fbpx

Podczas targów EICMA 2025 marka Norton zaprezentowała nowe motocykle, z którymi zamierza wrócić na rynek. W trakcie tej prezentacji zabrakło jednak wielu szczegółów, o których dowiadujemy się dopiero teraz. Wcześniej poznaliśmy specyfikację modeli Manx i Manx R, a teraz przyszedł czas na Atlas i Atlas GT. Producent określa ten motocykl mianem brytyjskiego noża oficerskiego.

Silnik zdradza aspiracje

Motocykle Norton Manx i Manx R celują w terytorium takich gigantów jak Yamaha Tenere 700, Triumph Tiger Sport 660 czy Honda Transalp. Mamy tu dwucylindrowy silnik o pojemności 585 cm3, który generuje maksymalną moc 74 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 57 Nm.

Norton Atlas GT / fot. Norton

W teorii jest więc bardziej kompaktowy niż konkurencja, ale może to oznaczać, że będzie musiał kręcić się wyżej, by móc jechać dynamicznie. Norton zabezpieczył się na taką ewentualność i wyposażył motocykl w podwójną pompę oleju oraz wydajny układ chłodzenia. Sześciobiegowa skrzynia jest standardowo wyposażona w dwukierunkowy quickshifter.

Sztuka kompromisów

Konstrukcja motocykla jest oparta o stalową ramę kratownicową z aluminiowym wahaczem. Producent poszedł tu na pewne kompromisy. Z jednej strony hamulce pochodzą nie od Brembo, lecz od budżetowej submarki ByBre, ale za to dostajemy zawieszenie KYB z regulacją napięcia wstępnego sprężyny, kompresji i odbicia z przodu oraz odbicia i napięcia wstępnego sprężyny z tyłu. Skok zawieszenia wynosi 180 mm w Norton Atlas i 140 mm w Norton Atlas GT.

Norton Atlas / fot. Norton

W wersji GT mamy koła aluminiowe o średnicy 17″, a w zwykłym Atlasie – szprychowe o średnicy 19″ z przodu i 17″ z tyłu. Norton Atlas ma ważyć 188 kg bez paliwa. Co ciekawe, producent postanowił zaryzykować i zastosował opony marki własnej – TVS Tyres.

Elektronika i dodatki

Jednostka napędowa ma przepustnicę ride-by-wire, co oczywiście otwiera drzwi dla zastosowania zaawansowanej elektroniki. Sercem układu jest sześcioosiowy czujnik IMU, który współpracuje z układem ABS, kontrolą trakcji z funkcją działania w zakrętach, kontrolą uślizgu tylnego koła i wheelie control. Na pokładzie są też system bezkluczykowy oraz system wspomagania ruszania na wzniesieniu.

Norton Atlas / fot. Norton

Centrum dowodzenia stanowi wyświetlacz o przekątnej 8 cala z funkcją sterowania dotykowego. Można też korzystać z niego przy użyciu klasycznego przełącznika. Moduł Bluetooth pozwala sparować motocykl ze smartfonem i korzystać m.in. z nawigacji w trybie zakręt po zakręcie. Znalazło się tu nawet miejsce dla sterowania GoPro.

Ile to kosztuje?

Na razie producent podał cenę dla modelu Atlas i w Wielkiej Brytanii ma on kosztować 8250 funtów. Za dopłatą 1200 funtów jest dostępna bogatsza wersja Apex. Jej najważniejszą cechą są połączone hamulce. To oznacza, że jeśli w jednym układzie będzie zbyt wysokie ciśnienie, to elektronika zaaplikuje drugi, by je wyrównać. Do tego ma mieć aluminiową osłonę silnika, system monitorowania ciśnienia w oponach, stelaż na kufer i system doświetlania zakrętów.

KOMENTARZE