Adam Tomiczek i Maciej Giemza zakończyli pierwszy etap odbywających się w Portugalii zawodów w ramach Enduro European Championship 2019. Adam Tomiczek startował w klasie 250 2t, a Maciej Giemza 250 4T. Zawodnicy musieli przejechać trzy pętle toru. Po pierwszej z nich Tomiczek miał czołową lokatę. Niestety później pojawiły się problemy z motocyklem i znalazł się poza klasyfikacją. Giemza zakończył wyścig na czwartej pozycji tracąc do lidera klasy Patrika Markvarta 3:34:49.

Trasa toru biegła w górzystym terenie miejscowości Góis, 40 km na wschód od Coimbry. Obejmowała ona m.in. trzy odcinki specjalne i test krzyżowy. Zawodników na starcie przywitał grad i oberwanie chmury. Niekorzystne warunki pogodowe zmusiły organizatorów do zmiany pierwotnie zdefiniowanej długości toru z 60 do 47 kilometrów

Złego, dobry początek

– Dzisiejszy dzień zaczął się dla mnie bardzo dobrze. Mimo ciężkich warunków bardzo dobrze
mi się jechało. Po pierwszej pętli byłem na pierwszej lokacie w swojej klasie. Niestety na początku drugiego okrążenia motocykl uległa awarii w efekcie czego byłem zmuszony odpuścić dalsza jazdę. Czasem tak bywa ze mimo szczerych chęci i ciężkiej pracy całego zespołu dzieją się rzeczy na które nie mamy wpływu. Jutro przed nami nowy mam nadzieje lepszy dzień.
– powiedział Adam Tomiczek, zawodnik ORLEN Team.

– Inauguracja sezonu 2019 to chyba jedna z najcięższych imprez Enduro z jakimi miałem styczność do tej pory. Bardzo nasilone opady deszczu odpuszczają jedynie na 10-15 min po czym znów mamy prysznic z nieba. Całe 47 km trasy płynie a zawodnicy walczą o przetrwanie. Jestem blisko podium a to na pewno super prognostyk mając w perspektywie pełen cykl. Na tych zawodach skupiam się na bezpiecznej jeździe bez wywrotek jako, że to moje tegoroczne przetarcie a na słowackiej rundzie zaczynamy pełen atak, bo na koniec sezonu chciałbym znaleźć się na pierwszym miejscu
– dodaje Maciej Giemza.

W młodzieży siła

W zawodach bierze udział prawie 100 zawodników z 14 różnych narodowości. Wśród zawodników przeważa kategoria Junior i Under – 21. To pokazuje, że seria nadal stanowi odskocznię dla utalentowanych młodych zawodników, którzy ścigają się na arenie międzynarodowej i rozwijają swoje kariery. Struktura klasowa motocykli pozostaje taka sama jak poprzednio: Junior U21 (125cc), Junior 1, Junior2 / 3, 250 2T, ponad 250 2T, 250 4T, ponad 250 4T, Senior i Women.

 

Na tor wrócili mistrzowie Europy ubiegłego sezonu: Maurizio Micheluz, mistrz klasy 250 2T,
Roni Kytönen, mistrz w wieku poniżej 21 lat 2019 jak również szwedzki zawodnik Albin Elowson, który startuje do rywalizacji w klasie 250 4T. Tegoroczny sezon Enduro European Championship składa się z czterech wyścigów w: Portugalii, Finlandii, na Łotwie i na Słowacji.

KOMENTARZE

Polecane artykuły
Z radością i pewnością można przyznać, że wraz z rozpoczęciem…
W tym miesiącu mamy dwa powody do świętowania. Po pierwsze,…