Boimy się przyszłości… Motocykle nie będą pachnieć benzyną, a ich silniki zamiast przeraźliwego ryku będą wydawać dźwięki jak winda osobowa. Podjęliśmy jednak próbę pogodzenia się z nieuniknionym.

Wszystko rozbija się o najnowszego KTM E-SX. Idea motocykli lub skuterów elektrycznych nie jest nowa, tylko do tej pory zazwyczaj były to pozbawione emocji toczydła. Tym razem do dyspozycji mamy motocykl zdolny do zabawy w terenie o imponującej wartości momentu obrotowego dostępnej od 0 obr./min! Musieliśmy dokładnie sprawdzić ile rozrywki może przynieść taka maszyna i czym ona właściwie jest? Nie ma sprzęgła, skrzyni biegów ani dźwigni hamulca nożnego. Obsługujemy go analogicznie do skutera, jednak ilość zabawy, którą nam oferuje jest zdecydowanie większa. Chcielibyście dowiedzieć się więcej o austriackim elektryku? W aktualnym numerze Świata Motocykli (03/2015) znajdziecie dużo informacji i przede wszystkim ocenę Mistrza Polski i V-ce Mistrza Europy Adama Tomiczka! Tymczasem obejrzyjcie wideo, które nagraliśmy podczas testu!

KOMENTARZE

REKLAMA