W lipcu, w Parlamencie Europejskim powstała nowa, ponadpartyjna inicjatywa o nazwie Motorcycling MEP Club. Nie oznacza to jednak, że należący do niego europosłowie zaczną jeździć w skórzanych kamizelkach z naszywkami EU MC. Inicjatywa ma na celu wzmocnienie dialogu ze środowiskiem motocyklowym. To ważne w kontekście ogłoszonej niedawno przez ONZ deklaracji w sprawie bezpieczeństwa drogowego.
Na skróty:
Nowa deklaracja ONZ zauważa motocyklistów
Zacznijmy od ogłoszonej niedawno przez ONZ deklaracji w sprawie bezpieczeństwa na drogach. Zakłada, że do 2030 liczba zabitych i poważnie rannych w wypadkach drogowych zmniejszy się o połowę. Za jej przyjęciem głosowały 162 kraje. Przeciw był tylko jeden – Stany Zjednoczone.
W projekcie jest mowa m.in. o motocyklach. Zakłada podjęcie działań, które mają określić minimalne wymagania odnośnie widoczności motocyklistów, poprawić system edukacji, ostrzej karać osoby łamiące przepisy ruchu drogowego, a także rozwijać systemy bezpieczeństwa w pojazdach. Zakłada też przeprowadzenie kampanii, które mają zwiększyć świadomość z zakresu bezpiecznej jazdy.
Nieco więcej określa punkt 30., gdzie autorzy deklaracji piszą o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa kierowcom pojazdów dwu- i trzykołowych poprzez holistyczne podejście, włączając w to bezpieczniejszą infrastrukturę i tworzenie środowisk miejskich zachęcających do wolniejszej jazdy. Jest też mowa o promowaniu bezpiecznych i bardziej zrównoważonych alternatyw, choć w mieście trudno wyobrazić sobie coś lepszego niż motocykl.
Organizacja FEMA, która zrzesza federacje motocyklowe z całej Europy, już zapowiedziała, że chce brać udział w projektowaniu zmian, jakie mogą czekać motocyklistów w najbliższych latach. Stoi na stanowisku, że jeżeli motocykliści mają być bezpieczni, to muszą brać udział we wszystkich dyskusjach dotyczących przepisów.
Klub motocyklowy w Parlamencie Europejskim
Ponadpartyjny Motorcycling MEP Club to jedna z inicjatyw, które z pewnością ucieszą motocyklistów i takie organizacje jak FEMA czy ACEM. W zarządzie zasiadają posłowie z Niemiec, Słowenii i Hiszpanii. Inicjatywa ma pomóc ustawodawcom lepiej zrozumieć rolę i znaczenie motocykli w ekosystemie europejskiej mobilności. Do klubu dołączyły też FIM i FEMA w charakterze oficjalnych, zewnętrznych obserwatorów.
Przedstawiciele branży liczą, że klub może zwiększyć świadomość wśród polityków, którzy dotychczas nie brali pod uwagę potrzeb motocyklistów przy kształtowaniu europejskich przepisów. Jak będzie w praktyce? Czas pokaże. Niedawne działania FEMA z zakresu namawiania do rezygnacji z obowiązkowych badań technicznych dla motocykli oraz udziału motocykli w gospodarce obiegu zamkniętego pokazują, że taka inicjatywa jest potrzebna.
– FEMA z radością przyjmuje klub jako otwarty kanał rozmów z członkami Parlamentu Europejskiego o tym, jak zmiany polityczne, środowiskowe i technologiczne zmieniają mobilność. Zarówno dla FEMA, jak i FIM motocyklowy klub europosłów powinien być postrzegany mniej jako cel dla lobbowania, a bardziej jako platforma do długofalowej współpracy. Oferuje drogę do budowy zrozumienia motocyklistów w różnych grupach politycznych, zanim propozycje prawne trafią na szczebel polityczny – powiedział Wim Taal, sekretarz generalny FEMA.





