fbpx

Trasa pętli ze startem i metą w Pisco prowadziła przez pustynię Ica. Na początek kierowcy mieli do pokonania 80 km wydm, a następnie serię wydm nadmorskich, a potem kolejną sekwencję wydm pustynnych, wśród nich trzy potężne masywy na ostatnich 100 kilometrach, które mocno dały się we znaki nawet najlepszym, takim jak Adrien van Beveren, Stéphane Peterhansel czy Sébastien Loeb.

Czołówka motocyklistów wyruszyła w środę rano ze startu grupowego razem i tak jechała przez cały dystans. Na mecie zabrakło kierowcy Yamahy Adriena van Beverena, który zrezygnował z jazdy z powodu awarii silnika 16 kilometrów przed końcem. Jadący w drugiej grupie zawodnicy zajmujący dalsze miejsca wykorzystali swoją szansę. Wygrał Michael Metge przed Danielem Nosiglią. Doskonale spisał się motocyklista Orlen Teamu Adam Tomiczek, który był w środę siedemnasty i awansował na świetną 15 pozycję! 


REKLAMA

 Jedna minuta dzieli prowadzącego wśród motocyklistów Toby Price’aod drugiego Pablo Quintanilli po 5 182 kilometrów ścigania przed ostatnim, dziesiątym odcinkiem specjalnym na trasie z Pisco do Limy. Zapowiada się epicki pojedynek o zwycięstwo! W pozostałych kategoriach liderzy mają sporą przewagę nad rywalami. Nasser Al-Attiyah wyprzedza o 51 minut Nani Romę w samochodach, a „Chaleco” López o blisko godzinę Gerarda Farrésa w kategorii UTV. Nicolás Cavigliasso ma blisko 1h 50 min przewagi nad Jeremiasem Gonzalesem w klasie quadów, gdzie zanosi się na całkowicie argentyńskie podium, bo trzeci jest ich rodak Gustavo Gallego.

Czołówka nadal walczy!

 Pablo Quintanilla: „Dzisiaj mieliśmy start grupowy, więc nie było szans, aby coś zmienić w klasyfikacji. Gratuluję mojemu przyjacielowi Nacho Cornejo, który wykonał świetną robotę, szczególnie jeżeli chodzi o nawigację. Trudno było nawigować w dolinach i na wydmach. Jestem zadowolony z tego, że jestem na mecie kolejnego etapu, dzień przed metą. Walka z Toby’m jest bardzo zacięta. Rajd jest wyjątkowo trudny, a ja jestem zadowolony ze  swojego rezultatu do tej pory. Jutro dam z siebie 100%, aby wygrać rajd!

 

Świetnie w klasyfikacji motocyklistów radzi sobie Adam Tomiczek. Zawodnik ORLEN Team pewnie pokonał kolejny odcinek i zameldował się na mecie z 17. wynikiem. W klasyfikacji generalnej 24-latek zajmuje wysokie 15. miejsce.

Jazda w czołówce rajdu!

– Odcinek udało się przejechać spokojnie, choć nawigacja była ciężka i trzeba było sporo patrzeć
w mapkę. Startowaliśmy w grupach po 10 motocyklistów, więc trzeba było trochę powalczyć o miejsce na trasie, żeby nie jechać w najgorszym kurzu. Na etapie udało mi się dogonić zawodników z grupy startującej wcześniej i z nimi dotarłem do mety, stąd dobry wynik. Przede mną ostatni odcinek i upragniona meta

– mówi Adam Tomiczek z ORLEN Team.

 

Z postawy zawodnika był zadowolony Jacek Czachor, odpowiedzialny za przygotowanie motocyklisty do rajdu.

– To był bardzo udany dzień – Adam wykonał założony plan, doganiając głównych rywali. Później miał już się tylko pilnować tej grupy, udało się, choć zdarzyła się mała pomyłka nawigacyjna na końcu etapu. Piętnaste, bardzo dobre miejsce, którego w czwartek będziemy bronić – mówi Jacek Czachor.

KTM czy Husqvarna?

Dziewiąty etap przyniósł nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Najszybszy okazał się Michael Metge, za jego plecami finiszował Daniel Nosiglia, trzeci był obecny wicelider rajdu Pablo Quintanilla.
W klasyfikacji generalnej prowadzi Toby Price, który ma minutę przewagi nad Chilijczykiem, trzeci jest Matthias Walkner ze stratą 6:35 minut. Z rywalizacji odpadł dotychczas czwarty Adrien Van Beveren, który zaliczył awarię silnika w swoim motocyklu.

W czwartek ostatni etap 41. rajdu Dakar. Zawodnicy będą mieli do pokonania trasę z Pisco do Limy
– ok. 250 kilometrów dojazdówki i niewiele ponad 100 kilometrów odcinka specjalnego. Wieczorem czasu lokalnego zaplanowano w Limie oficjalną ceremonię zakończenia rajdu.

 

KOMENTARZE


REKLAMA