fbpx

Stare porzekadło mówi „kto grubo idzie, ten glebnąć musi”. prawdy w tym powiedzeniu jest sporo, a że na Rajdzie Dakar zawodnicy często pędzą poza granicami zdrowego rozsądku, o spektakularne wypadki nie jest trudno. Przedstawiamy wam kilka najbardziej spektakularnych, po których na szczęście nic nikomu się nie stało – nie licząc lekkich urazów.

Nie wiemy dlaczego, ale oglądanie wypadków z zawodów motorsportowych cieszy się ogromną popularnością i nie możemy zaprzeczyć, że czasem potrafi wciągnąć – o ile nikomu nie dzieje się krzywda. Może to jakieś pierwotne uwielbienie do festiwalu zniszczenia, może ciekawość, a może po prostu uświadomienie sobie, jak niebezpieczny potrafi być Dakar, co dodaje mu pikanterii. Wiemy jednak, że gleby w przypadku Rajdu Dakar wyglądają naprawdę spektakularnie, zwłaszcza w przypadku samochodów. Mamy świadomość, że kierowcy są zamknięci w bezpiecznej klatce, więc jesteśmy w miarę spokojni, że nic im się nie stanie, natomiast wzniecony kurz i latające dookoła kawałki nadwozia… po raz kolejny, nie wiemy dlaczego. Nieco gorzej patrzy się na motocyklistów. Po pierwsze wiemy jak bolą gleby na motocyklu, a po drugie zawsze jest obawa czy z zawodnikiem będzie wszystko ok. Na szczęście, zazwyczaj okazuje się, że po tych najpoważniej wyglądających upadkach, zawodnicy wychodzą bez szwanku, a w gorszym przypadku ze złamaniami, które dosyć łatwo ogarnąć. Przyjrzyjmy się zatem, czym są naprawdę spektakularne wypadki. 

Kompilacja wypadków rajdu Dakar z wielu lat!

Wypadek Marca Comy podczas Rajdu Dakar 2011. Groźnie wyglądał, ale ucierpiał tylko motocykl.

 

Paulo Goncalves w 2016 roku pokazał co to znaczy być twardzielem

Ten rodzaj gleby zna każdy off-roadowiec. Dziób w piach i przelot przez kierownice. Jedna z bardziej dezorientujących sytuacji 

Adrien Van Beveren nie ma szczęścia. Spektakularne gleby to jego specjalność. Ta miała miejsce na trzecim odcinku Dakaru 2020. Niestety poważna w skutkach – złamany obojczyk. 

W zeszłym roku Pablo Quintanilla był o krok od zwycięstwa. Niestety, na trasie była prawdopodobnie pułapka nawigacyjna i zawodnicy nie wiedzieli co ich czeka za tym uskokiem… Nie on jedyny dał się tutaj złapać.

Czasem Dakar można zakończyć nie przez własny błąd. Sprzęt potrafi spłatać różne figle, a patrzenie jak płonie i pozbawia Cię szansy na dobry wynik, boli chyba równie mocno co solidna gleba…

 

 

 

KOMENTARZE


REKLAMA

Polecane artykuły
Za nami kolejny etap Rajdu Dakar.  Tym razem zawodnicy ścigali…
Przez całe dwudziestolecie międzywojenne staraliśmy się dogonić Europę Zachodnią w…