Józefa Jakubowskiego znałem głównie od strony jego dokonań sportowych, szeroko opisywanych w prasie lat 30., nie mogłem jednak dotrzeć do informacji o jego życiu. Nie dałem jednak za wygraną. W Warszawie znalazłem dwóch jego kolegów z lat 30. Obaj grubo po dziewięćdziesiątce, mimo szczerych chęci nie mogli mi pomóc. Po wojnie nigdy już nie spotkali […]

Józefa Jakubowskiego znałem głównie od strony jego dokonań sportowych, szeroko opisywanych w prasie lat 30., nie mogłem jednak dotrzeć do informacji o jego życiu. Nie dałem jednak za wygraną. W Warszawie znalazłem dwóch jego kolegów z lat 30. Obaj grubo po dziewięćdziesiątce, mimo szczerych chęci nie mogli mi pomóc. Po wojnie nigdy już nie spotkali Jakubowskiego. Szukałem dalej i znalazłem pasjonata sportu motocyklowego, który znał Jakubowskiego przed wojną, ale bliżej się z nim nie przyjaźnił. Scharakteryzował Jakubowskiego jako osobę bardzo pogodna, sympatyczna i koleżeńską, wśród znajomych nazywaną ”Kuba„.


REKLAMA

Kolejnym krokiem było poszukiwanie informacji w przedwojennej prasie motoryzacyjnej. W numerze 4 miesięcznika AUTO z 1936 roku zamieszczono krótka notkę biograficzną o Józefie Jakubowskim, jednak informacje tam zawarte dotyczyły tylko kariery sportowej. Według nich w 1936 roku Jakubowski był uważany za jednego z 10 najlepszych polskich zawodników motocyklowych. W kolejnych numerach tego pisma aż do września 1939 roku nazwisko Józefa Jakubowskiego pojawiało się bardzo często. Był on bardzo aktywnym zawodnikiem. W drugiej połowie lat 30. rozpoczął również starty w zawodach samochodowych. Tu warto wspomnieć, że startował nie tylko w imprezach krajowych. W 1937 roku brał też udział w słynnym Rajdzie Monte Carlo. Wspólnie z Tadeuszem Markiem jechał sportową wersją Fiata 508.

Zestawienie dat i faktów zawartych w książce Witolda Rychtera ”Moje dwa i cztery kółka„ pozwala przypuszczać, że Józef Jakubowski urodził się między 1900 a 1906 rokiem. Sportem interesował się już w połowie lat 20. W latach 1927 – 1928 był aktywnym zawodnikiem, a zarobkowo (wspólnie z Konstantym Rogozińskim) prowadził przedstawicielstwo na Polskę motocykli angielskiej marki Excelsior. Był członkiem Polskiego Klubu Motocyklowego. W 1930 roku znalazł się w grupie cywilnych zawodników testujących na zlecenie wojska polski motocykl CWS M55.

Spektakularnym wyczynem, w którym uczestniczył Józef Jakubowski (jako pasażer), był wjazd na Kasprowy Wierch dwóch motocykli Sokół 600 (kierowanych przez Doche i Kubiaka) i jednego Sokoła 200 (kierowanego przez Rudawskiego). Próba odbyła się 17 sierpnia 1939 roku, po zakończeniu III Rajdu Tatrzańskiego. Wjazdu dokonano ścieżką dla pieszych z Kuźnic przez Myślenickie Turnie.

Po zakończeniu II wojny światowej informacje o Józefie Jakubowskim nie pojawiały się ani we wspomnieniach motocyklistów ani w prasie motoryzacyjnej. Kilka lat temu, podczas prac ekshumacyjnych w byłym niemieckim obozie zagłady w Chełmnie nad Nerem, odnaleziono grawerowane wieczko papierośnicy, stanowiącej nagrodę jaką otrzymał Józef Jakubowski. Bardzo prawdopodobne, że podzielił on los – jak się szacuje – około 300 tysięcy ofiar tego obozu.

KOMENTARZE


REKLAMA