Stuart Jenkinson w 1955 roku, za całe 385 funtów kupił nowego Vincenta Black Prince. Motocykl miał być dla niego tylko tymczasowym środkiem transportu – w planach był samochód. Stało się inaczej

Przez 56 lat podróżnik na swojej maszynie odwiedził ponad 30 krajów i pokonał dokładnie 721 703 mile, czyli ponad 1 161 000 km.


REKLAMA
Advertisement

Na początku była to codzienna eksploatacja – dojazdy do pracy i weekendowe wycieczki. Później motocykl pozwolił panu Jenkinsonowi łączyć pasję z pracą – Vincent służył do turystycznych jazd po Grecji i kilkunastu innych ciepłych krajach. Przez lata maszyna przeszła wiele modyfikacji i udoskonaleń – wzmocniono ramę, przerobiono zawieszenie, hamulce, elektrykę, zamontowano też większy zbiornik paliwa. Nie zapomniano też o wyposażeniu typowo turystycznym – wielkiej przedniej szybie i miejscu na bagaż.

Teraz mający 83 lata Stuart Jenkinson nie ma już siły na motocyklowe podróże i z wielkim smutkiem wystawił maszynę na sprzedaż. Liczy, że nowy właściciel przekroczy przebieg 750 tys. mil. Cena wynosi około 40 tys. funtów.

Zdjęcia z www.bonhams.com

KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
W niedzielę na torze Le Mans rozegrano czwartą rundę tegorocznego…
Jako pierwsi w Polsce (i jak na razie jedyni) dopadliśmy…