Jakkolwiek dziwnie to brzmi ten scenariusz jest całkiem prawdopodobny. Na razie marka zapowiada poważną restrukturyzację.

MV Agusta stara się uratować swoją płynność finansową. Podobno długi marki z Varese sięgają aż 40 milionów euro. Kwota jest niebagatelna szczególnie, że relatywnie niedawno firma otrzymała spory zastrzyk gotówki od Mercedesa.


REKLAMA

Jak do tego doszło? MV Agusta zainwestowała sporo między innymi w rozwój nowych modeli. Najlepsze jest to, że motocykle marki się sprzedają i to zdecydowanie lepiej niż rok temu, ale nie poprawia to dostatecznie sytuacji marki.

MV Agusta musi teraz jak najszybciej przedstawić sensowny plan restrukturyzacji. Jeśli tego nie zrobi zapewne Mercedes zapewne wykupi kolejne udziały i przejmie od rodziny Castiglioni firmę.

Na taki scenariusz podobno nie chcą zgodzić się nie tylko członkowie rodziny ale też postronni mieszkańcy Włoch. Traktują bowiem MV Agustę jak swego rodzaju dobro narodowe. Mówi się nawet o pomocy dla marki, ale na razie te informacje są dość niejasne. Nie wiadomo kto i w jakiej wysokości oraz formie miałby tej pomocy udzielić.

[AKTUALIZACJA]

Okazuje się, że być może sytuacja nie jest tak zła jak się może wydawać. Polski importer motocykli MV Agusta pospieszył z wyjaśnieniami.

„W nawiązaniu do pojawiających się w mediach wiadomościach o kłopotach finansowych marki MV Agusta, przesyłam krótką informację bezpośrednio z Włoch: Produkcja oraz dostawy motocykli odbywają się na bieżąco. Zamówienia zebrane przez fabrykę tylko w tym roku pozwalają prognozować 42% przyrost sprzedaży w porównaniu do zeszłego roku. Jednocześnie inwestycje w Badania i Rozwój (między innymi nowa seria motocykli oparta na nowym silniku 1000 ccm) sięgają 15% obrotu firmy. To najwięcej w sektorze motocyklowym. Producent zapewnia wszystkich obecnych jak i potencjalnych Klientów, że ciągłość produkcji jak i obsługi motocykli MV Agusta jest niezagrożona.”

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
W końcu równamy do światowej czołówki, szkoda tylko że akurat…
W Warszawie wyłączone zostały urządzenia należące do straży miejskiej. Okazuje…