fbpx
A password will be e-mailed to you.

Zarządzająca odcinkiem autostrady A4, spółka Stalexport skierowała do GDDKiA wniosek dotyczący podwyższenia cen za przejazd autostradą na odcinku Katowice-Kraków. We wniosku wskazano, że podwyżka cen miałaby obowiązywać już od października 2020. O jakich podwyżkach mowa?

Ceny mogą wzrosnąć z 10 zł za przejechanie jednego odcinka trasy do nawet 12 zł. Oznacza to, że przejechanie odcinka Katowice-Kraków od października może kosztować nawet 24 zł – oczywiście, o ile GDDKiA przystanie na prośbę spółki.


REKLAMA

Warto zaznaczyć, że kierowcy, którzy korzystają z elektronicznej formy płatności, nadal będą płacić mniej, jednak podwyżka będzie i ich dotyczyć. Cena wzrośnie z 7 zł na każdej bramce, do 8 zł. W tym przypadku chodzi o kierowców, którzy za swój przejazd płacą za pomocą systemu A4Go oraz videotolling – w tych przypadkach odpowiednia kwota jest pobierana poprzez odczyt numeru rejestracyjnego pojazdu. Podwyżki mogą dotyczyć pojazdów grupy pierwszej z WYŁĄCZENIEM motocykli i to jest dobra wiadomość.

Autostrada A4. Będzie drożej

Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się niewielka nie mało znacząca, jednak po głębszej analizie zorientujemy się, że wynosi ona aż 20% – to znaczna suma, tym bardziej, że problemy trapiące trasę A4 są spore. Niekończące się zwężenia, remonty czy korki to chleb powszedni autostrady w okolicach Krakowa. Dużo lepiej nie jest w rejonie bramek pod Wrocławiem. Nowa opłata będzie dotyczyć tylko kierowców aut osobowych oraz dostawczych Ceny przejazdów ciężarówek nie zmienią się i nadal będą wynosić 20 lub 35 zł.

Przedstawiciele spółki nie sprecyzowali skąd wniosek o podwyższenie cen za przejazd. Możemy jednak domniemać, że wpływ na to może mieć pandemia koronawirusa oraz jej ogólny wpływ na gospodarkę. Musimy pamiętać, że przez kilka tygodni w naszym kraju (i nie tylko) obowiązywała kwarantanna co miało olbrzymi wpływ na spadek ruchu drogowego. Oczywiście wszystko powoli wraca do normy, ale według analityków obłożenie trasy A4 jest nadal niższe o 9% niż w poprzednim roku. W kulminacyjnym punkcie obowiązywania kwarantanny, średnie natężenie ruchu na odcinku między Katowicami a Krakowem było aż 0 70% niższe niż w ubiegłym roku.

Z drugiej strony obsługa trasy kosztuje. Spółka ponosi również koszty związane z naprawami oraz ewentualnymi rozbudowami i planowanymi inwestycjami. Jednak jeśli GDDKiA zgodzi się na podwyżkę, to bardzo prawdopodobne, że w niedalekiej przyszłości zobaczymy podwyżki na innych odcinkach trasy. A tego bardzo byśmy nie chcieli.


REKLAMA



REKLAMA


 


źródło: PAP.pl

KOMENTARZE


REKLAMA