premiery innych motocykli. Wśród nich była Yamaha XSR 700Tracer 700 GT czy  sportowe R125 i R3!

Debiut KTM 790 Adventure i BMW z serii GS

Z kolei na stoisku pomarańczowych swoją obecność bardzo mocno zaakcentował KTM 790 Adventure – nie ma co ukrywać to główny konkurent Yamahy w klasie motocykl ADV. Sam sprzęt prezentuje się naprawdę okazale, chociaż jest sporo droższy od turystyka Yamahy. Bez wątpienia jednak znajdzie rzesze klientów!

KTM 790 Adventure

Jeszcze na chwilę pozostaniemy w klimacie turystycznym, bo premiera motocykli BMW nie może zostać pominięta. Szczególnie jeżeli mówimy o jednośladach opisanych przydomkiem GS! Te pojawiły się również w Nadarzynie. O ile 850 jest nam już doskonale znana, o tyle 1250 w Polsce dopiero poznajemy! Mieliśmy już okazję testować GSa 1250 i jest… o tym przeczytacie tutaj!

Jeszcze na sekundę zostaniemy w klimacie BMW, bo o tym motocyklu nie wolno zapomnieć! S1000rr to motocykl nieprzeciętny, bardzo szybki, a jego wygląd od zawsze budzi skrajne emocje. Z tym sprzętem jeszcze się nie zapoznaliśmy, oczywiście poza krótkim, premierowym spotkaniem na targach, ale na swoją obronę mamy fakt, że już niebawem Simpson leci na testy – wtedy opowiemy Wam więcej na temat sportowej nowości BMW!

Skrzydełka to podstawa!

Ach… ta Włoszczyzna chciałoby się rzec! Pośród wielu premier na stoisku Moto Guzzi, Aprilii oraz Ducati, zdecydowanie wyróżniały się nowe Panigale V4R oraz Aprilia RSV4 1100 Factory. W przypadku obu motocykli wystarczy wspomnieć dane techniczne:
RSV: 217 KM i 122 NM przy 11 000 obr./min. Panigale: 221KM i 172 kg masy. Szczęki zbieramy z podłogi! A jeżeli dołożymy do tego wygląd tych jednośladów… Po wizycie na stoiskach obu marek ciężko było nam w nocy zmrużyć oko! Do grona wspaniałych i obecnych na targach dodajemy Moto Guzzi V 85 TT – właśnie testujemy ten motocykl, szczegóły już niebawem!

Terenowy klasyk

Jeżeli już wspominamy targowe piękności, to grzechem byłoby zapomnieć o brytyjskiej nowości! Triumph 1200XE Scrambler również odcisnął niemałe piętno na naszej psychice! 207 kilogramów masy, 90KM i 110 NM przy 3950 obr./min! Dokładamy do tego zintegrowany z motocyklem system sterowania GoPro, wyświetlacz TFT, hamulce Brembo, bezkluczykowy zapłon i ten zawias… przód to w pełni regulowany układ Showa (47 mm UPS), a na tyle znajdziesz podwójne amortyzatory Ohlins również z pełną regulacją! Znowu musimy to powiedzieć: ciężko po tym wszystkim zasnąć!

 

MV Agusta nadciąga!

Agusta wraca ze zdwojoną siłą! To oczywiście za sprawą nowego inwestora, który obiecuje, że będzie lepiej i ciężko w to nie wierzyć widząc nowe sprzęty z Włoch! Wyglądają absolutnie obłędnie. Wydaje się nam, że porównywanie tych motocykli do jeżdżących dzieł sztuki jest jak najbardziej na miejscu. Producent dopracował każdy szczegół. Każdy element tj. półka skrzydełka, wyświetlacz, siedzenie jest zaprojektowany z największą starannością. Całość powala na kolana!

Do tego wszystkiego dochodzi motocykli turystyczny MV Agusta o najdłuższej nazwie jaką widzieliśmy w życiu. Całośc to: MV Agusta Turismo Veloce 800 Lusso. Prezentuje się wspaniale, a jak jeździ? O tym już niebawem!

Powrót do przeszłości

Na koniec zostawiliśmy sobie perełkę tych targów. Motocykl obok, którego nie można przejść obojętnie. To nowa Suzuki Katana! Katana to bez wątpienia arcyciekawy sprzęt, stylistycznie nawiązujący do dawnych tradycji motocyklowych. Dzisiaj Katana oceniana jest bardzo skrajnie: jedni są w niej zakochani, inni nie za bardzo chcą na nią patrzeć. Podejrzewamy, że upłynie jeszcze trochę wody w Wiśle zanim przyzwyczaimy się do tego sprzętu.

Chociaż z drugiej strony moda na pewny „look” pojawia się i przemija, a potem powraca i kwestią czasu jest powrót modnej na przełomie lat 80/90 kwadratowej stylistyki. Kto wie, może niebawem większość motocykli będzie stylistycznie wzorowana na tamtych latach, a Katana zostanie „Pionierem” powrotu mody?

 

KOMENTARZE


REKLAMA