fbpx
A password will be e-mailed to you.

Derbi Rambla 300i pomimo dużego silnika wcale nie jest ociężałym maksiskuterem.

Myśląc o skuterze z silnikiem o pojemności 300 ccm, wyobrażałem sobie raczej przypominający szafę na kołach maksiskuter niż maszynę miejską. Jakież było moje zdziwienie, gdy pierwszy raz ujrzałem Ramblę 300i. Na oko, nie licząc sporych rozmiarów jednostki napędowej i dużego, jak przystało na czterosuwa spełniającego normy Euro 3 tłumika, Derbi jest niewiele większe niż niektóre pięćdziesiątki!


REKLAMA

Pod względem stylizacji hiszpańska firma poszła w „elegancką linię sportową”. Z jednej strony nadwozie jest opływowe i nowoczesne, zmrużone reflektory i umieszczone nad nimi wloty powietrza przywołują maszyny, które możemy spotkać na torze wyścigowym. Nie jest to przypadkowe – Derbi znane jest ze sportowych, małolitrażowych motocykli. Maszyny tej starej, bo założonej w 1922 roku firmy odnosiły wiele sukcesów w mistrzostwach świata w klasie 125 ccm. Z drugiej zaś strony, nie zapomniano o przydatnej na co dzień praktyczności. Nie znajdziemy więc w Rambli wysokiego przekroku, utrudniającego postawienie między nogami siatki z zakupami. Styliście nie zdecydowali się też na agresywną linię, która z założenia dedykuje skuter młodzieży i sympatykom sportu. Ramblę może polubić niemal każdy – młody chłopak czy dziewczyna, bądź nieco starsza, ale aktywna osoba poszukująca szybkiego i praktycznego środka transportu na zatłoczone miasto.

Samo wykonanie Rambli jest przyzwoite – plastiki są dobrze spasowane, chociaż może przytłaczać ilość tworzyw, szczególnie obudowa kierownicy, w której osadzono zegary. Wskaźniki są połączeniem klasycznego prędkościomierza z białą tarczą i ciekłokrystalicznego ekranu. Odczytamy z niego takie informacje jak przebiegi, temperaturę cieczy chłodzącej, ilość paliwa w zbiorniku i aktualny czas. Poszczególne funkcje można zmieniać lewym kciukiem, bez odrywania ręki od kierownicy. Przełączniki są duże i umieszczone w odpowiednim miejscu. Nie można narzekać też na ustawienie klamek, chociaż do pełni szczęścia brakuje możliwości ich regulacji.

Na biegu jałowym silnik pochodzący z fabryki Piaggio pracuje cicho, jak przystało na nowoczesnego czterosuwa z chłodzeniem cieczą. Odkręcam śmiało gaz i skuter płynnie rusza do przodu. Od razu zwracam uwagę na ekonomiczne, skierowane na codzienną jazdę zestrojenie sprzęgła i przekładni. Rambla startuje przy stosunkowo niskich obrotach, potem szybko zmienia się przełożenie. O ile w małej pięćdziesiątce taka konfiguracja może okazać się, ze względu na niską moc, kłopotliwa, tutaj nie ma problemu. Pod siedzeniem mamy przecież nie byle jaki silnik – prawie 300 ccm, 22,5 KM i spory zapas momentu obrotowego. Jednostka napędowa pracuje jak na singla cicho i bez denerwujących wibracji. Pochwalić też trzeba płynne, wręcz liniowe oddawanie mocy. W trasie można bez większego problemu popędzić ponad 130 km/h, więc nawet kawałek autostrady nie jest Rambli straszny.

Jako że mam okazję jeździć tym skuterem w słonecznej Hiszpanii, zaczynam od powolnego snucia się po mieście. W końcu w tych warunkach Rambla powinna się czuć jak ryba w wodzie. Tak też jest! Pierwsze wrażenie można opisać w trzech słowach – komfort, komfort i jeszcze raz komfort. Owszem, tamtejsze ulice nie są takim torem doświadczalnym dla czołgów jak polskie, ale przecież bardzo wygodną kanapę docenia się na całym świecie.  Również podwozie daje przyjemne poczucie kontaktu z asfaltem, a jednocześnie nie niszczy kręgosłupa zbytnią twardością. Na takie pozytywne wrażenie na pewno zapracowały także większe niż w większości miejskich skuterów koła. Tu zamiast standardowych 12 – 13 cali mamy ich aż 15 i mięsiste opony.

A skoro jestem w okolicach Malagi, gdzie nie brakuje górek, ruszam na serpentyny. Dopiero tam można docenić takie szczegóły jak sztywną, stalową ramę, trzy tarcze hamulcowe gwarantujące przyzwoite opóźnienia (nie zapomniano nawet o przewodach w stalowym oplocie), czy szerokie opony pozwalające pewnie składać się w zakręty. Zarówno na długich łukach, jak i na wąskich, zakręconych jak świński ogonek agrafkach, Derbi radzi sobie niemal jak zabawka. Gęba mi się cieszy chyba bardziej niż na dobrym motocyklu! Prowadzenie jest tak intuicyjne, że skupiam się tylko na widokach i trzymaniu się swojego pasa. Ewidentnie sportowe doświadczenie hiszpańskiego producenta jest wykorzystywane także do produkcji skuterów. Wreszcie mam to co lubię – zabawę na winklach na pełnym luzie. Warto pamiętać, że na skuterze gotuję się w skórzanym kombinezonie, który zazwyczaj zakładam na sportowy motocykl.

Po „agrafkowym zawrocie głowy” wracam na ciasne uliczki Marbelli. Tutaj pojawia się kilka detali, które mogą, ale nie muszą, nieco przyćmić pozytywny odbiór skutera. Mnie nieco przeszkadza fakt, że pod kanapą mieści się tylko jeden kask typu jet. Szkoda – szczękowca, bądź hełm integralny będzie trzeba nosić ze sobą. Kłopotliwa może być też obsługa centralnej podstawki. Korzystanie z niej przy każdym postoju, parkowaniu pod sklepem czy pod barem jest nieco męczące. Na co dzień praktyczniejsza jest boczna nóżka, która dostępna jest tylko za dopłatą. Na otarcie łez mamy jednak niewielki, podłużny, ale płytki schowek na dokumenty bądź gazetę oraz haczyk na siatkę z zakupami. Derbi Rambla 300i okazała się bardzie ciekawym skuterem, łączącym w sobie cechy pojazdów różnych typów. Prowadzi się niemal jak sportowy motocykl – gdyby nie brak zbiornika, na którym można by oprzeć kolana, różnice byłyby minimalne. Do tego ma wystarczające hamulce i sportową, ale elegancką sylwetkę. Z drugiej zaś strony oferuje rzadko spotykany w tej klasie komfort jazdy – kanapa Rambli jest jedną z najwygodniejszych, na jakich miałem okazję siedzieć.

A teraz najważniejsze – łącząc cechy małego skutera i potencjał dużego silnika pozwala na jazdę niemal w każdych warunkach. Narzekać można tylko na ograniczoną pojemność schowków. Z tych wszystkich względów Rambla 300i nadaje się bardziej do codziennej jazdy solo, bądź na podryw, a nie nudne rodzinne wycieczki. To hiszpański skuter dla ludzi z południowym temperamentem.

Dane techniczne DERBI RAMBLA 300i

SILNIK
Typ: czterosuwowy, chłodzony ciecząUkład: jednocylindrowyRozrząd: cztery zawory na cylinderPojemność skokowa: 278,3 ccmŚrednica x skok tłoka: 75 x 63 mmStopień sprężania: 11,5:1Moc maksymalna: 22,5 KM (16,5 kW) przy 7250 obr/minZasilanie: wtryskSmarowanie: z mokrą miską olejowąRozruch: elektrycznyAkumulator: 12V AhZapłon: z mikroprocesorem

PRZENIESIENIE NAPĘDU
Sprzęgło: automatyczneSkrzynia biegów: bezstopniowa


REKLAMA



REKLAMA


PODWOZIE
Rama: stalowaZawieszenie przednie: teleskopowe, 35 mm, skok 100 mm Zawieszenie tylne: dwa elementy resorująco-tłumiące, regulacja napięcia wstępnego, skok 80 mmHamulec przedni: podwójny tarczowy, 260 mm, zaciski dwutłoczkoweHamulec tylny: tarczowy, 220 mmOpony przód/ tył: 120/70-15 / 130/80-15

WYMIARY I MASY
Wysokość siedzenia: 775 mmRozstaw osi: 1360 mmMasa pojazdu gotowego do jazdy: 146 kgZbiornik paliwa: 7,5 l

Tekst i zdjęcia  Paweł Boruta

ZOBACZ TAKŻE:

Kymco Downtown 300i

Kymco Agility RS 50 2T

Prenumerata i numery archiwalne Świata Motocykli

Najnowsze, pełne testy skuterów czytaj w Świecie Motocykli

KOMENTARZE

REKLAMA