fbpx
Advertisement

Klasa motocykli 125 dosłownie pęka w szwach i wydawałoby się, że niemożliwym jest wpaść na coś, co będzie powiewem świeżości. Tu na scenę wkracza Benelli BKX 125 S, które jest mariażem kilku światów i na dodatek bardzo dobrze wygląda na papierze. Jak teoria przekłada się na praktykę? Sprawdziliśmy to w Chorwacji, w pięknych okolicznościach przyrody.

Test motocykla 125 w chorwackich górach, na dodatek zorganizowany przez polskiego importera – to zdanie brzmi jak pomysł szalonego naukowca. Jednak firma Motor-Land, która jest odpowiedzialna za dystrybucję motocykli Benelli w Polsce, odważyła się właśnie na taki krok. Na dodatek w tym szaleństwie jest metoda.

Benelli BKX 125 jest dostępne w dwóch wariantach – pierwszy z nich ma szprychowe koła i nieco bardziej zabudowany przód, a drugi jest czymś z pogranicza crossovera, nakeda, adventure i supermoto. Wersja S wyróżnia się aluminiowymi kołami o średnicy 17 cali, ma silnik o mocy 15″, a przednie zawieszenie upside-down o średnicy 41 mm pozwala na regulację napięcia wstępnego sprężyny, kompresji i odbicia. Do tego wszystkiego masa własna wynosi zaledwie 144 kg.

Tak przygotowany zestaw Lech Potyński testował w chorwackich górach, które aż proszą się o to, żeby odkręcić gaz i sprawdzić możliwości opon w zakresie ich przyczepności. Jak oceniamy Benelli BKX 125 S? Tego dowiesz się z naszego testu wideo.

KOMENTARZE