fbpx

Marka Polaris, która słynie z produkcji pojazdów rekreacyjnych, a do ubiegłego roku była też właścicielem marki motocykli Indian, przedstawiła patent inteligentnego kasku. Jednak tym razem inteligencja tkwi w tym, jak zadba o bezpieczeństwo użytkownika. Ma wykrywać zmęczenie i może nawet ograniczyć funkcje pojazdu, by zmusić do przerwy.

Patent Polarisa nie jest nowy, ale z jakiegoś powodu dopiero teraz obiega sieć. Został wniesiony jeszcze w 2023 r., ale doczekał się zatwierdzenia dopiero w lutym tego roku. Dotyczy kasku integralnego, który ma wbudowane moduły komunikacji, czujniki, moduł GPS oraz dodatkowe oświetlenie.

Patent przewiduje nawet, że pilot do kontrolowania zestawu głośnomówiącego mógłby służyć do obsługi wybranych funkcji pojazdu. Użytkownik nadal musiałby oderwać rękę od kierownicy, żeby je obsłużyć, ale nie musiałby odrywać wzroku od drogi.

Jednak najciekawszą funkcją wydaje się być system monitorowania zmęczenia użytkownika. Celowo nie mówimy o motocyklistach, bo Polaris zakończył swoją przygodę z jednośladami. Rozwiązanie miałoby zbierać takie dane jak ruch i położenie głowy, przyspieszenie, zachowanie oczu użytkownika, a także informacje o pracy zawieszenia.

W przypadku samochodów tego typu rozwiązania działają tak, że auto co jakiś czas proponuje kierowcy przerwę, ale nie trzeba się go słuchać i można jechać dalej. Tutaj system również rozpoczynałby działanie od ostrzeżeń i konieczności potwierdzenia przez użytkownika, że wszystko jest w porządku. Kierujący miałby określony czas na reakcję. W przypadku jej braku, kask mógłby ograniczyć niektóre funkcje pojazdu i np. znacząco zmniejszyć moc silnika.

Na tym jednak nie koniec, bo kask miałby również funkcje zarządzania jazdą w grupie. Jeżeli wszyscy mieliby takie same kaski na głowie, to można np. ustalić maksymalną odległość, na jaką mogą się oddalić jej członkowie. Gdy ktoś będzie za daleko, kask poinformuje o tym samego zainteresowanego i pozostałe osoby. Na liście są też takie ciekawe dodatki jak podgrzewany podbródek i podgrzewany wizjer.

Projekt zakłada, że kask miałby być modułowy. To oznacza, że kierujący będzie mógł wybrać, czy od razu chce mieć wszystkie funkcje, czy może woli dopłacić później za rozwiązania, które naprawdę mu się przydadzą. Marka Polaris ma w swojej ofercie kaski, więc mogłaby wcielić swój pomysł w życie. Czy to zrobi? Tego nie wiemy, ale z pewnością takie rozwiązanie mogłoby się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa.

KOMENTARZE