fbpx

Życie może być ostre jak maczeta, ale KTM obiecuje, że 790 Duke jest ostry jak skalpel. Motocykl powraca na rok modelowy 2027. Austriacy zafundowali mu nowy wygląd, jeszcze lepszą ergonomię i poważne zmiany w podwoziu i elektronice. Cel jest jeden – KTM 790 Duke ma być jednym z najlepszych motocykli w swojej klasie. Co się zmienia?

Nowe szaty księcia

Na pierwszy ogień poszła stylistyka motocykla. Zmiany mają zbliżyć 790 Duke wyglądem do większych modeli z tej serii. Odchudzenie nakeda nie należy do łatwych zadań, ale KTM zmniejszył masę motocykla aż o 2 kg. Jednocześnie przednia owiewka jest bardziej masywna, podczas gdy zbiornik paliwa został przeprojektowany tak, by stanowić jeszcze lepsze oparcie podczas pokonywania zakrętów.

Zawieszenie i podwozie

Z przodu zamontowano widelec WP APEX 43 mm o skoku 150 mm. Oddzielono w nim funkcje kompresji i odbicia, które są realizowane osobno. To pozwala lepiej dostosować ustawienia do stylu i warunków jazdy. Zawieszenie umożliwia regulację odbicia w prawej ladze i kompresji w lewej. Z tyłu zastosowano amortyzator WP Apex Monotube, który ma regulację napięcia wstępnego sprężyny. W porównaniu do poprzedniej generacji 790 Duke skok amortyzatora zwiększono o 5 mm, a skok tylnego koła – o 20 mm.

KTM 790 Duke / fot. KTM

Na pokładzie jest też zupełnie nowy układ hamulcowy WP BRAKING. Austriacy postanowili samodzielnie projektować i produkować hamulce do swoich motocykli. Z przodu zamontowano 2 tarcze o średnicy 300 mm, a z tyłu jest tarcza o średnicy 240 mm. KTM obiecuje, że nowy układ zapewnia jeszcze lepszą reakcję przy mniejszym użyciu siły ze strony kierowcy.

Trzon konstrukcji stanowi lekka, rurowa rama chromomolibdenowa. CroMo to połączenie lekkości i sztywności. Inżynierowie skupili się przede wszystkim na redukcji masy, a głównym punktem konstrukcji jest silnik. Stelaż pomocniczy wykonano z jednego kawałka aluminium. Przy okazji zmieniono konstrukcję i położenie układu dolotowego.

KTM 790 Duke / fot. KTM

Silnik – moc przede wszystkim

Sercem motocykla jest silnik LC8c o pojemności 799 cm3, który generuje maksymalną moc 105 KM przy 9500 obr./min. Maksymalny moment obrotowy wynosi 87 Nm przy 8000 obr./min. Motocykl jest dostępny również w wersji na prawo jazdy kat. A2.

Układ wydechowy został przystosowany do spełniania wymagań normy emisji spalin EURO 5+ i ma aż 3 sondy lambda. Tłumik został przeprojektowany tak, by jednocześnie sprostać homologacji i dobrze wyglądać. Zupełnie nowa konstrukcja i sposób produkcji pozwoliły na wyeliminowanie spawów. Końcówka została wykonana z aluminium i pomalowana na czarno.

KTM 790 Duke / fot. KTM

Elektronika i dodatki

Centrum sterowania stanowi wyświetlacz TFT o przekątnej 5″. Na pokładzie są cornering ABS, anti-wheelie control i launch control. Do tego kierujący może wybrać jeden z kilku trybów jazdy, w tym również tryb TRACK. Co ciekawe, producent zrezygnował z trybu Demo Mode. Polegał on na tym, że można było odblokować opcjonalne funkcje elektroniki w celu przetestowania ich. Jeżeli właściciel motocykla chciał dalej z nich korzystać, to musiał zapłacić.

KTM 790 Duke / fot. KTM

KTM 790 Duke to również akcesoria serii KTM PowerParts. Najważniejszym z nich są elementy układu wydechowego. W nowym modelu są dostępne tytanowe tłumiki od Akrapovič i Remus. Można też dokupić nowe uchwyty układu wydechowego, które eliminują podnóżki pasażera oraz nakładkę na siedzenie pasażera w kolorze nadwozia. Przewidziano 3 rodzaje kanap – standardową, obniżoną o 14 mm i podwyższoną o 20 mm. W katalogu znalazły się również szyby i mini owiewki.

KTM 790 Duke na rok modelowy 2027 ma trafić do salonów już pod koniec lipca. Żeby uzyskać więcej informacji o cenie i dostępności, najlepiej skontaktować się z lokalnym dilerem KTM.

KOMENTARZE