fbpx
A password will be e-mailed to you.

Broniący tytułu mistrzowskiego w WSBK, Jonathan Rea sięgnął po zwycięstwo w inauguracyjnej rundzie sezonu w Aragonii. To szczególny, bo setny triumf w karierze Brytyjczyka. Za jego plecami trwała z kolei zacięta rywalizacja o dwa pozostałe miejsca na podium.

Superpole dla Rea

Jonathan Rea sięgnął po najlepszy czas w sobotniej sesji Superpole, choć po pierwszej sesji przejazdów tracił aż cztery dziesiąte do swojego team-partnera Alexa Lowesa. Na drugim szybkim kółku obrońca tytułu odrobił wszystko z nawiązką, zatrzymując stoper na wyniku 1:48.458. To dało mu kolejną wygraną w kwalifikacjach. Ostatecznie drugi był Scott Redding, a TOP3 uzupełnił Tom Sykes. Zaledwie dziesiąte miejsce przypadło Toprakowi Razgatlioglu, który był najszybszy w piątek. Najlepszy czas Turka, dający szóste pole na starcie, anulowano za przekroczone limity torów.

Rea wystartował… i tyle go widzieli

Brytyjczyk świetnie wystartował, a zaraz za jego plecami jechał, ruszający z czwartego pola, Lowes. Duet Kawasaki szybko uciekł stawce, ale szanse Alexa na walkę o zwycięstwo wyparowały stosunkowo szybko. Początkowo Lowes trzymał się za liderem, ale wkrótce jego tempo spadło i musiał oglądać się za siebie.

Niedługo po starcie na miejscu numer trzy jechał Scott Redding, ale nie mógł być pewnym podium. Zaraz za nim plasowali się bowiem Garrett Gerloff, Chaz Davies oraz Toprak Razgatlioglu. Turek wkrótce wyszedł na czoło tej grupy i próbował gonić liderów z Kawasaki. Na kolejnym kółku przed Scottem znalazł się też Davies, który pięknie zaatakował do drugiego zakrętu.Jonathan Rea

Szalona walka o drugie miejsce

Razgatlioglu wkrótce dogonił Lowesa, a potem go wyprzedził. Nie był jednak w stanie uciec od Brytyjczyka. Co prawda na pięć kółek przed metą Turek jechał szybciej niż liderujący Rea, ale w tym czasie Jonathan miał wszystko pod kontrolą. Na gonienie mistrza było po prostu za późno.

Na trzy kółka przed metą Lowes próbował skontrować Razgatlioglu w czwórce, ale Toprak opóźnił hamowanie i nie dał się pokonać. W ostatnim zakręcie Alex wyszedł nawet przed Turka, ale ten odpowiedział na hamowaniu do jedynki okrążenia numer 17. Ich walka sprawiła, że szanse na podium nadal miał Davies. W ostatnim zakręcie wyścigu Lowes co prawda jechał za zawodnikiem Yamahy, ale wykorzystał lepsze wyjście na prostą i na dojeździe do mety wyprzedził Topraka. Tym samym Kawasaki sięgnęło po dublet, a dla Lowesa i Razgatlioglu to było podium numer 25 w karierze WSBK.

Ta walka sprawiła, że pod koniec do grupy walczącej o drugie miejsce zaczęli dojeżdżać Redding oraz Alvaro Bautista. Hiszpan jednak nieco stracił tempo, a potem upadł w drugim zakręcie ostatniego okrążenia, pozbawiając się solidnych punktów za szóste miejsce. Redding tymczasem na ostatnim kółku wyprzedził byłego team-partnera Daviesa i to on finiszował na czwartej lokacie, podczas gdy Chaz był piąty. 

Po upadku Bautisty, na szóstym miejscu metę minął Sykes. Siódmy był Michael Ruben Rindali. W dziesiątce znaleźli się jeszcze Leon HaslamGarrett Gerloff oraz Andrea Locatelli, który był najlepszym z debiutantów.

Jonathan Rea zapisuje karty historii

Sobotni triumf Jonny’ego było jego setnym zwycięstwem w karierze. To historyczny wyczyn. Drugi w tabeli największej liczby zwycięstw w WSBK jest Carl Fogarty mający 59 triumfów na koncie. Mało tego, nikt nigdy w Motocyklowych Mistrzostwach Świata – w którejkolwiek serii – nie sięgnął po sto zwycięstw w jednej klasie!

Tym samym Rea dołącza do takich sław, jak Giacomo Agostini Valentino Rossi, którzy w karierze wygrywali ponad stukrotnie. Agostini wygrał 122 wyścigi w klasach 350ccm i 500ccm Grand Prix. Rossi ma na koncie 112 triumfów w klasach 125ccm, 250ccm i 500ccm/MotoGP. Nikt jednak nie dokonał tego, co Rea, który po wszystkich sto zwycięstw sięgnął w jednej kategorii – World Superbike.

„Po pierwsze zwycięstwo sięgnąłem na Misano w 2009 roku jako debiutant, teraz zdobyłem setny triumf…  To szaleństwo! Każda wygrana była wyjątkowa. Nie jestem gościem, który skupia się na statystykach, ale kiedy dobijałem do granicy stu zwycięstw, to było naprawdę coś. To niesamowita liczba i prawdziwy punkt kulminacyjny kariery!” – mówił po wyścigu Brytyjczyk i dodawał: „Myślę, że teraz czas na Lewisa Hamiltona, żeby sięgnął po setne zwycięstwo w F1. Powodzenia Lewis!”

Debiutancki triumf Odendaala w Supersportach

W wyścigu World Supersport doszło do kolizji pomiędzy liderami wyścigu – Nikim Tuulim oraz Julesem Cluzelem (startującym z pierwszego pola). Na siedem okrążeń przed metą, na dohamowaniu do dwunastego zakrętu, Tuuli uderzył w tył motocykla Cluzela. To sprawiło, że walkę o zwycięstwo rozstrzygnęli między sobą Steven Odendaal oraz debiutant Dominique Aegerter. Zawodnik z RPA skutecznie zaatakował Szwajcara w ostatnim zakręcie, wygrywając swój pierwszy wyścig w WorldSSP. Podium uzupełnił Philipp Oettl. Jedyny Polak w stawce, Paweł Szkopek był siedemnasty.

Już w niedzielę o godzinie 11:00 klasa Superbike zaliczy wyścig Superpole, a o 14:00 wystartuje wyścig numer dwa. 

WSBK w Aragonii – wyniki wyścigu 1:

  ZAWODNIK KRAJ TEAM CZAS
1 Jonathan Rea GBR Kawasaki Racing Team 18 okr.
2 Alex Lowes GBR Kawasaki Racing Team +3.965
3 Toprak Razgatlioglu TUR PATA Yamaha +4.008
4 Scott Redding GBR Aruba.It Ducati +4.242
5 Chaz Davies GBR GoEleven Ducati +4.615
6 Tom Sykes GBR Motorrad BMW WorldSBK Team +6.784
7 Michael Ruben Rinaldi ITA Aruba.It Ducati +8.345
8 Leon Haslam GBR Team HRC +10.187
9 Garrett Gerloff USA GRT Yamaha +10.326
10 Andrea Locatelli ITA PATA Yamaha +17.693
11 Michael Van Der Mark NED Motorrad BMW WorldSBK Team +21.154
12 Axel Bassani ITA Motocorsa Ducati +27.523
13 Isaac Vinales SPA Orelac Racing Kawasaki +30.963
14 Kohta Nozane JPN GRT Yamaha +36.769
15 Lucas Mahias FRA Kawasaki Puccetti +39.334
16 Jonas Folger GER Benovo BMW +41.544
17 Christophe Ponsson FRA Gil Yamaha +43.179
18 Loris Cresson BEL Pedercini Kawasaki +1’21.460
19 Alvaro Bautista SPA Team HRC DNF
20 Eugene Laverty IRL RC Squadra Corse BMW DNF
21 Samuele Cavalieri ITA Pedercini Kawasaki DNF
22 Leandro Mercardo ARG MIE Honda Racing DNF
23 Tito Rabat SPA Barni Ducati DNF
KOMENTARZE