Zobaczcie trasę tegorocznej imprezy oczami naszych wysłanników! Spektakularne upadki, strome podjazdy, tłumy kibiców i świetną zabawę – to wszystko znajdziecie w naszej relacji z imprezy Redbull Megawatt 2018. Jak wyglądał pojedynek na mecie w wykonaniu Taddiego Błażusiaka i Billy’ego Bolta? Jaką linię przez kamienie obrał zwycięzca, Wade Young? Jak zawodnicy pokonywali drewniane bele i kamienne przeszkody? Podpowiedzi szukajcie w naszym filmie!

Red Bull 111 Megawatt za nami! Co w tym roku działo się w największej „dziurze” Europy? Sprawdź już teraz!

Bez wątpienia była to najlepsza odsłona polskiego przystanku hard enduro zarówno pod względem widowiska sportowego, jak i organizacji. Trasa dała porządnie w kość mniej doświadczonym zawodnikom, a najlepsi stoczyli na niej zaciekły bój do samej mety. Po niebezpiecznym upadku prowadzącego w wyścigu i całej serii WESS – Jonnego Walkera, tym razem najlepszy okazał się Wade Young. Niesiony dopingiem swojej publiczności, Taddy Błażusiak z połamanym palcem dojechał na drugim miejscu po zaciętej walce z ostatecznie trzecim, szalonym Billy Boltem. Drugim najlepszym Polakiem w Kopalni PGE okazał się Emil Juszczak finiszujący na 19. pozycji. Prowadzenie w generalce WESS objął Manuel Lettenbichler. Oby do zobaczenia za rok!

KOMENTARZE

REKLAMA