fbpx
A password will be e-mailed to you.

Zimowy koszmar czas zacząć. Motocykle już niedługo zapadną w posezonowy sen. Podpowiemy Wam, gdzie możecie przechować Wasze jednoślady do nadejścia upragnionej wiosny!

Wersja ekskluzywna – warsztat

Elefanten Treffen

Większość serwisów i warsztatów oferuje zimowanie motocykli. Garażowe hale kuszą dodatnią temperaturą, fachową obsługą, a także poczuciem bezpieczeństwa, gwarantowanym ubezpieczeniem.

Zima to doskonały czas na rozmaite naprawy, na które w sezonie nie było czasu. Oddając motocykl do warsztatowego pensjonatu możemy również otrzymać zniżkę na rozmaite usługi, wymianę części eksploatacyjnych, a nawet rabaty na odzież i akcesoria motocyklowe.

W cenie zimowania możemy także liczyć na regularne ładowanie akumulatora, kontrolę i smarowanie łańcucha, a nawet mycie i woskowanie całego pojazdu. Niektóre serwisy proponują nawet opcję przepchania motocykla po hali, aby zapobiec niszczeniu opon.

Co ważne serwisy bardzo często oferują transport motocykla spod naszego mieszkania wprost do garażowej hali. To doskonała wiadomość dla zapominalskich, których zima nieoczekiwanie zaskoczyła na osiedlowym parkingu, a padający śnieg uniemożliwił podróż do wybranego warsztatu.

Jedynym minusem oferty jest wysoka cena. Miesięcznie musimy liczyć się z wydatkiem minimum 100 zł. Kiedy zdecydujemy się na najdroższy pakiet usług, zimowy pobyt może kosztować nas nawet 800 zł.

Opcja grupowa – garaż

Zimowanie motocykla, czyli co masz do wyboru

Motocykliści to istoty stadne. Znajomi znajomych zapewne również borykają się z garażowymi problemami. Czasem wystarczy rzucić hasło w luźnej rozmowie lub założyć wątek na forum, aby zebrać grupę do wynajęcia tradycyjnego garażu.

Opcja wspólnego wynajmowania garażu jest na pewno tańsza od serwisowej hali. Skupisko kilku motocyklistów gwarantuje niekończące się tematy rozmów, sprzyja także podróżniczym planom na nadchodzący sezon. W razie warsztatowych problemów z maszyną możemy liczyć na motocyklową solidarność.

Poza tym dostając klucze od garażu mamy pełną możliwość odwiedzania naszego motocykla, nie krepują nas godziny otwarcia warsztatu czy serwisowej hali.


REKLAMA



REKLAMA


Ofert z garażami do wynajęcia jest sporo. Najczęściej kierujemy się korzystną lokalizacją i niską ceną. Warto wziąć pod uwagę kwestię bezpieczeństwa okolicy, aby nie paść ofiarą złodziejskiej profesji. Sporym zainteresowaniem cieszą się zatem podziemne garaże z monitoringiem i ochroną.

Zobacz również jak przygotować motocykl do zimy!

Na Eskimosa – parkowanie pod chmurką

motocykl pod śniegiem

Rozwiązanie najtańsze i dostępne niemal dla każdego. Opcja szczególnie polecana dla poszukiwaczy mocnych wrażeń. Testowanie wytrzymałości motocyklowych podzespołów na mrozie, ulewnym deszczu lub śniegu może zakończyć się jednak niepowodzeniem. Szczególnie szkodliwa okaże się zapewne wilgoć, czyli odwieczny wróg wszelakiej elektroniki. Rdza i zaśniedziałe styki – gwarantowane.

Widok zaśnieżonego motocykla może wzbudzić współczucie złodzieja, który otoczy pojazd należytą troską. Osiedlowi chuligani również będą mogli czerpać rozrywkę z nowej, bezpłatnej siłowni w formie naszego motocykla. Oczywiście możemy kupić specjalny pokrowiec za cenę niższą niż garażowa składka, ale nawet najdoskonalszy materiał nie zastąpi bezpieczeństwa i wygody ogrzewanego garażu.

Po prostu sprzedaj – motocykl na jeden sezon

Ubrania na zimę

Rozwiązanie dość nietypowe, wymagające dużej odwagi i szczęścia. Zamiast wyszukiwać najlepszej oferty garażowej, martwić się o wrażliwe uszy sąsiadów czy też szlochać do unieruchomionego motocykla, skorzystajmy z dobrodziejstwa portali aukcyjnych.

Nowy właściciel maszyny wyręczy nas z zimowej udręki, a otrzymane pieniądze pozwolą snuć plany o jednośladowej nowości w nadchodzącym sezonie. Kiedy stopnieją śniegi, uradowani wiosenną temperaturą będziemy przeglądać otchłań internetowych ogłoszeń w poszukiwaniu nowej, jednośladowej miłości.

Sezonowe uczucie wiąże się z ryzykiem wpadki. Pułapka okazji w połączeniu z pragnieniem kupna nowego motocykla może nas sporo kosztować. Sezon, w którym planowaliśmy zdobywać rekordowe kilometry może upłynąć na smutkach w warsztacie.

KOMENTARZE

REKLAMA