Yamaha projektu trójkołowców nie traktuje tylko jako zabawę tylko poważny segment. Najpierw był skuter Tricity 125, później pokaz siły pod postacią Nikena, a teraz przyszedł czas na duży skuter – Tricity 300!

O co chodzi z tym uporem Yamahy na trójkołowce? Też długo zadawaliśmy sobie to pytanie, ale za nami już jazdy na Tricity i Nikenie, które wywarły na nas spore wrażenie swoim komfortem, łatwością jazdy i bezpieczeństwem. Nie jesteśmy chyba odosobnieni w tej opinii, bo w dużych miastach Tricity jeździ dosyć sporo, jak na tak niecodzienny projekt.


REKLAMA

Pędu trzem kołom nadał ostatnio przepis zezwalający jeździć niektórymi trójkołowcami na prawko kat. B. Nie zezwala oczywiście na jazdę Nikenem bez prawka A, ale np. Piaggio MP3 300 czy 500 są w świetle tej ustawy traktowane tak samo jak 125-tki!

Zawieszenie takie jak w Nikenie

To właśnie z MP3 ma zamiar rywalizować Tricity 300, a ma ku temu świetne predyspozycje. Yamaha, co pokazała wcześniej, potrafi stworzyć dużo lżejsze i prostsze niż w Piaggio, zawieszenie dla trójkołowców. Na zdjęciach widać, że poza teleskopami, łudząco przypomina to zastosowane w Nikenie – z tą różnicą, że na postoju będzie można je zablokować, więc nie ma stresu o głupie gibnięcie na światłach. W dodatku Tricity 300 będzie korzystało z tego samego silnika co X-Max 300, czyli dynamicznej, oszczędnej i bardzo kulturalnej jednostki jednocylindrowej, generującej 27 KM i 29 Nm.

Na zdjęciach Tricity 300 wygląda na naprawdę duży pojazd jak na klasę 300. Mamy jednak nadzieję, że tak jak w Tricity 125, poręczność i zdolność do przeciskania się w korkach będą zbliżone do dwukołowego odpowiednika.

KOMENTARZE

REKLAMA