fbpx
Advertisement

Pod koniec kwietnia marka MV Agusta ogłosiła, że nawiązała strategiczne partnerstwo z niemiecką firmą ABT Sportsline, która jest znana przede wszystkim z tuningowania samochodów marki Audi. Teraz mamy owoc tej współpracy – limitowany motocykl MV Agusta Brutale 1000 ABT, gdzie włoska finezja ściera się z niemiecką kalkulacją. Co z tego wynikło?

MV Agusta i ABT – strategiczne partnerstwo

Złośliwi mogą powiedzieć, że MV Agusta podpatrzyła taktykę KTM, który zbratał się z innym niemieckim tunerem – firmą Brabus. W komunikacie prasowym włoskiego producenta mogliśmy przeczytać oczywiście o tym, że firmy zostały połączone przez wspólną wizję ciągłej pogoni za innowacjami i bezkompromisowym jakościowo rzemiosłem. W tym roku ABT obchodzi 130. urodziny. Motocykl ma być „maszyną, w której zaawansowana technologia, ekskluzywność i emocje wspólnie egzystują w perfekcyjnej równowadze.”

MV Agusta Brutale 1000 ABT / fot. MV Agusta

Więcej mocy i więcej kontroli

Sercem motocykla jest czterocylindrowy, rzędowy silnik, który doposażono w wyścigowy układ wydechowy Arrow Titanium. W zestawie jest też oczywiście nowa mapa silnika. Co ciekawe, całość nie posiada homologacji drogowej. Zestaw podnosi moc z 201 do 208 KM.

Drugim ważnym dodatkiem jest elektronicznie sterowane zawieszenie marki Öhlins, które pozwala w prosty sposób dostosować charakterystykę pracy bez konieczności zapamiętywania, ile wykonaliście ruchów śrubokrętem.

W układzie hamulcowym mamy przednie tarcze Braking Batfly o średnicy 320 mm. To kolejny element, który jest przeznaczony tylko do użytku torowego. Połączono je z zaciskami Brembo Stylema i tu można się dziwić, że Włosi nie poszli na całość i nie zamontowali Brembo Hypure.

Diabeł tkwi w szczegółach

Włoskie motocykle to nie tylko emocjonujące technologie, ale przede wszystkim styl. Dlatego zastosowano specjalne siedzenie z Alcantary, które zaprojektowano wyłącznie z myślą o tym motocyklu. Do tego jest aż 19 elementów z włókna węglowego.

Do tego dochodzi wyjątkowa kolorystyka i tu producent podaje, że motywy graficzne zostały nałożone z użyciem technologii, która łączy naklejki z lakierem bezbarwnym. Efektem jest czyste, gładkie wykończenie.

MV Agusta Brutale 1000 ABT / fot. MV Agusta

Włosi lubią detale i są w tym mistrzami, dlatego np. zaciski Brembo zostały pomalowane na czarno, a czerwień zdobi jedynie logo producenta. Wisienką na szczycie stylistycznego tortu jest opływowa tylna felga.

MV Agusta Brutale 1000 ABT / fot. MV Agusta

Tylko dla wybranych… i cierpliwych

Motocykl MV Agusta Brutale 1000 ABT trafi na rynek w liczbie zaledwie 130 egzemplarzy. Cena we Włoszech została ustalona na 40 990 euro, a więc ok. 174 tys. zł. Dostawy rozpoczną się dopiero w ostatnim kwartale 2026 r. Motocykl będzie dostarczony w wersji standardowej, a wraz z nim kupujący otrzyma wyścigowy układ wydechowy Arrow, przednie tarcze hamulcowe Braking Batfly, osłonę siedzenia pasażera z włókna węglowego, płytki do ustawień wahacza, pokrowiec i certyfikat autentyczności.

KOMENTARZE