Choć Ducati i Volkswagen nie komentują szerzej niedawnych doniesień o możliwej sprzedaży włoskiej marki, to możemy z powodzeniem uważać, że coś jest na rzeczy. Dlaczego? W sprawę zaangażowały się związki zawodowe z Włoch i Niemiec. Ostatni raz robiły to w 2017 r., kiedy Volkswagen był bliski sprzedania Ducati i miał oferty m.in. od koncernu Polaris, który niedawno sprzedał markę Indian.
Na skróty:
Sprzeciw zakładowych reprezentacji związkowych
Pierwszy komentarz włoskich związków zawodowych, który dotyczy plotek o potencjalnej sprzedaży Ducati, pojawił się już na początku lipca. Do przedstawicieli związków zawodowych z Bolonii dołączyli również związkowcy z Lamborghini. W oświadczeniu napisano, że Ducati i Lamborghini są kluczowymi markami w grupie Audi/Volkswagen, ponieważ dowiodły swojej solidności i przemyślanej strategii.
Dalej czytamy, że kryzys europejskiego przemysłu samochodowego nie powinien służyć jako pretekst do szukania łatwych i iluzorycznych odpowiedzi na rynkach finansowych. Przedstawiciele załogi domagają się opracowania i wdrożenia strategii chroniącej zatrudnienie, produkcję i inwestycje.
W działania są zaangażowane również związki zawodowe z pozostałych marek niemieckiej grupy. W dniu 9 lipca przedstawiciele Volkswagen, Audi, Porsche, MAN, CARIAD i innych zorganizowali wspólne akcje protestacyjne. Przewodnicząca IG Metall – Christiane Benner – stwierdziła, że koncern powinien lepiej wykorzystać synergię pomiędzy markami, przygotować innowacyjne produkty, zwiększyć wykorzystanie fabryk i opracować spójną politykę przemysłową.
Pracownicy chcą decydować o losie pracodawcy
W dniu 10 lipca, po posiedzeniu rady nadzorczej Volkswagena z 9 lipca przedstawiciele FIOM-CGIL (Federazione Impiegati Operai Metallurgici – Confederazione Generale Italiana del Lavoro) opublikowali swój komunikat. Stwierdzili, że przedstawiciele włoskich zakładów i organizacje związkowe nie mogą być jedynie obserwatorami decyzji podejmowanych w Niemczech.
Przeczytaj więcej: Volkswagen może sprzedać Ducati lub Lamborghini
Związek zażądał formalnych rozmów z kierownictwem Volkswagena i przedstawicielami pracowników koncernu z całej Europy. Przypomnijmy, że koncern zapowiedział redukcję zatrudnienia nawet o 100 tys. etatów.
Przedstawiciele FIOM-CGIL zaznaczyli, że są zaniepokojeni kierunkiem, w jakim zmierza restrukturyzacja grupy. Podkreślali też znaczenie Ducati i Lamborghini dla niemieckiego koncernu.
Historia może się powtórzyć
Swoje zaniepokojenie wyraził też Ferdinando Uliano, sekretarz generalny FIM-CISL (Federazione Italiana Metalmeccanici – Confederazione Italiana Sindacati Lavoratori). Obawia się, że Ducati i Lamborghini mają zostać sprzedane przede wszystkim po to, aby Volkswagen mógł szybko pozyskać gotówkę.
Choć Claudio Domenicali zapewnia, że Ducati poradzi sobie bez Volkswagena, bo jest samowystarczalne, to Uliano nie podziela tego optymizmu. Uważa, że bez wsparcia grupy Volkswagen marka mogłaby dysponować mniejszymi środkami na inwestycje, bo w razie ewentualnych problemów nie zostanie uratowana. Straci też stabilną perspektywę średnioterminową i może znaleźć się w trudniejszej sytuacji bez wsparcia ze strony dużego koncernu.
W jaki sposób historia może się powtórzyć? W 2017 r. Volkswagen był bardzo blisko sprzedaży Ducati. Jak informował wtedy Reuters, rozmowy zostały przerwane po interwencjach niemieckich związkowców. Sprzeciwiali się sprzedaży, niezależnie od ceny. W grze miało być 5 firm – Polaris, Investindustrial, który w przeszłości był właścicielem Ducati oraz fundusze inwestycyjne Bain Capital i PAI Partners.




