fbpx
A password will be e-mailed to you.

Co roku arabscy szejkowie starają się podnosić standardy Abu Dhabi Desert Challenge, które zapracowało już sobie na renomę jednego z najbardziej prestiżowych i najbardziej malowniczych rajdów cross-country naszego globu. Co roku do Emiratów zjeżdżają najlepsi rajdowcy. W roli faworyta ponownie pojedzie Rafał Sonik. „Psychicznie ten rajd na pewno nie będzie trudniejszy niż zeszłoroczny. Nie czuję […]

Co roku arabscy szejkowie starają się podnosić standardy Abu Dhabi Desert Challenge, które zapracowało już sobie na renomę jednego z najbardziej prestiżowych i najbardziej malowniczych rajdów cross-country naszego globu. Co roku do Emiratów zjeżdżają najlepsi rajdowcy. W roli faworyta ponownie pojedzie Rafał Sonik.

„Psychicznie ten rajd na pewno nie będzie trudniejszy niż zeszłoroczny. Nie czuję presji, że muszę wygrać każdą z rund Pucharu Świata, bo takie myślenie byłoby fatalnym doradcą” – mówił przed startem zwycięzca Rajdu Dakar, który rozpoczyna batalię w obronie Pucharu Świata FIM. „Myślę, że zdecydowanie większą presję odczuwa Mohamed Abu-Issa, który w zeszłym roku przegrał ze mną rywalizację zarówno o prymat na wydmach Emiratów, jak i w całym cyklu. Nie ukończył także Dakaru, przed którym żywił ogromne nadzieje na sukces. Trzeba jednak pamiętać, że Katarczyk będzie w zasadzie ‚u siebie’ i tę pustynię zna z pewnością lepiej niż ja.”

W czwartek Rafał Sonik miał czas na ostatni test swojego quada przed odbiorami technicznymi, po których pojazd trafi do zamkniętego parku ferme. – Ustawiliśmy tor na pustyni nieopodal Dubaju, na którym pokonałem kilkadziesiąt okrążeń. Zmienialiśmy ustawienia i ciśnienia, tak by dobrać najbardziej optymalne. To był fenomenalny dzień! Czuję się świetnie i już nie mogę doczekać się pierwszego odcinka specjalnego.


REKLAMA



REKLAMA


Na liście startowej quadowców obok nazwiska krakowianina znalazł się również drugi Polak, zdobywca Pucharu Świata w rajdach Baja Kamil Wiśniewski, który postanowił sprawdzić się na dłuższych dystansach i przygotować do startu w Dakarze. „Z Kamilem znamy się bardzo słabo, ale pamiętam go z rajdu Baja, który odbywało się tuż przed startem marokańskiego OiLibya Rally w 2013 roku. Nie znam go na tyle, żeby przewidzieć jakim będzie konkurentem, ale bardzo się cieszę, że znowu na starcie jest dwóch Polaków. Im więcej dobrych zawodników, tym lepiej. W szczególności, jeśli pochodzą znad Wisły” – skomentował start młodszego kolegi ”SuperSonik„.

Abu Dhabi Desert Challenge rozpocznie się w sobotę 28 marca dość niecodziennym dla rajdów cross-country prologiem. Odbędzie się on na ulicach Abu Zabi oraz częściowo na Yas Marina Circuit – torze na którym odbywają się wyścigi Grand Prix Formuły 1.

KOMENTARZE


REKLAMA