Alpy. Najlepsze jeszcze przed nami?
4000 pokonanych kilometrów w siodle motocykla, blisko 200 litrów spalonej benzyny, 3000 metrów przewyższeń na trasie, wielokrotne starcia z kilkunasto-, a niekiedy kilkudziesięcioprocentowymi nachyleniami alpejskich dróg, niebezpiecznie podnoszące ciśnienie krwi widoki kilkusetmetrowych przepaści, przebita dętka, kurz, pył, wiatr, deszcz, przeszywający chłód, nieznośny upał i… nastolatka na pokładzie…... Czytaj cały...















