ZTM nie jest zainteresowany przykładami z innych miast i nadal odmawia motocyklistom możliwości jazdy po buspasach.

Po pierwszej negatywnej odpowiedzi na interpelację Pawłą Lenarczyka dotyczącą wpuszczenia nas na specjalne pasy dla komunikacji miejskiej radny nie złożył broni i zaproponował program pilotażowy. ZTM miałoby wpuścić jednoślady na buspas przy ul. Puławskiej. Okazuje się, że to też zbyt wiele dla Zarządu Transportu Miejskiego (pełen tekst odpowiedzi na interpelację znajdziecie tutaj). ZTM zasłania się tym, że w godzinę na tych pasach jeździ średnio 40 autobusów, a transport zbiorowy ma pierwszeństwo nad indywidualnym.


REKLAMA

Podobno jednoślady na tym pasie stwarzałyby zagrożenie. ZTM stwierdza też, że działa zgodnie z odpowiednim planem, który nie przewidywał wpuszczenia motocykli na buspas.

We wcześniejszych pismach ZTM powoływał się także na koszty związane z nowymi znakami informującymi o możliwości korzystania z wyznaczonych pasów przez motocyklistów. Szkoda tylko, że kiedy chodziło o działaczy UEFA i wpuszczenie ich na te odcinki dróg nikt nic nie mówił o kosztach specjalnych tabliczek, które pojawiły się w odpowiednich miejscach w rekordowo krótkim czasie.

Jedyną dobrą stroną tej sytuacji jest przekazanie sprawy do Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, która wykona analizę rozwiązania i być może przychyli się w końcu do propozycji środowiska motocyklowego.

KOMENTARZE


REKLAMA