Yamaha Niken od samego dnia premiery wzbudza niemałe emocje wśród fanów motoryzacji. Jedno jest pewne: Niken jest inny, ale zgodnie z porzekadłem: „inny” nie znaczy gorszy!

Niken został oparty o rozwiązania znane z motocykla MT09, przynajmniej w przypadku jednostki napędowej. Bez wątpienia przednie zawieszenie to nowy patent. Czy nadal jest to motocykl? Bez wątpienia tak! Wszystkie odruchy kierowcy zgadzają się z tymi jednośladowym


REKLAMA

Dwa koła, więcej przyczepności?

Dzięki dwóm kołom osi przedniej zyskujemy większą stabilność oraz przyczepność. Jak jest jej wiele? Tego nie wiemy – bardzo trudno jest dotrzeć do limitu przyczepności – to doskonały objaw! Pozwólcie, że resztę przedstawimy Wam już niebawem w papierowym wydaniu naszego magazynu, tymczasem trzymajcie film, który jest dowodem, że Niken to nadal motocykl i to nie byle jaki!

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Paweł Szkopek i Patryk Pazera już w najbliższy weekend wystartują…
Niken został oparty o rozwiązania znane z motocykla MT09, przynajmniej…