fbpx

Lider klasyfikacji generalnej MotoGP Marco Bezzecchi został wykluczony z wyścigu MotoGP o GP Czech 2026 po tym, jak uderzył wirażowego po upadku w sprincie. Aprilia odwołuje się od decyzji, ale wydaje się nieprawdopodobnym, by Włoch został dopuszczony do rywalizacji w Brnie.

Marco Bezzecchi w kwalifikacjach wywalczył czwarte miejsce, o włos rozmijając się z pierwszym rzędem. Jadąc na piątym miejscu, na dwa okrążenia przed metą przewrócił się na wejściu w trzeci zakręt. Chwilę po wypadku Włochowi wyraźnie nie spieszyło się do swojego motocykla, jako że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że sprint już się dla niego skończył.

Ujęcia z Aprilii z numerem #72 pokazują jednak, że w momencie, gdy wirażowi podnosili uszkodzony motocykl – jeden z nich nieumyślnie złapał za manetkę, co wkręciło RS-GP na obroty. Bezzecchi dobiegł do swojego jednośladu i początkowo odepchnął jednego z wirażowych z drogi, próbując jak najszybciej wyłączyć swój motocykl. Chwilę później widać, jak Marco uderza wirażowego, który tłumaczy się (co wychwycił mikrofon z kamery na motocyklu), że jedynie próbował podnieść motocykl.

 

Nagranie, na którym słychać, że wirażowy odkręcił manetkę gazu i potem tłumaczy, że tylko próbował podnieść motocykl.

Opublikowane już po sprincie, kolejne ujęcie z innej kamery pokazało, że Bezzecchi, odpychając porządkowego, najpierw położył prawą rękę na jego twarzy, a następnie go spoliczkował.

 

W oficjalnym oświadczeniu dyrekcji wyścigowej można przeczytać, że zachowanie Bezzecchiego „to działanie szkodzące interesom sportu, a zatem stanowi naruszenie opisane w artykule 3.3.2.2 Regulaminu Mistrzostw Świata FIM Grand Prix”. W konsekwencji udział zawodnika Aprilii w Grand Prix Czech został zawieszony.

To nie pierwsza taka sytuacja w karierze Bezzecchiego. Jeszcze jako debiutant w MotoGP, został ukarany grzywną 1000 euro za złapanie i odepchnięcie wirażowego podczas GP Walencji 2022. Marco wówczas przewrócił się na okrążeniu wyjazdowym przed FP3, w wyniku czego jego Ducati stanęło w płomieniach, a sesję przerwano. Po wszystkim Bezzecchi udał się w feralne miejsce, by osobiście przeprosić porządkowego za swoje zachowanie.

Wykluczenie Marco Bezzecchiego z niedzielnego wyścigu MotoGP może mieć dla niego poważne konsekwencje, jeśli chodzi o walkę o mistrzostwo. Po sobotnim sprincie Włoch jest liderem klasyfikacji generalnej, a jego przewaga nad drugi w tabeli Jorge Martin traci do niego 15 punktów. Jedynym „pocieszeniem” dla „Beza” może być fakt, że Hiszpan (za karambol z Węgier) będzie musiał przejechać w niedzielnym wyścigu dwa tzw. długie okrążenia.

Przeczytaj też:

Zdjęcia: Monster Energy

KOMENTARZE