fbpx

Fazer 600, wchodząc na rynek w 1998 roku, wyznaczył nowe standardy, jeśli chodzi o klasę motocykli uniwersalnych. Od tego czasu święci triumfy. Nie trzeba nikogo o tym specjalnie przekonywać. 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy tego modelu w Europie od momentu wprowadzenia na rynek mówi samo za siebie. Biorąc pod uwagę, że nowy Fazer będzie musiał w […]

Fazer 600, wchodząc na rynek w 1998 roku, wyznaczył nowe standardy, jeśli chodzi o klasę motocykli uniwersalnych. Od tego czasu święci triumfy. Nie trzeba nikogo o tym specjalnie przekonywać. 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy tego modelu w Europie od momentu wprowadzenia na rynek mówi samo za siebie. Biorąc pod uwagę, że nowy Fazer będzie musiał w ofercie Yamahy wypełnić lukę po dwóch modelach – FZS 600 Fazer i XJ 600, jego sprzedaż nie powinna być mniejsza.


REKLAMA

 

Stylistyka nowego Fazera nawiązuje do obecnie obowiązujących trendów w wytwórni z Hamamatsu. Nowością jest poprowadzenie układu wydechowego pod zadupkiem. Z tym że muszę wyprowadzić wszystkich z błędu. Układ pokarmowy Fazera nie kończy się dwoma tłumikami. Jest to pojedyncza pucha, która ma po prostu dwie końcówki. Wizualnie – dla mnie bomba. Jak wszystko, takie rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Z tym że w właśnie w tym przypadku ze zdecydowaną przewagą zalet. Wygląda to fajnie, łatwo jest zamontować kufry lub sakwy, no i motocykl zyskuje na smukłości. Wadą jest mało miejsca – właściwe totalny jego brak w schowku pod kanapą. Czy motocykl jest ładny, czy nie – oceńcie sami. Mnie na pierwszy rzut oka nie spodobało się jedynie to, że na światłach mijania świeci się tylko jedna lampa. Mniejsza o pierwsze wrażenie postojowe. Sprawdźmy, jak to jeździ!

 

Silniczek pochodzący w prostej linii ze sportowego modelu R6 zasilany jest wtryskiem. Mimo sporego chłodu, jaki panował z rana w górach Tyrolu, gdzie odbywała się prezentacja tego motocykla, Fazer zasilany wtryskiem paliwa zapalił bez najmniejszych oporów i szybko nabrał temperaturę pracy. I co istotne, kierowca nie musi pamiętać już o włączeniu/wyłączeniu urządzenia rozruchowego. FZ6 po prostu nie ma ssania.

 

Zastosowane opony Dunlop D 252 radziły sobie całkiem dobrze, nawet przy bardzo ostrej jeździe. Co prawda kilkakrotnie na wyjściu z zakrętu uciekł mi tył motocykla. Nie wiem jednak, czy spowodowane to było zbyt dużą „turystycznością” opony, czy po prostu sporą mocą Fazera. Trzeba zaznaczyć, że działo się to przy naprawdę brutalnym odkręcaniu na wyjściach z zakrętu. Przednia oponka sprawdziła się doskonale. Ani razu nie dała żadnego powodu do niepokoju. Najbardziej zaskoczyła mnie w duecie z nowymi hamulcami. Pomyślałem sobie, że warto byłoby sprawdzić, czy da się postawić nowego Fazerka na przednim kole. Wcisnąłem nieco dynamiczniej przedni hebel i… tył Yamahy wystrzelił wysoooko do góry. Szczerze mówiąc, to mam mieszane uczucia, czy wszystkim ta łatwość odrywania się tylnego koła od ziemi przypadnie do gustu. Mnie się podoba!

 

Skoro już mowa o hamulcach. Byłem bardzo sceptycznie nastawiony do hebelków nowego FZ6. Po co zamieniać coś dobrego na coś… no właśnie. Na coś innego. W poprzednim modelu zaciski, te same zresztą co w topowych modelach tej marki, sprawdzały się rewelacyjnie. Dlaczego więc rezygnować z czterech tłoczków na rzecz dwóch? Zapytałem o to na konferencji poprzedzającej jazdy. Szef mechaników z niekłamaną szczerością odpowiedział, że jest to tylko i wyłącznie cięcie kosztów. Poprzednie czterotłoki były po prostu znacznie droższe. Kończąc rozmowę ze mną, powiedział tylko: „Nie wyciągaj pochopnych wniosków. Przejedź się motocyklem, zahamuj, a potem powiedz, co o tym sądzisz”. Zrobiłem, jak kazał. Przejechałem, zahamowałem, rozczarowałem się… pozytywnie. Naprawdę nowe heble nie są gorsze od poprzednich. Jedyną ich wadą jest to, że nie są czterotłoczkowe. I teraz wszyscy dealerzy Yamahy będą musieli przekonywać swoich potencjalnych klientów, że „dwa” to wcale nie gorzej jak „cztery”. A klienci, niestety, będą się mogli o tym przekonać dopiero po przejażdżce nową Yamahą. Ech… nie zazdroszczę im. Tym dealerom – oczywiście.

 

Pierwsze odkręcenie gazu i… troszkę mu chyba brakuje w granicach 3,5-4 tys. obr/min. Nie, nie, absolutnie nie jest gorzej niż w poprzednim modelu. Wręcz przeciwnie. Charakterystyka nowego silnika wypada zdecydowanie korzystniej w każdym zakresie obrotów w porównaniu ze starym FZS, jednak spodziewałem się nieco większych fajerwerków. W końcu jest to ten sam silnik co R6, tylko z mniejszą mocą, za to z lepszą krzywą momentu obrotowego. I rzeczywiście Fazer ciągnie z dołu lepiej jak „szóstka”, ale nie obraziłbym się, gdyby momentu był nieco więcej. Musimy jednak pamiętać, że to nadal sześćsetka, a nie jakiś potworny 1300! Dlatego powinniśmy zapomnieć o sprawnym, dynamicznym wyprzedzaniu na szóstym biegu, jeżeli jedziemy wolniej niż 90 km/h. Dla kierowców przyzwyczajonych do jazdy motocyklami klasy średniej nie będzie problemem zredukowanie biegu lub dwóch przed wyprzedzaniem. A kiedy obrotomierz Fazerka wejdzie powyżej 7000 obr/min, potrafi pokazać pazurki! Pamiętajmy, że po przekroczeniu wskazania 7000 na obrotomierzu, do odcinki zostało jeszcze… 8000 obr/min! To prawdziwa uczta dla tych, którzy uwielbiają odgłos silnika kręcącego się powyżej 10 000 obr/min bez najmniejszych oznak niechęci z jego strony.

 

FZ6 Fazer ma być dostępny w sprzedaży już od stycznia 2004 roku. Na FZ6 (wersja naked) będziemy musieli poczekać do marca przyszłego roku. Cena w stosunku do modelu 2003 ma być wyższa o mniej więcej 5 procent.

 

Yamaha FZ6 Fazer

Dwa łyki techniki

Nowy Fazer korzysta ze znanych już nam zdobyczy techniki, ale jest w nim też kilka elementów, które potraktowano w sposób nowatorski. Wielce oryginalnym pomysłem jest rama, w której nie ma ani jednego spawu! Otóż rama składa się z dwóch odlewanych z lekkich stopów połówek połączonych ze sobą śrubami. Zastosowano próżniową technologię odlewania, dzięki czemu odlewy mają ściśle określoną grubość, a powierzchnie są gładkie i całkowicie pobawione wad odlewniczych. Nowa rama waży o 7 kg mniej niż w FZS 600 Fazer, a jej wytwarzanie jest mniej pracochłonne. Wspornik pod siodło potraktowano już bardziej konwencjonalnie, gdyż spawany jest on ze stalowych profili.

 

Silnik Fazera nowej generacji pochodzi w prostej linii z najnowszej YZF-R6. Wbrew pozorom różnice pomiędzy tymi dwoma silnikami są niewielkie i ograniczają się do wałków rozrządu, układu wtryskowego i profilu kanałów w głowicy. Tłoki, wał korbowy i zawory są takie same jak w YZF-R6. Przełożenia skrzyni biegów pozostawiono tak jak do tej pory, zmieniono jedynie przełożenie wtórne. Zgodnie z obowiązującymi normami silnik wyposażono w katalizator.

 

Zastosowanie ekstremalnie krótkiego silnika z YZF-R6 dało możliwość dodatkowego wydłużenia wahacza aż o 70 mm, co przy bliskim położeniu osi zdawczego koła łańcuchowego i osi wahacza zapewnia dobre warunki pracy dla łańcucha i wpływa korzystnie na pracę tylnego zawieszenia. W podwoziu wydłużono rozstaw osi o 23 mm do 1440 mm. Koła pochodzą z aktualnego modelu YZF-R6 i mają szerokość w pełni odpowiadającą swojemu źródłu, tj. 180/55-ZR17 z tyłu i 120/70 ZR 17 z przodu. Natomiast krokiem wstecz, przynajmniej z punktu widzenia potencjalnego klienta, wydaje się użycie dwutłoczkowych pływających zacisków hamulcowych, które zajęły miejsce charakterystycznych dla Yamahy monolitycznych zacisków stosowanych już w pierwszej generacji Fazera.

FZ 6 Fazer dane techniczne:

SILNIK .
Typ: czterosuwowy, chłodzony cieczą
Układ: czterocylindrowy, rzędowy
Rozrząd: DOHC, cztery zawory na cylinder
Pojemność skokowa: 600 ccm
Średnica x skok tłoka: 65,5 x 44,5 mm
Stopień sprężania: 12,2
Moc maksymalna: 98 KM (72 kW) przy 12000 obr/min
Moment obrotowy: 63,1 Nm przy 10000 obr/min
Zasilanie: wtrysk paliwa
Smarowanie: z mokrą miską olejową
Rozruch: elektryczny
Akumulator: 12V
Zapłon: z mikroprocesorem
PRZENIESIENIE NAPĘDU .
Sprzęgło: wielotarczowe, mokre
Skrzynia biegów: sześciostopniowa
Przełożenia: 1: 2,846, 2: 1,947; 3:1,556; 4:1,333; 5:1,190; 6:1,083
Napęd tylnego koła: łańcuch,
PODWOZIE: .
Rama: otwarta, aluminiowa, skręcana
Zawieszenie przednie: teleskopowe, skok 130 mm
Zawieszenie tylne: wahacz aluminiowy, skok 130 mm regulacja napięcia wstępnego sprężyny
Hamulec przedni: podwójny tarczowy, 298 mm, dwa zaciski dwutłoczkowe
Hamulec tylny: pojedynczy tarczowy, 245 mm
Opony przód/ tył: 120/70-17 180/55-17 Dunlop D 225
WYMIARY I MASY .
Wysokość siedzenia: 795 mm
Rozstaw osi: 1440 mm
Masa pojazdu w stanie suchym: 187 kg
Zbiornik paliwa: 19 l w tym 3,5 l rezerwy
Pojemność zbiornika oleju: 3,4 l
DANE EKSPLOATACYJNE: .
Prędkość maksymalna: ponad 200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 3 s
Zużycie paliwa: 5,5 l/100 km
CENA: ok. 31 500 zł
Importer: Mitsui Motor Polska sp. z o. o., 01-304 Warszawa, ul. Połczyńska 120c, tel.: (0-22) 664 42 98, www.yamaha-motor.pl, yamaha@mmp-yamaha.com.pl
KOMENTARZE

REKLAMA