fbpx

Tym razem prezentujemy Wam film o certyfikatach kasków motocyklowych. Wiemy przecież wszyscy, że istnieją różne certyfikaty. Czym jednak różnią się między sobą i co za tym idzie? Przekonajmy się wspólnie, oglądając film ekipy Motosapiens.pl!


Staraliśmy się pokazać, że nasza europejska norma ma swoje wady, ale na tle amerykańskiej nie wypada tak źle, jak się niektórym może wydawać. A kiedy spojrzymy na Snella, o którym większość z naszych znajomych wypowiada się w superlatywach, to ECE nie wygląda bardzo ułomnie, prawda?

Cudze chwalicie swego nie znacie

Tak, wiemy, że prędkość uderzeń w testach jest relatywnie niewielka, i że lepiej by było gdyby kaski upadały pod kątem (rotacyjnie), a nie pionowo, ale nie mamy na to wpływu. Taka jest metoda badawcza i już.

Amerykanie zwracają szczególną uwagę na przebicie skorupy. Europejczycy wolą żeby się uginała. Różne podejścia determinują inne rozwiązania techniczne. Fajnie jest wiedzieć, że takie badania są przeprowadzane, i że badanych jest wiele aspektów bezpieczeństwa.

Mamy uderzenia w kask zarówno w zimnych warunkach jak i podczas upałów. Musicie wiedzieć, że materiały termoplastycznie różnie zachowują się w różnych temperaturach. I całe szczęście ludzie testujący kaski wiedzą o tym. Dodatkowo kaski są badane w warunkach mokrych – co jest niezłą ciekawostką. Amerykanie je zanurzają!

Kask to nie tylko skorupa!

Różnic pomiędzy metodami badawczymi jest sporo, ciężko wybrać te najważniejsze, jest też sporo kompromisów… Sami musicie ocenić czy wiedza o certyfikatach doda wam zaufania do naklejek na skorupie czy nadal będziecie ufać materiałom, z których producenci konstruują swoje produkty.

Mamy nadzieję, że certyfikaty ECE i DOT również będą ewoluować tak jak Snell który robi to co 5 Lat. Bardzo miło nam jest patrzeć na rewolucję w metodach badawczych ciuchów, która właśnie zachodzi na naszych oczach.

Pojawiają się nowe technologie i na pewno prędzej czy później zawitają w świecie motocyklowych nakryć głowy. Póki co śmigajcie bezpieczne, nie testujcie swoich kasków – oby nigdy nie dotykały nawierzchni (a przynajmniej nie gwałtownie).

Motosapiens.pl

KOMENTARZE