fbpx

Czołowa polska zawodniczka motocrossowa, utytułowana również na arenie międzynarodowej, Joanna Miller, dołączyła do rodziny Yamahy. 26-latka powiększyła szeregi Teamu Bros Racing, prowadzonego przez braci Karola i Łukasza Kędzierskich, do którego należą również tacy zawodnicy jak Paweł Wizgier, Damian Bykowski, Jakub Śniady oraz Hanna Szczucińska.

Joasia wybrała na ten sezon Yamahę YZ250F i choć w tej chwili część rund jest odwołana, a pozostałe stoją pod znakiem zapytania, zawodniczka nadal ma nadzieję na możliwość stanięcia do walki po jej piąty w karierze tytuł mistrzyni Polski w klasie Kobiet.

>>>Liczy się wola walki. Poznaj historię Joanny Miller!<<<

Wzór dla innych zawodniczek

Joanna Miller jest czterokrotną mistrzynią kraju i piątą zawodniczką Mistrzostw Europy w 2017 roku. Pierwsze kroki w motocrossie stawiała w wieku 13 lat na motocyklu Yamaha YZ85 i była wówczas jedną z nielicznych kobiet w polskim off-roadzie. Dziś po latach zmagań w męskim gronie, gdzie wielokrotnie pokonywała swoich kolegów, stanowi przykład dla wielu młodszych zawodniczek, które za jej przykładem zaczęły uprawiać motocross.

Joanna Miller w zespole Yamaha
„Bardzo się cieszę, że z pomocą Bros Racing dołączyłam do rodziny Yamahy. Nie ukrywam, że już od jakiegoś czasu ciągnęło mnie do »niebieskiego«. Motocykl zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Łatwo prowadzi się w zakrętach i po zaledwie kilku okrążeniach czułam się na nim naprawdę komfortowo. Aktualnie powoli zaczynam trenować i z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie sezonu”

– mówi Joasia Miller.

Joanna Miller w zespole Yamaha

„Czekaliśmy na Asię kilka lat. W parze z talentem i pracowitością idzie jej niesamowita osobowość. Bardzo cieszymy się, że dołączyła do niebieskiej rodziny Yamaha!”

– podsumowuje Wioletta Filipowska, dyrektor sprzedaży motocykli Yamaha Motor Polska.

„Oprócz tego, że Asia jest utalentowaną zawodniczką, to jest również przesympatyczną osobą, która wniesie na pewno dużo pozytywnej energii do rodziny Yamaha”

– dodaje Karol Kędzierski, szef Bros Racing Team.

KOMENTARZE