fbpx

Nazywa się Silk, czyli ?Jedwab?. Nie chodzi tu jednak o tkaninę, ale o mechaniczną subtelność.

Na skróty:

Po raz pierwszy ujrzałem Silka, przerobionego z Yamahy Warrior, stojącego ukośnie na brukowanym placu. Czarny silnik z chromowanymi dodatkami otulała plazma gorącego powietrza, roztaczając wokół motocykla aurę pustynnego mirażu. Precyzyjne formy kształtów wyłaniały się stopniowo. Poszczególne elementy najpierw rywalizowały o uwagę, potem zastygły w całość. Przetłoczenia, wyżłobienia, krawędzie i szczeliny tworzyły coś na kształt supermotocykla, ale nie takiego, który jako seryjny dopiero po przerobieniu stał się wściekły. Nie ma żadnej agresji w stylizacji tej sylwetki, nie znajdziemy też jej śladu w obręczach kół od Machine Performance, wyciętych według własnego pomysłu właściciela. Efekt jest inny, motocykl wydaje się praktyczny i użyteczny na co dzień. I taki jest w rzeczywistości.

Właściciel i pomysłodawca tego motocykla chciał „mieć koło z przodu”. Chciał niskiej i długiej sylwetki, okalającej seryjny i wystarczająco mocny silnik. Bazował na standardowej jednostce, która przy pojemności 1,7 litra daje 85 KM i aż 144 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Na potrzeby Silka pomajstrował przy układzie wydechowym, wyrzucając seryjną „puchę” o wielkości cysterny, a wkładając w jej miejsce jedynie słusznie brzmiący wolny przelot. Jego wydźwięk przy rodzaju wydechu typu 2 w 1 zamiast naprzemiennego „przebierania” znanego z widlastych twinów, daje odgłos potężnego singla.

Soft-cruiserowa dwuosobowa kanapa prezesa ustąpiła miejsca sprężystemu, skórzanemu naleśnikowi zrobionemu na indywidualne zamówienie. W garażu wylądowały: przedni widelec, oba koła, błotniki i wiele innych rzeczy. Na stanowisku spawacza zaiskrzyła przy procesie przerobu standardowa rama. Jej główka została odcięta i przyspawana pod innym kątem. Ale nie takim, przez który jazda po tramwajowym torowisku przebiega na granicy fizycznego bólu, a każdy zakręt może być ostatnim. Żeby geometria podwozia pozwalała na komfortowe i co najważniejsze bezpieczne zachowanie na drodze, wystarczyło tylko trochę zmienić kąt widelca.

Aby jednak bardziej wysunąć koło na długich teleskopach pochodzących od American Suspension, wykorzystano powiększoną dolną półkę. Co ciekawe, lewa laga kryje w swym bocznym obrysie misternie schowany zacisk tarczy, a w samym środku jej goleni udało się upakować przewód hamulcowy.

Nowe koło przednie ma szerokość 2,1 cala zamiast tak jak w standardowym modelu 3,5. Reszta ramy zachowana została według fabrycznego standardu, choć przerobiono jeszcze tylko wahacz tak, aby zmieścił tylne „kółko” o nieprzyzwoitej szerokości 280 mm. Nowe błotniki, z których przedni wycięty został laserem, wzór malowania i instalacja elektryczna stanowią konsekwencję dokonanych zmian. Sety i armatura podnóżków pochodzą od firmy Legend, ale ich końcówki należało wydłużyć, zwłaszcza po prawej stronie, gdzie dużo miejsca zajmują „płuca” filtra powietrza. Kierownica również jest pomysłem właściciela, a pospawał ją z kilku rurek wspomniany spawacz od główki ramy. Pozostała oryginalna atrapa zbiornika z bakiem pod siedzeniem, dlatego tankowanie do pełna trwa równie długo jak w modelu seryjnym

Gdy w końcu nasycisz się formą, wsiadasz i zaczynasz odkrywać funkcję. Silk wbrew pozorom skutecznie omija obowiązującą modę na motocykle z długim przodem, jeżdżące tylko prosto przed siebie jak maszyny amerykańskie, wyhodowane na bezkresnych highwayach. W Polsce autostrad jest niewiele, ale za to mnóstwo nierównych, zatłoczonych dróg. Tym bardziej mogą cieszyć pierwsze metry za kierownicą Silka. Typowy custom zabrany na odpowiedni, gładki asfalt jest czymś nie z tej ziemi, ale wszędzie indziej oznacza utrapienie dla kierowcy. Trzęsie, wykręca nadgarstki, niemal odbija nerki.

Silk jest rewelacyjny wszędzie i we wszystkim. To nie żaden przerobiony na karykaturę nibymotocykl. To Yamaha. Ma fabryczne zegary z obrotomierzem, normalny silnik bez chłodnicy, sprzęgło na lince i aluminiową ramę. Pozostawiono nawet podnóżki dla pasażera i jest miejsce na umocowanie do niego siedzenia z przyssawkami. Przekonuje standardowe rozmieszczenie przycisków sterujących funkcjami, logiczne i funkcjonalne.

Moc jest pod fabryczną kontrolą, a konstrukcja podwozia pozwala zamknąć profil tylnej opony na zakrętach. Pneumatyczne zawieszenie tylne, o ile nie jest drażnione bardziej sztywnym ustawieniem, bardzo dobrze łagodzi nawet większe nierówności. Bez kołysań wzdłużnych.

Zaraz po naciśnięciu startera, gdy usłyszysz ten silnik i poczujesz jego wibrację, wyobrazisz go sobie jako kipiący momentem obrotowym kocioł mechanicznej rozpusty. Aż dziw bierze, że tak emocjonujący bywa seryjny silnik.

Dyrygując bulgotem z wydechu i każdą zmianą rytmu nawet podczas postoju w oczekiwaniu na zielone światło, przychodzi na myśl refleksja, że podobasz się sam sobie nawet za to, że tylko na nim siedzisz i tak grasz silnikiem. Rozpędzając się, wcale nie musisz od razu zmieniać biegu na wyższy. Masz długie przełożenia. I masz czas. Odpręż się. I fajnie, że jadąc na Silku widać w błyszczących elementach usterzenia własne krzywe odbicie ujeżdżające to mechaniczne ustrojstwo.

Dane techniczne

Silk

SILNIK

Typ: czterosuwowy, chłodzony powietrzem

Układ: dwucylindrowy, widlasty

Pojemność skokowa: 1670 ccm

Zasilanie: wtrysk paliwa

Moc maksymalna: 85 KM przy 4500 obr/min

Moment max: 144 Nm przy 3700 obr/min

PRZENIESIENIE NAPĘDU

Silnik – sprzęgło:

Sprzęgło: zamknięte mokre, wielotarczowe z pasem napędowym

Skrzynia biegów: 5-biegowa,

Napęd tylnego koła: pas zębaty

PODWOZIE

Rama: kołyskowa, aluminiowa

Zawieszenie przednie: widelec teleskopowy American Suspension

Zawieszenie tylne: pneumatyczne Tricky Air

Hamulec przedni: tarczowy,

zacisk czterotłoczkowy

Hamulec tylny: „brake drive side”

zacisk sześciotłoczkowy

Opony przód/tył: 130×90-21/ 280×35-18

Rozstaw osi: 1950 mm

Długość: 2670 mm

Szerokość: 950 mm

Wysokość: 1150 mm

Wysokość siedzenia: 580 mm

Prześwit: 80mm

DANE EKSPLOATACYJNE

Prędkość max: 190 km/h

Przyspieszenie 0 -100 km/h: 3,9 s

WYPOSAŻENIE?I?OSPRZĘT

Wydech: standard z zamontowaną

końcówką Highway Hawk

Armatura: Legend

Malowanie: JPJ Aerograf Brzeg Dolny

Siodełko: Jeffrey Phipps USA

Tekst i zdjęcia Bartosz Biesaga

ZOBACZ TAKŻE:

Koromysło-Custom H-D

Honda VT 1300CX Fury

Motocykle – ogłoszenia

KOMENTARZE