Suzuki ma to do siebie, że produkuje motocykle, które być może nie są najbardziej zaawansowanymi konstrukcjami na rynku, ale za to są przemyślane i przyjazne użytkownikowi. Nie inaczej jest w przypadku Suzuki V-Strom 800, który może być motocyklem ostatecznym dzięki swoim osiągom, prowadzeniu i poziomowi komfortu. Poznaj bliżej ten model i przekonaj się, dlaczego warto dać mu szansę.
Na skróty:
Umarł król, niech żyje król
Przez wiele lat motorem napędowym Suzuki była seria V-Strom 650, oparta na sprawdzonym silniku V-twin, który ma już ponad 25 lat i nie zamierza się poddawać, choć w przypadku V-Stroma zastąpiono go dwucylindrową, rzędową jednostką o pojemności 776 cm3. Motor szybko zdobył sympatię motocyklistów i dziennikarzy. Jest żwawy, wystarczająco zaawansowany technologicznie i oferuje optymalną moc 84 KM przy 8500 obr./min.
Nowością jest nie tylko fakt, że dwa cylindry są teraz w rzędzie, ale również zastosowanie przepustnicy ride-by-wire. Ta umożliwia bardzie precyzyjne dozowanie gazu i wprowadza tryby jazdy (Suzuki Drive Mode Selector). W trybie C motocykl jest łagodny jak baranek, w trybie B ma optymalną dynamikę, a w trybie A pokazuje, na co go stać. Istotnym dodatkiem jest też montowany fabrycznie, dwukierunkowy quickshifter.
Całość może nie nie jest nadzwyczajna na papierze, ale nie o to chodzi w Suzuki. Jednostka napędowa robi dokładnie to, co powinna i zapewnia optymalne osiągi w każdych warunkach.
Lekki, zwinny i wytrzymały
Najważniejszym elementem motocykla jest oczywiście rama. Ta została wykonana ze stali, by zapewnić wytrzymałość i stabilność. Rama pomocnicza również jest wykonana ze stali i na dodatek przykręcana, co ułatwia ewentualną wymianę. Całość połączono z aluminiowym wahaczem, który łączy lekkość i sztywność. Zawieszenie Hitachi Astemo pochodzi od marki Showa. Z przodu jest widelec upside-down z optymalnymi nastawami, a z tyłu – centralny amortyzator z regulacją napięcia wstępnego sprężyny oraz tłumienia odbicia.
W połączeniu z aluminiowymi kołami o średnicy 17″ oraz hamulcami Nissin z dwoma tarczami o średnicy 310 mm z przodu otrzymujesz pakiet, który pozwoli ci zwinnie pokonywać miejską dżunglę lub płynnie przechodzić z zakrętu w zakręt, kiedy wyruszysz w trasę. Możesz też zjechać z utwardzonych ścieżek, bo koła są wyposażone w opony Dunlop D614, które sprawdzą się na szutrze i leśnych duktach.
Bez dodatkowych akcesoriów motocykl waży 223 kg z płynami i paliwem, co przy tych gabarytach stanowi bardzo dobry wynik. Bak ma pojemność aż 20 litrów!
Komfort i pełna kontrola
Motocykle Suzuki V-Strom zawsze miały to do siebie, że oferowały neutralną pozycję i były dość wąskie w miejscu styku kanapy ze zbiornikiem paliwa. Nie inaczej jest w przypadku V-Stroma 800. Czasami można odnieść wrażenie, że to po prostu rower górski z silnikiem. W najszerszym punkcie motocykl ma 905 mm szerokości. To niewiele więcej niż naked GSX-S1000. Do tego dochodzi wygodna kanapa umieszczona na wysokości 825 mm.
Przyjazna kierowcy jest też elektronika. Najważniejsze informacje i ustawienia są widoczne na pierwszy rzut oka dzięki temu, że ekran o przekątnej 5″ pokazuje informacje w sposób efektywny, a nie efektowny. Oprócz układu ABS o bezpieczeństwo dba też kontrola trakcji Suzuki STCS.
Taki, jak chcesz
Suzuki oferuje bogaty wybór akcesoriów do modelu V-Strom 800, więc możesz go niemal uszyć na miarę. W katalogu czeka spory wybór kufrów aluminiowych i z tworzywa sztucznego, akcesoria ochronne, turystyczna szyba, centralny podnóżek, dodatkowe oświetlenie i wiele innych. Możesz też zamówić siedzisko obniżone o 20 mm lub podwyższone o 30 mm w stosunku do katalogowej wartości.
Masz też do wyboru gotowe pakiety akcesoriów. W wersji Travel Pack otrzymujesz aluminiowe kufry boczne, w City Pack – kufer centralny z tworzywa, a w Protection Pack są osłony silnika, tankpad oraz folia ochronna na zbiornik paliwa. Z kolei Comfort Pack zawiera grzane manetki, szybę turystyczną, handbary oraz stopkę centralną.
Twój motocykl, twoje zasady
Suzuki V-Strom 800 to jednoślad, który możesz skonfigurować idealnie pod swoje potrzeby i to ty ustalasz na nim zasady. Niezależnie od tego, czy chcesz przedzierać się przez miejską dżunglę, wyruszyć w daleką podróż albo wyskoczyć na lokalny track day – doskonale zniesie wszystkie trudy. To sprzęt na tyle uniwersalny, że nawet przez chwilę nie pomyślisz, żeby zamienić go na inny.
