fbpx
A password will be e-mailed to you.

Mówi się, że co się odwlecze, to nie uciecze – i tak też było w przypadku Mavericka Vinalesa, który długo czekał na wygranie wyścigu w sezonie 2020 MotoGP, ale wreszcie się doczekał. Na mecie zabrakło lokalnych faworytów, a czołową trójkę w „generalce” dzieli… jeden punkt!

Po problemach na początku wyścigu przed tygodniem, tym razem Maverick Vinales cały weekend poświęcił na pracę nad tempem wyścigowym, a nie na przejechaniu jednego szybkiego kółka. W kwalifikacjach to jednak znów Hiszpan był pierwszy, choć tak naprawdę najlepszy czas miał Francesco Bagnaia. Włoch jednak przekroczył limity torów, przez co jego rezultat anulowano i spadł na miejsce numer pięć.


REKLAMA

Miłe złego początki

Ze startu jak z katapulty wystrzelił – drugi na polach startowych – Jack Miller i to on objął prowadzenie w pierwszej szykanie. Jego radość nie trwała jednak długo, bo kilka zakrętów później wyprzedził go Vinales i rozpoczął ucieczkę. Australijczyk tymczasem tracił kolejne lokaty, by ostatecznie wycofać się z wyścigu. Jak się okazało, w jego Desmosedici wkręciła się zrywka z kasku jednego z rywali, co oznaczało dla Jacka koniec ścigania!

Misano, MotoGP

Na czele natomiast Vinales zyskiwał kolejne metry przewagi, a za jego plecami bili się Francesco Bagnaia, Fabio Quartararo, duet KTM-a – Pol Espargaro i Brad Binder oraz lokalny faworyt Valentino Rossi. Radość Włocha nie trwała długo, bo już na drugim okrążeniu upadł w czwartym zakręcie i chociaż potem podniósł motocykl, to ostatecznie swojego 250. wyścigu na Yamasze nie ukończył. Binder, który przecież wygrał w Brnie, też za długo nie zabawił w czołówce, bo upadł chwilę po tym, jak wskoczył na trzecie miejsce! Co prawda podniósł się i wrócił do rywalizacji, ale potem przewrócił się raz jeszcze.

W międzyczasie pecha miał też zwycięzca sprzed tygodnia Franco Morbidelli. Włoch przez cały weekend zmagał się z problemami zdrowotnymi, przez co odwoływał spotkania z dziennikarzami. W niedzielę startował z ósmego pola, ale już na pierwszym kółku uderzył w niego Aleix Espargaro, przez co „Morbido” spadł na sam koniec stawki. Dla Hiszpana był to natomiast koniec rywalizacji.

Ciekawie z przodu… prawie do samego końca

Gdy wydawało się, że nikt nie powstrzyma Vinalesa, na drugie miejsce wyszedł Bagnaia i… rozpoczął pogoń za Hiszpanem. Na szóstym okrążeniu Francesco wyszedł na czoło stawki i sam zaczął kręcić rekordowe czasy okrążeń, co pozwoliło mu oderwać się od reszty stawki. Wszyscy myśleli już, że Włoch, który przecież tydzień temu dopiero co wrócił do rywalizacji po złamaniu nogi, sięgnie po debiutanckie zwycięstwo w MotoGP… I wtedy na 21. z 27 okrążeń „Pecco” wylądował w żwirze!

Vinales nie czekał na specjalne zaproszenie i pomknął do mety nie oglądając się na rywali. Na mecie to on był pierwszy, wygrywając po raz pierwszy w tym roku i zamykając usta krytykom. „Wiem, że wielu we mnie wątpiło, ale moje nastawienie jest takie samo, jak w każdy inny weekend” – przyznał po wszystkim Vinales.

Hiszpańskie podium w Misano

Do samego końca ciekawie było za jego plecami. Podobnie jak przed tygodniem, tak i tym razem w drugiej fazie wyścigu świetne tempo miał Joan Mir, który w samej końcówce dojechał do grupy walczącej już nie o podium, a o drugie miejsce. Po upadku Bagnaii, automatycznie Pol Espargaro i Fabio Quartararo walczyli o 20 punktów. Wkrótce jednak ich zapędy pogodził zawodnik Suzuki, szybko wyprzedzając obu i delikatnie odjeżdżając.


REKLAMA



REKLAMA


Quartararo także znalazł się przed Espargaro i zyskał sekundę przewagi. Zaraz przed ostatnim okrążeniem okazało się, że Fabio przekroczył limity toru, za co nałożono na niego karny przejazd przez tzw. długie okrążenie. Jako że zawodnik Petronas Yamahy nie zrobił tego, do jego czasu wyścigu doliczono 3 sekundy. Efekt? Spadek z trzeciego na czwarte miejsce i automatyczny awans „Polyccio” na podium.

Kilka zaskoczeń w TOP10

Czołową piątkę uzupełnił tymczasem triumfator ze Styrii – Miguel Oliveira, podczas gdy w samej końcówce upadł jego team-partner (jadący na szóstym miejscu) Iker Lecuona. W konsekwencji szósty był Takaaki Nakagami, raz jeszcze będąc najlepszym zawodnikiem Hondy. Tym razem wcale nie było to takie pewne, bo bardzo długo przed nim jechał Alex Marquez, ustępując Japończykowi dopiero w samej końcówce. Ten weekend na Misano bez wątpienia był najlepszym w wykonaniu Hiszpana w MotoGP i sami jesteśmy ciekawi, co pokaże u siebie w domu, w Barcelonie.

Dopiero ósmy był lider mistrzostw Andrea Dovizioso, który w ten weekend – po przegraniu zakładu z kolegą – jeździł z napisem „unemployed” (bezrobotny) na tyle kombinezonu. Po pechu z pierwszego okrążenia, część strat zminimalizował Morbidelli, finiszując na dziewiątej pozycji, zaraz przed innym Włochem – Danilo Petruccim.

Gorąco w mistrzostwach – kto zgarnie tytuł?!

Konia z rzędem temu, kto przewidział, że po siedmiu wyścigach sezonu 2020 w klasyfikacji generalnej MotoGP prowadzący Andrea Dovizioso będzie miał… jeden punkt przewagi nad drugim Maverickiem Vinalesem i trzecim Fabio Quartararo! Czwarty Joan Mir ma tylko 4 punkty mniej od lidera. W sumie czołową dziesiątkę (którą zamyka Pol Espargaro) dzieli tylko 27 punktów.

Kolejny wyścig MotoGP już za tydzień w Barcelonie.

Wyniki wyścigu MotoGP o GP Emilii Romanii:

1. Maverick Viñales (Monster Energy Yamaha MotoGP) 
2. Joan Mir (Team Suzuki Ecstar) +2.425
3. Pol Espargaro (Red Bull KTM Factory Racing) +4.528
4. Fabio Quartararo (Petronas Yamaha SRT) +6.419
5. Miguel Oliveira (Red Bull KTM Tech3)+7.368
6. Taka Nakagami (LCR Honda Idemitsu) +11.139
7. Alex Marquez (Repsol Honda Team) +11.929
8. Andrea Dovizioso (Ducati Team) +13.113
9. Franco Morbidelli (Petronas Yamaha SRT) +15.880
10. Danilo Petrucci (Ducati Team) +17.682
11. Johann Zarco (Esponsorama Racing) +23.144
12. Alex Rins (Team Suzuki Ecstar) +24.962
13. Bradley Smith (Aprilia Racing Team Gresini) +30.008

Nie ukończyli:
Iker Lecuona (Red Bull KTM Tech3) 3 okr.
Francesco Bagnaia (Pramac Racing) 7 okr.
Valentino Rossi (Monster Energy Yamaha MotoGP) 12 okr.
Tito Rabat (Esponsorama Racing) 15 okr.
Jack Miller (Pramac Racing) 20 okr.
Brad Binder (Red Bull KTM Factory Racing) 24 okr.
Aleix Espargaro (Aprilia Racing Team Gresini) 0 okr.

KOMENTARZE


REKLAMA