fbpx
A password will be e-mailed to you.

Marka Zontes po mocnym debiucie serią nowoczesnych trzysetek wzięła się za popularny segment motocykli na prawo jazdy kat. B. Patrząc na stopień zaawansowania i jakość wykonania tych maszyn, należy mocno przemyśleć swój stosunek do pojazdów produkcji chińskiej, jeśli do tej pory był on sceptyczny. Zontes U1 125 to motocykl, który nie do końca mieści się w sztywnym podziale na szosę i teren, ale za to bardzo śmiało sięga po miejsce w klasie premium.

Nazwa Zontes, choć brzmi mocno latynosko, odnosi się do jednośladów wytwarzanych przez chińskie przedsiębiorstwo Guangdong Tayo Motorcycle Technology. Firma jest dosyć młoda, założona w 2003 roku, ale działa z ogromnym rozmachem i cesarskim budżetem. Dysponuje szerokim działem rozwoju, który regularnie patentuje autorskie rozwiązania, własną odlewnią aluminium i stawia na najnowocześniejsze technologie. Motocykle Zontes łamią wiele schematów dotyczących pojazdów wytwarzanych w Kraju Środka. Od dawna mówi się, że Chiny staną się w branży motoryzacyjnej drugą Japonią i nie ryzykując zbyt wiele można powiedzieć, że Zontes należy już do tej nowej ery. Wystarczy spojrzeć chociażby na model U1 125.

Full pakiet

Zanim przejdę do opisu wyglądu maszyny i wrażeń z jazdy, muszę zacząć od pewnej wyliczanki. Zontes U1 jest motocyklem klasy 125, kosztującym niecałe 15 tysięcy zł. To niemal trzy razy więcej od najtańszej konkurencji i o połowę drożej od solidnej chińskiej klasy średniej. Skąd ta różnica? Zerknijmy: aluminiowy silnik chłodzony cieczą, z podwójnym wałkiem w głowicy, niemal pełne 15 KM mocy, sześciobiegowa skrzynia, gruby odwrócony widelec, aluminiowe obręcze, wahacz i szereg innych elementów. Do tego pełne oświetlenie LED, tarczowe hamulce z ABS-em firmy Bosch i – uwaga – system bezkluczykowy. A to wszystko okraszone ciekawym designem i znakomitą jakością wykonania. Słabo? Pod względem specyfikacji Zontes U1 125 stoi w jednej linii z Hondą CB125R, Husqvarną Svartpilen 125 czy Yamahą MT-125, czyli maszynami kosztującymi od 20 tysięcy zł w górę, nie mając przy tym ani cienia kompleksów.  

Superscrambler?

Nazwę tego modelu można czytać z anglosaska i paradoksalnie znakomicie sklei się wtedy z polską tradycją nazewniczą lubującą się w wojskowych klimatach. W końcu od U-łana niedaleko do Huzara, Kadeta czy innego Hajduka. Do Junaka też, z którym dzieli zresztą polskiego importera.
W kwestii wyglądu również nie można Zontesowi odmówić dziarskości. Jest narysowany bardzo ostrą kreską, która nie każdemu musi się podobać. Minimalistyczne lampy LED mają niewielką powierzchnię i ciekawie kontrastują z grubaśnymi oponami na szerokich szprychowych obręczach. Charakterystyczny „dziób”, osłony dłoni, solidne gmole z odbojnikami w kształcie granatów i opony z wyraźną kostką sugerują lekko offroadowy charakter motocykla. Importer określa Zontesa U1 jako miejskie supermoto, ja widzę w nim pewne cechy nowoczesnego scramblera i nie są one bez pokrycia. 

Miejskie kung-fu

„Asfaltowa” strona tego motocykla jest jednoznacznie pozytywna i – świadomy ograniczonej przestrzeni w wydaniu papierowym – nie poświęcę jej zbyt wiele miejsca. W największym skrócie – silnik i skrzynia są zestrojone pod walkę w mieście, U1 bardzo dobrze przyśpiesza w zakresie do 60 km/h, zostawiając daleko w tyle większość aut. Nawet pod tak nielekkim zawodnikiem jak ja sprawnie rozpędza się do mniej więcej 80 km/h, gdzie zaczyna się wyraźna zadyszka. Przekroczenie licznikowej setki wymaga już czasu i dłuższego odcinka drogi, najlepiej z górki. W mieście nie ma to jednak większego znaczenia, a dodatkową atrakcją jest radośnie brzmiący i głośny wydech.

Wygodna i zrelaksowana pozycja zachęca również do dłuższych przelotów, pod warunkiem, że pojedziemy sami, wybierzemy boczne drogi i plecak. Pod względem transportu bagażu design wygrał niestety z praktycznością i brak tu nie tylko uchwytów dla pasażera, ale też jakichkolwiek innych potencjalnych punktów mocowania torby, nie licząc maleńkich otworów obok tylnych podnóżków. Wielka pochwała należy się hamulcom z ABS-em, są skuteczne, przewidywalne i można je obsługiwać jednym palcem. 

Zjedź z asfaltu!

Bardzo przyjemnie zaskoczyło mnie zachowanie Zontesa U1 na szutrach, w piachu, a nawet w głębszym błocie. Zdolności terenowe, sugerowane w stylistyce motocykla, okazują się być całkiem realne. Nie miałem problemu z odcinkami typu TET, pełnymi pułapek przy wiosennych roztopach, i to nawet uwzględniając moje gabaryty, przede wszystkim 120 kg żywej wagi. Oczywiście, przednie koło i skoki zawieszeń mogłyby być większe, a opony bardziej agresywne, ale, cytując klasyka, „motocykl przejechał cały teren”. Dodatkowo elementy ochronne nie są wyłącznie ozdobą. Gmole są naprawdę solidne, odbojniki nie dopuszczają do kontaktu plastików z podłożem, osłony dłoni mają metalowe stelaże, a lusterka nie wystają poza ich obrys. Kilkukrotne gleby nie zostawiły na motocyklu żadnego śladu. 

Nie próbuję przy tym przepchnąć teorii, że U1 125 jest pełnoprawną maszyną offroadową. Nie pozwala zająć idealnej pozycji do jazdy na stojąco, jest nieco twardawy, kierownica ma niewielki skręt, ABS-u nie da się wyłączyć, a rachityczny tylny błotnik sprawia, że lecące spod tylnego koła błoto potrafi wyprzedzić kierowcę i wylądować na wizjerze kasku, nie wspominając o całościowo uwalonych plecach. Jednak coś za coś, a ten interes się opłaca!

Plaster na niezdecydowane serce

Moim zdaniem Zontes U1 125 będzie doskonałym wyborem przede wszystkim w „niepewnych” sytuacjach. Po pierwsze, jako pierwszy motocykl, kiedy nie wiesz jeszcze, w którą stronę pójdziesz. Większość młodych stażem motocyklistów, nie licząc tych zakochanych na zabój w sportach lub chromowanej armaturze, szuka maszyn uniwersalnych, za jakie uchodzą zazwyczaj tzw. miejskie nakedy.

Zontes U1 ma nad nimi wyraźną przewagę i jednocześnie pod tym względem praktycznie nie ma konkurencji na rynku – doskonale zachowując się na asfalcie, pozwala swobodnie zjechać w każdą mijaną boczną drogę i poradzi sobie niezależnie od tego, co tam zastaniemy. Piach, kałuże, błoto, żaden problem. Pamiętam własne cierpienia na moim pierwszym, typowo szosowym motocyklu, kiedy natura wzywała, a ja byłem uwiązany do asfaltu…

Kolejna sprawa to kierowcy o niewielkim wzroście, dla których typowe enduro i crossy są niedostępne, przynajmniej na początku przygody z motocyklami. Niezbyt wysoko umiejscowiona kanapa, kompaktowe rozmiary maszyny i skuteczne zabezpieczenia w razie upadku sprawiają, że może być ona bardzo dobrą offroadową alternatywą, na której można uczyć się podstaw jazdy „po miękkim”, nawet mając „metr pisiąt” i ważąc 40 kg.

Finalnie wreszcie, Zontes U1 125 jest naprawdę kapitalnie wykonany i wydaje się wart każdej złotówki. Ciężko znaleźć elementy, który zdradzają jego chiński rodowód, często kojarzony z negatywnie rozumianą taniością. Na upartego mógłbym się przyczepić do wyświetlacza w kokpicie, który wobec stopnia zaawansowania reszty elektroniki wygląda dosyć archaicznie, ale jest czytelny i posiada chociażby przydatny wyświetlacz biegów. Dodatkowo na lakierowanych na brązowo okolicach setów pojawiły się zadrapania od butów enduro. To jednak wszystko ze sfery utyskiwań. 

Jeśli chińska motoryzacja dalej będzie szła w kierunku, który pokazuje marka Zontes, nad dotychczasowymi hegemonami europejskich rynków mogą zacząć się gromadzić naprawdę ciemne chmury. Tym się trzeba przejechać!

Zontes U1 125

SILNIK
Typ:czterosuwowy, chłodzony cieczą
Układ:jednocylindrowy
Rozrząd:DOHC
Pojemność skokowa:125 ccm
Średnica x skok tłoka:54 x 54,5 mm
Stopień sprężania:9,8:1
Moc maksymalna:14,7 KM (10,3 kW) przy 9000 obr./min
Moment obrotowy:10 Nm przy 7000 obr/min
Zasilanie:wtrysk paliwa Delphi
Smarowanie:mokra miska olejowa
Rozruch:elektryczny
Zapłon:elektroniczny
PRZENIESIENIE NAPĘDU
Sprzęgło:mokre z antyhoppingiem
Skrzynia biegów:sześciostopniowa
Napęd tylnego koła:łańcuch
PODWOZIE
Rama:rurowa, stalowa
Zawieszenie przednie:widelec teleskopowy upside down, Ø 35 mm, skok 125 mm
Zawieszenie tylne:regulacja wstępnego napięcia sprężyny
Hamulec przedni:Ø 260 mm, zacisk dwutłoczkowy, ABS
Hamulec tylny:Ø 240 mm, zacisk jednotłoczkowy, ABS
Opony przód / tył:110/70 R17 / 130/70 R17
WYMIARY I MASY
Długość:2000 mm
Szerokość:845 mm
Wysokość:1105 mm
Wysokość siedzenia:780 mm
Rozstaw osi:1365 mm
Masa pojazdu gotowego do jazdy:150 kg
Dopuszczalne obciążenie:150
Zbiornik paliwa:13,5 litra
DANE EKSPLOATACYJNE
Zużycie paliwa:2l/100 km (średnio w trakcie testu)
CENA
od 14 999 zł
Importer: www.zontespolska.pl
KOMENTARZE